• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie

[17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#2
22.09.2025, 20:11  ✶  

Aleję Horyzontalną starał się odwiedzać możliwie jak najrzadziej.

Powodem nie był stan mieszkania, które wymagało odnowienia, i z którego wyniósł z Jonathanem, co tylko nadawało się jeszcze do użytku albo nie zostało spalone na popiół. Powodem nie była również żadna trauma, która mogłaby go dopaść po Spalonej Nocy. Poza klaustrofobią i ogromną niechęcią do większych zbiorników wodnych Jessie nie zauważył u siebie żadnych oznak budzącego się lęku przed ogniem, dymem, popiołem czy czymkolwiek innym.

Powodem było krzesło.

Dokładnie. Krzesło.

To krzesło, które normalnie stało w kuchni. To krzesło, na którym siedziała Charlotte i które najwidoczniej przejęło po niej tę zdolność, którą geny mu pożałowały, i nie spłonęło w nocy pożaru. To samo krzesło, które stało w kuchni, ale kiedy Jessie i Jonathan poszli do mieszkania, to cholerne krzesło stało w pokoju. W JEGO pokoju! Jakby jeszcze ktokolwiek je tam chciał... W jego samochodzie Charlotte też siedziała - nie mógł on przejąć tej odporności na ogień?

Jak wejdzie do mieszkania teraz, gdzie będzie to krzesło? W łazience? Czy może rzuci się przez okno i Jessie zobaczy je na ulicy, jeszcze bez żadnego zadrapania, żeby było dziwniej, w otoczeniu roztrzaskanego szkła.

Dlatego nieśpieszno mu było do kolejnych wizyt na Horyzontalnej, ale kiedy Hannibal odezwał się do niego z prośbą o spotkanie, nie rozmyślał o tym długo i dał znać, że na tej cholernej Horyzontalnej się pojawi.

Pogoda była całkiem przyjemna, ale wcale nie poprawiło mu to humoru. Przeciwnie, jeszcze bardziej go zniechęciła do wykrzesania z siebie odrobiny więcej optymizmu, przez co musiał przetrwać z poziomem, z którym się obudził - czyli bardzo niskim. Może powinien później wyjść z Benjim na jakiś dłuższy spacer? Niech się psiak przynajmniej nacieszy.

Z Hannibalem spodziewał się spotkać w jego domu, jak się umawiali. W głowie pojawiła mu się jeszcze myśl, że może Hannibal również tracił cierpliwość przez jakieś magiczne krzesło, które nie zajęło się ogniem i przeskakiwało sobie z jednego pomieszczenia do drugiego i może po to poprosił go o spotkanie.

Hannibal jednak nie czekał na niego w swoim mieszkaniu. Nie czekał nawet na korytarzu.

Czekał na niego przed kamienicą. Niby wyprostowany, niby wszystko w porządku, a jednak... Nie, nie było w porządku. Z nikim nie było teraz w porządku.

-Nie mogłeś się mnie doczekać? Jak miło - powiedział na powitanie, rozciągając usta w złośliwym półuśmiechu.

Wyraz twarzy mało oddający faktyczne odczucia, ale nie chciał podchodzić do Selwyna z maską na twarzy.

-Myślałem, że poczekasz na mnie w mieszkaniu, albo na korytarzu, a ty mi wychodzisz na spotkanie przed klatką? Jestem oczarowany, panie Selwyn.

Wzrok przesunął się niżej, z oczu Hannibala na jego nos, niżej na usta, podbródek i zatrzymał się na szyi. Na ciemnych śladach.

-Co, do cholery? - mruknął, marszcząc brwi. -Co ty masz na szyi?

Potem spojrzał na jego dłonie. Czerń.

-Dobra, co takiego dzieje się w twoim mieszkaniu, bo nawet nie będę się łudził, że to jest jakaś próba do twojego kolejnego występu.


!Strach przed imieniem
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (125), Hannibal Selwyn (2259), Jessie Kelly (1712), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Hannibal Selwyn - 22.09.2025, 07:25
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Jessie Kelly - 22.09.2025, 20:11
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Pan Losu - 22.09.2025, 20:11
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Hannibal Selwyn - 23.09.2025, 11:13
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Jessie Kelly - 24.09.2025, 19:44
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Hannibal Selwyn - 25.09.2025, 10:03
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Jessie Kelly - 26.09.2025, 12:45
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Hannibal Selwyn - 27.09.2025, 09:38
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Jessie Kelly - 01.10.2025, 22:21
Jessie Kelly, Hannibal Selwyn - przez Eutierria - 02.03.2026, 11:13
RE: [17.09.1972] Come inside and be afraid | Hannibal & Jessie - przez Hannibal Selwyn - 02.03.2026, 13:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa