• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko

[Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#18
26.09.2025, 11:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2025, 12:18 przez Samuel McGonagall.)  
Bezmyślnie cieszył się przyrodą, bezmyślnie cieszył się kąpielą w jeziorze tak jakby był tam sam, ale obecność drugiej osoby przynosiła dziwne... To nie było normalne, ale wpasowało się tak pięknie w dawno pogrzebane wspomnienia. Dawał się porwać werwie, mięśniom, roziskrzonej wodzie migoczącej w wiosennym słońcu. Śmiech czarodzieja, który kazał się nazywać Lazarusem roznosił się po okolicy i był pieśnią nową, ale jakże mile widzianą. On też mógł się śmiać, mógł też czuć jak krąży mu we krwi zwyczajna ludzka radość, nie tylko niedźwiedzi instynkt.

W pierwszej chwili nie zrozumiał słów czarodzieja.

Różdżka? Jaki z nią problem? Przecież wrosła w łapę... - zdołał pomyśleć gdy dotarło do niego o co chodzi. Przestał skakać i dźwignął cielsko, dźwignął futro ku górze, nasączone jeziorną wodą. Cień padł na rudowłosego mężczyznę, gdy miś na moment spojrzał na niego z góry, z głową umieszczoną na niemal trzech metrach kości i mięśni równie strasznych co zębiska i pazury. To była tylko chwila niezbędna do morfowania się w najkorzystniejszych warunkach. Animag momentalnie zmalał i stanął ciało przy ciele Lazarusa. W jego prawej dłoni wciąż była różdżka, lewą położył znajomemu-nieznajomemu na barku. Jego twarz wskazywała największe zatroskanie.

– Ale jak to..? Tutaj? W jeziorze? – zapytał i gdy tylko zyskał potwierdzenie, bardzo nierozsądnie wsunął mu w palce własną różdżkę, po czym... zanurkował. Nie wahał się pomóc. Nie wahał narazić, ale też nie sięgał po magię, bo prócz animagii i ewentualnego dostosowywania narzędzi do swoich potrzeb zwyczajnie zapominał o tym. Dlatego nurkował, rył w mule zajadle, z zaskakująca pieczołowitością odtwarzając ich drogę przez muliste dno.

– Nie... nie mogę... nie wiem... – wydyszł, gdy organizm zażądał przerwy, a on wygrzebał się na brzeg.

I wtedy jego ręka padła na nie tak przecież zwykły patyk. Na różdżkę tęskniącą za swoim właścicielem.

– Ha! Knieja nam sprzyja! – bo przecież nie boginii Matki, to do Kniei Samuel wznosił swoje modły. – Znalazłem! – pochwalił się, odwracając się entuzjastycznie do Lazarusa. A potem zamarł bo jednak mokre ubranie zwiastowało chorobę. On zaraz znów przywdzieje grube futro, tłuszcz magicznie wypełni jego ciało. Ale mag nie miał tego szczęścia, bo przecież przemieniłby się już w drodze na jezioro.

– Masz trzymaj... – złapał go za rękę i wcisnął między palce różdżkę. Chwila zamarła. Kiedy stało się tak późno? Światło zdawało się bardziej pomarańczowe, wręcz krwawe.

Nagle z wizgiem poderwał się ptak z drzewa. Blady dreszcz przeszedł przez plecy Samuela, gdy pospiesznie zadarł głowę. Jezioro było jego sanktuarium, jego chwilą wytchnienia razem z ojcem. Ojciec jednak wtulił się w ziemię między korzeniami wiekowego dębu, a matka, to matka wybrała niebo. Sam wierzył, że cały czas łypie na niego krogulczym okiem, zwierzęcej duszy, która żyła w niej i finalnie skonsumowała ją w całości.

Ostrzeżenie...

– Musisz iść. Proszę. Tu powinno... tu powinno nie być problemów. Tu możesz. Jesteś cały mokry idź. – zaczął powtarzać, cały czas oglądając się na gałęzie, próbując wypatrzeć tego konkretnego ptaka. A może mu się tylko wydawało? Nie, nie mogło mu się wydawać. Odsunął się od Lazarusa, nerwowo poprawiając chwyt na własnej różdżce, nie patrząc już na niego, zapominając o nim. – Przepraszam, przepraszam, już nie będę, przepraszam... – cichy szelest wypełzał spomiędzy warg jak modlitwa na przebłaganie serce biło zbyt szybko, za moment Knieja upomni się o niego. Nie było czasu.

Ciało wydłużyło się gwałtownie, zyskało znów na wadze, porosło gęstym nastroszonym teraz futrem. Mrugnięcie oka wystarczyło, by spłoszony niedźwiedź pognał pomiędzy drzewa w zupełnie przeciwnym kierunku niż dom. A może właśnie w tym dobrym kierunku? Tak łatwo było zgubić się w lesie...

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lazarus Lovegood (3749), Samuel McGonagall (3329)




Wiadomości w tym wątku
[Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 18.07.2025, 13:47
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 18.07.2025, 23:07
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 19.07.2025, 01:05
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 20.07.2025, 10:50
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 20.07.2025, 15:20
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 20.07.2025, 16:40
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 20.07.2025, 22:43
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 24.07.2025, 00:32
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 24.07.2025, 10:36
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 28.07.2025, 12:43
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 28.07.2025, 14:59
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 16.08.2025, 14:39
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 16.08.2025, 19:09
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 23.08.2025, 19:05
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 23.08.2025, 21:46
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 04.09.2025, 15:57
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Lazarus Lovegood - 04.09.2025, 18:02
RE: [Maj 1969, Lazarus & Sam] Na twardych korzeniach ślisko, na mchu głęboko i miękko - przez Samuel McGonagall - 26.09.2025, 11:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa