Najwyraźniej w sytuacjach krytycznych, Renigald umiał odpowiednio używać zaklęć i zapobiec dosłownemu spaleniu się mieszkania. Co na całe szczęście udało się ocalić dwa, trzy pomieszczenia. Dobra materialne dla starszego blondyna były cenne. Wygoda liczyła się dla niego zawsze. Od momentu spalenia sypialni, nie sypiał dobrze, bądź w ogóle, nie mając swojego wygodnego łóżka. Swojej pościeli, swoich piżam!
Jedyna osoba, która potrafiła odwrócić od tego uwagę, był obecny tutaj jego brat. Choć i jemu musiał Renigald zwrócić uwagę, w jakim stanie jest ich mieszkanie. Nie wspominając o tym, że już kuzynce Lorraine się wyżalił w liście na swoje straty. Czy gdyby sytuacja była odwrotna, też przyleciałby osobiście sprawdzić, czy Iskander jest cały i zdrowy? Bardzo możliwe. Bo przecież są rodziną. Dla siebie, nawet czymś więcej.
Słysząc uwagę brata na temat opętanego krzesła, aż uniósł brew ku górze. A następnie wskazał palcem mebel, jako potępione zło wcielone.
- Jest przeklęte!Odpowiedział zirytowany. Uspokoił się, nie po tym, jak brat go pogłaskał po policzku. Ale po tym, co usłyszał jako następne. Zakup wspólnego mieszkania. Wtedy opuścił rękę. Zaczął analizować czy to się uda. Jeżeli ojciec zobaczy iż większa kwota zniknęła ze skarbca, będzie dopytywał, na co wydał.
Westchnął.
- Kupno byłoby dobrym rozwiązaniem. Najlepiej znaleźć takie miejsce, gdzie nie roi się od szlam i brudnej krwi. Podejrzewam, że to ktoś z nich tutaj wrzucił ogień. Jeszcze mieli czelność mi ubliżać.
Skierował spojrzenie w stronę okna, na widok zniszczonej ulicy Pokątnej. Nie przejmował się pieniędzmi, jeżeli będą potrzebne na nowe miejsce zamieszkania. Jakoś to wyjaśni rodzicom, jeżeli wezmą dużą sumę ze skarbca. Ewentualnie zaciągnie zadłużonych do oddania swoich ostatnich oszczędności, lub zleci komuś kradzież. Zawsze to proste rozwiązania na zdobycie dodatkowych pieniędzy, nie musząc męczyć się i pracować.
Wrócił spojrzeniem na Iskandera.
- Masz już jakąś stałą pracę? Czy wciąż praktyki?
Dopytał, z ciekawości, jak się mu powodziło w tej Francji. Czy jeżeli kupią mieszkanie, to czy będzie na utrzymaniu brata?