• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy

[17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#2
20.02.2023, 17:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.02.2023, 01:42 przez Ulysses Rookwood.)  
Kiedy Ulysses był uczniem Hogwartu, nienawidził Hogsmeade. Było tu pięknie, magicznie, niemal bajkowo, ale też głośno i hałaśliwie. W dodatku żadna to była przyjemność włóczyć się po nim samotnie i znosić pełne zdziwienia spojrzenia sprzedawców, gdy wszędzie pojawiał się w pojedynkę. Jeszcze gorzej było w Trzech Miotłach – przy tłumie uczniów z Hogwartu, zajęcie wolnego stolika tylko dla siebie, było niemal zbrodnią. Oczywiście, w teorii, mógł to zrobić, mógł również wyciągnąć książkę i czytać, ale wyglądałby wtedy jeszcze dziwniej a on – chociaż nieszczególnie przepadał za nadmiarem bodźców, nie lubił też samotności.
W tamtym czasie, gdy Cathal już skończył Hogwart a on dopiero zaczął mieć możliwość odwiedzania Hogsmeade, wiedział, że coś nieodwracalnie go omijało. Chwilami nawet czuł z tego powodu żal, tym silniejszy im większe grupki zwartych przyjaciół widział, ale nawet jeśli bardzo się starał, niespecjalnie potrafił przypasować się do towarzystwa.
Ale potem zaczął dorastać i dziecięcy żal, który wypełniał mu wnętrzności, zaczął się zmieniać. Odkrył, że był dużo lepszym uczniem od reszty, że może nie potrafił być duszą towarzystwa, ale wcale nie musiał nią być. Zaczął poświęcać więcej czasu na to, co go interesowało i ignorować tę część rzeczywistości, w której posiadał oczywiste braki. Nadal się spinał, słysząc śmiech krótko po tym, jak pojawił się w Pokoju Wspólnym lub w Bibliotece, ale nauczył się udawać, że go nie słyszy i tylko gdzieś w środku czuł narastający gniew. A w Hogsmeade... w Hogsmeade wcale nie musiał siadać przy stoliku by przeczytać rozdział lub dwa książki, po prostu szukał takiego miejsca, które nie cieszyło się żadną popularnością wśród uczniów Hogwartu.
Od ukończenia szkoły minęło jednak na tyle dużo czasu, że idąc uliczkami miasteczka, Ulysses nie czuł złości. Nie irytowało go nawet, że tak diametralnie wyróżniał się na tle reszty: w garniturze, koszuli, z ciasno związanym krawatem pod szyją i z wypastowanymi butami. Nie trzeba było rzucać na niego zaklęcia lokalizacyjnego, by wszyscy wiedzieli, gdzie przebywał w Hogsmeade. Cieszył się na myśl o spotkaniu z Cathalem, choć jednocześnie czuł dziwny niepokój.
Ostatnia noc była niepokojąca. Ktoś próbował go w jej trakcie zabić. I to trzykrotnie. Nadal miał po tym ślady na ciele. A Shafiq go ratował. Tak, robił to tylko we śnie a jednak świadomość, że w jakiś sposób skrystalizował sobie postać akurat jego, była dla Ulyssesa trochę niewygodna. To nie tak, że go nie lubił. Całkiem szczerze go uwielbiał. Uwielbiał, bo przy nim zawsze czuł się tak, jakby niczego mu nie brakowało. Zazdrościł Cathalowi barwnego i interesującego życia. Sam chciałby takie wieść. Najlepiej towarzyszyć mu w wykopaliskach. Odkrywać nieodkryte, rozwiązywać zagadki, ciągle zgłębiać wiedzę, poznawać świat. Chwilami, Rookwoodowi wydawało się nawet, że dla takiego życia potrafiłby ścierpieć hałas, krzyki, szuranie i brud. I może nawet potrafiłby powiedzieć ojcu, że chciałby spróbować czegoś troszkę, troszeńkę innego niż to, co miał.
Ale śnić o kimś, jeszcze w tak niebezpiecznym śnie, ciągle szukać u niego ratunku… To było prawie żałosne. 
Jakby jego własna podświadomość naigrywała się z niego.
Ulysses jeszcze nie wiedział, co zrobi z człowiekiem ze swojego snu, ale czuł, że musi go odnaleźć. W pojedynkę, bo niemal wszystko na co miał wpływ, robił sam. Zresztą, teraz byłoby mu nawet głupio, prosić Cathala o pomoc. Co miałby mu powiedzieć? Że został zaatakowany we śnie i skoro we śnie, Shafiq go uratował, to może, skoro już jest w Anglii, pomógłby mu i na jawie? Ach, wylatuje za trzy dni? To nieważne. Nie było tematu.
Wszedł do herbaciarni pani Poodifoot punktualnie. Rozejrzał się po wnętrzu a potem, gdy dostrzegł Shafiqa, skierował się bezpośrednio ku niemu.
- Chyba się nie spóźniłem? – powiedział na powitanie.
Zajął miejsce naprzeciwko Cathala. I pewnie był to jego wpływ, bo sam z siebie, Ulysses wszystko wybierał bardzo rozważnie, długo analizując za i przeciw (żeby w żadnym razie się nie ośmieszyć), ale tym razem zaryzykował i również zdecydował się na jedną z magicznych herbat. Wystarczyło by poczuł jej zapach, by nie zastanawiając się specjalnie nad tym, co mówi, dodać:
- Dobrze wyglądasz. Zdaje się, że egipskie słońce ci służyło.


Odkryj wiadomość pozafabularną
Rzut 1d9 - 2

Wybierasz herbatę "Różany Pocałunek". Różana herbatka sprawie, że zaczynasz adorować osobę, z którą siedzisz przy stoliku. Jeśli jesteście spokrewnieni albo jest płci, która cię nie interesuje, mówisz jej komplementy. Efekt trwa trzy tury.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (3049), Ulysses Rookwood (3097)




Wiadomości w tym wątku
[17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 20.02.2023, 15:59
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 20.02.2023, 17:32
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 21.02.2023, 11:54
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 22.02.2023, 03:14
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 22.02.2023, 03:54
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 24.02.2023, 12:26
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 24.02.2023, 13:36
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 25.02.2023, 01:18
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 25.02.2023, 01:38
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 25.02.2023, 02:32
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 25.02.2023, 11:30
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 26.02.2023, 17:14
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Cathal Shafiq - 26.02.2023, 17:41
RE: [17.04,72, Hogsmeade] Gdy otworzysz oczy - przez Ulysses Rookwood - 26.02.2023, 19:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa