• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars

[13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
29.09.2025, 10:57  ✶  
Badawczy wzrok Millie napotkał całkowicie spokojnie spojrzenie i Brenna uśmiechnęła się do niej pogodnie, zupełnie jak zwykle. Nie przejmowała się tak naprawdę zbytnio tym, co pojawi się karty: złowrogi układ pełen mieczy i rozlanych kielichów nie zaskoczyłyby jej ani nie przeraziły. Nawet nie dlatego, że zupełnie w tarot nie wierzyła (kwestie wiary i niewiary były u Brenny bardzo skomplikowane, zarówno gdy chodziło o bogów, jak i wróżenie czy jasnowidzenie), ale dlatego, że nie spodziewała się w tej chwili niczego dobrego. I nie zamierzała się tym załamywać: trzeba było po prostu sobie radzić i cieszyć się tym, co udało się wyrwać.
– Sok, mleko, przyprawy? – spytała tylko, kiedy Moody zażyczyła sobie herbaty. Brenna podniosła się z miejsca, wyciągając różdżkę, i chwilę później podgrzewała za pomocą zaklęcia wodę w imbryku z porcelany. Przyniosła go tu z Warowni parę tygodni temu – i to ocaliło go przed płomieniami. Z szafki wydobyła mieszanki herbaciane, by wsypać je do filiżanek, a potem uzupełniła o wybrane przez Millie dodatki. Wróciła do stolika z filiżankami akurat, gdy Moody zaczęła tłumaczyć symbolikę.
Nie mogła powiedzieć, że eramita nie pasował. Głupiec musiał odejść i odszedł: eramita w pewnym sensie go zastąpił, bo Brenna bardzo przywykła do tego, że chociaż wiele rzeczy robiła sama, była częścią drużyny, a to do pewnego stopnia się zmieniało. Jeśli szło o odwrócony księżyc, za mało znała jego symbolikę – to znaczy, nie znała wcale – żeby coś wyrokować, a wyjaśnienia Millie były raczej enigmatyczne.
– Ten as denarów wygląda, jakby zwiastował jakiegoś farta na loterii – oceniła Brenna, podsuwając Millie jej filiżankę i spoglądając na ostatnią kartę w układzie, mającą symbolizować jej przyszłość. Świeży początek? Kogo albo co miałby symbolizować? Złoto błyszczało w dłoni, ale błysk bywał zdradziecki, a światło oślepiało, i fałszywe galeony zdawały się odbijać słońce równie jasno, co te prawdziwe. As denarów, który miał do niej znów wrócić, i to w całkiem niedalekiej przyszłości. – Myślałam, że karta możliwości do koło fortuny. Rozumiem, że niektóre oznaczają coś podobnego? – spytała, bo cóż, znowu: znała znaczenia kilku dużych arkanów czy tych bardziej zapadających w pamięć małych, ale tylko o tyle, o ile pojawiały się w jej układach, gdy ktoś jej o tym opowiedział. – W każdym razie, uznam go po prostu za dobrą wróżbę. Chcesz herbatników do tej herbaty? I Miles, jeżeli masz ochotę, możemy się umówić po kolacji tutaj, w Stawie.
Była bardzo daleka od powiedzenia jej „nie idź, jeśli nie chcesz”. Może byłaby to rada, jakiej udzieliłby dobry terapeuta, ale Brenna nie była terapeutą: była kimś, kto widział, że wszyscy noszący nazwisko Moody mają dużo problemów, i miała nadzieję, że może jednak zdołają znaleźć wspólny język. Być może Mabon będzie do tego okazją.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2330), Millie Moody (2540), Pan Losu (69)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 15.09.2025, 08:54
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 15.09.2025, 10:49
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 16.09.2025, 14:00
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 16.09.2025, 15:23
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 17.09.2025, 09:43
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 18.09.2025, 11:45
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 19.09.2025, 09:03
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 22.09.2025, 12:43
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 29.09.2025, 10:57
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 30.09.2025, 13:02
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Brenna Longbottom - 30.09.2025, 13:24
RE: [13.09.72, wieczór, Księżycowy Staw] Tell me about the stars - przez Millie Moody - 06.10.2025, 15:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa