• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus

Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Henrietta Mulciber-Slughorn
#7
20.02.2023, 22:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.02.2023, 23:09 przez Henrietta Mulciber-Slughorn.)  

Materializm…? Nie. Od dziecka była uczona, że przysługi należy spłacać. Ludzie byli w tej materii prości. Jeśli dawało się komuś prezent, czyż obdarowany nie czuł potrzeby rewanżu? Przysługi działały na tej samej zasadzie. Jeśli miało się choć trochę przyzwoitości, czuło się potrzebę odwzajemnienia. I to właśnie czuła Henrietta — potrzebę. Nie należała do kobiet łatwych. Bardzo wiele rzeczy starała się upraszczać. Część z nich sprowadzała do poziomu pewnej… Powagi. Niewiele rzeczy w jej egzystencji działo się tak po prostu. Większość z nich była wypracowana, w ten czy inny sposób. Materializm wynikający ze świadomych wyborów. Tak.

Zamyśliła się. To była dobra dyskusja. Musiała się zastanowić, jednak nie zajęło jej to długo. — Tu już, drogi Kuzynie, wkracza kwestia kultury. Choć ciężko wyobrazić mi sobie zapuszczanie brody przez kobietę, raczej nie mamy do tego biologicznych predyspozycji. — Odpowiedziała unosząc jedną brew ku górze. Może w jakimś świecie kobiety wychodziły za goblinów? Kto wie. — Niemniej, należałoby wówczas tę kulturę zaakceptować. Wszak sami nie chcielibyśmy, by inna społeczność, mająca odmienne zasady od naszych, wchodziła w nasze życie z butami. — Dodała. Mówiła bardzo spokojnie, czasem patrzyła na jakiś martwy punkt nieopodal Wilhelma kiedy myślała, jednak ostatecznie zieleń jej oczu wracała ku jego facjacie. Nie przeszkadzała jej ogromna blizna, którą miał na jej prawej części. Stała się ona jakby jego zespolonym ogniwem; nie wzbudzała w niej żadnych odczuć.

— Słowo. — Pochwyciła i tym razem na jej twarzy zagościło coś na wzór smutnego uśmiechu. Wzrok mimowolnie przeniósł się na regał za Averym. Wspomnienie. — Dobre słowo. Uważasz, że istnieją dobre słowa, Kuzynie? — Jej spojrzenie znów znalazło się na wysokości jego wzroku. Miała przekrzywioną głowę, a spomiędzy ciasnego koku uwolniło się kilka kosmyków. Rada była znaleźć sobie kompana do rozmowy, który nie wzbudzał w niej poczucia straty czasu. Nie sądziła, że to akurat w nim mogłaby znaleźć odpowiedniego rozmówcę.

— Oboje jesteśmy uparci, Kuzynie. — Kiwnęła głową. Z jednej strony to wszystko było podejrzane. Być może został wysłany przez Roberta, by ją zmiękczyć, uśpić jej czujność? Kto wie? Jeśli rzeczywiście był tak otwarty, za jakiego się uważał, to czas pokaże. Ona nie była skora aż tak szybko mu zaufać.


Cóż, Henrietta nie miała okazji wyrobić sobie innego spojrzenia na kwestię Pieczętowania jak to wynikające z podręczników. W końcu tym właśnie były — podręcznikami, które miały wskazać jej odpowiedni tor wiedzy. Co prawda, nawet czytając podręczniki należało umieć samodzielnie myśleć, jednak w tej materii Lenore polegała na płynącej z ksiąg nauki nie mając powodów sądzić, że mogłyby kłamać. I gdy Wilhelm przemówił, a następnie zaczął jej tłumaczyć jak to według niego powinno wyglądać, Henrietta przypomniała sobie, że każdy z nauczycieli miał swoje własne spojrzenie na nauczanie, a niektórzy w ogóle nie korzystali z podręczników mając swój własny sposób.

Nie przerywała mu. Uważnie słuchała. Na razie nie dopytywała, bo wszystko było dla niej jasne. Miał swoje własne poglądy, z którymi się zresztą zgadzała. Mówił bardzo sensownie i to do niej przemawiało. Gdy wspomniał o potrzebie różdżki, sięgnęła po nią z blatu pobliskiej komody, wciąż mu nie przerywając. Była w pełni skupiona. Poważna.

Skupienie i kontrola… Cóż. Można powiedzieć, że to były jej największe atuty, ale nauka pieczętowania pokaże jak bardzo. Nie patrząc już na Wilhelma, jakby całkowicie pochłonięta myślami w sferze nauki, z lekka podniosła różdżkę ku górze. Nie bała się. Nie było czego. Jeśli nie wyjdzie, to właśnie po to tu była — by się tego nauczyć.
Skupienie i kontrola. Wizualizując sobie fehu rozpoczęła próbę jej narysowania. Jedna kreska, a potem…


Rzut d100 - 12

Rzut d100 - 45


...A potem następne, dwie pomniejsze kreski. Za pierwszym razem jej się jednak nie udało. Na papierze nie pojawiło się nic, co możnaby jakkolwiek nazwać fehu. Cóż, to było dla niej do przewidzenia. Potrzebowała wprawy, by w ogóle umieć robić to w sposób płynny i niezawodny. Dlatego też nie nie zniechęcała się, nie niecierpliwiła się, nie poruszyła się gniewnie. Czas. Czas i praktyka...

Spróbowała drugi raz. Podobnie skupiona, zdawała się delikatnie dostrzegać różnicę między tym, co wizualizowała sobie w głowie, a tym, co winno znaleźć się na pergaminie. Ale to wciąż nie było to. Fehu pojawiło się, ale bardzo niewyraźne, urywane, ledwo widoczne. A mimo był to sukces, który wskazywał, że należało iść w tym kierunku.

Ponownie podniosła różdżkę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henrietta Mulciber-Slughorn (3563), Wilhelm Avery (3611)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 30.01.2023, 22:11
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 31.01.2023, 20:13
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 07.02.2023, 22:23
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 08.02.2023, 22:40
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 14.02.2023, 23:26
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 15.02.2023, 21:35
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 20.02.2023, 22:47
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 21.02.2023, 21:02
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.02.2023, 21:52
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Wilhelm Avery - 24.02.2023, 14:51
RE: Kwiecień 1972 r. || Henrietta & Wilhelm || Non scholae, sed vitae discimus - przez Henrietta Mulciber-Slughorn - 23.03.2023, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa