04.10.2025, 08:42 ✶
- A widzisz gdzieś tutaj brata bliźniaka panny młodej? Albo jego narzeczoną? Spotkałeś któreś z nich w ostatnich miesiącach? Przypominasz sobie cokolwiek o jej bliskich krewnych, potentatach winiarskich, o których powinno być przecież głośno na salonach? – spytała, wciąż cicho, jakoś nie zaskoczona jego reakcją. Ona by… hm, właściwie to nie, istniała całkiem spora szansa, że owszem, uwierzyłaby, ale głównie dlatego, że jej niewiara została bardzo mocno zawieszona, jeśli szło o szalone historie i nauczyła się przyjmować zasadę „najpierw sprawdź”. Ukrywać to niby mogła, ale co by to dało, skoro Atreus wierzył, że istnieje jakiś Thoran Yaxley i mógłby o tych urodzinach komuś wspomnieć. Jakoś odruchowo zakładała dotąd, że jego pamięcią nikt się nie bawił. Brenna zastanowiła się mimowolnie, ilu jeszcze było ludzi, którzy napotkali Thorana i pewnego dnia zdziwią się, kiedy usłyszą, że Geraldine Yaxley nie ma bliźniaka i zaczną zastanawiać, kto tutaj oszalał. – On był… oszustem. – To było trochę łatwiejsze do przyswojenia i wyjaśnienia w ciągu tych dwóch minut przed pojawieniem się młodych niż o demonach siedzących w garnkach czy jakoś tak, bo Brenna nie poznała w końcu wszystkich szczegółów. – Bardzo wkurwiającym oszustem. W sumie to nie mam pojęcia, czy on faktycznie był na tych urodzinach, czy jakby wmówił ci to potem. Używał czegoś na kształt hipnozy. Dał radę mnie przekonać, że byliśmy nawet razem na cholernych wakacjach. I przez niego nosiłam krzesła. Nie wierzysz? Spytaj potem podczas wesela kogoś z Yaxleyów, jak nazywają się bracia Ger, nie wspominając o Thoranie. Zakład, że jego imię nie padnie?
Może rzuciła to ot tak. A może miała nadzieję, że słowo „zakład” historię chwilowo zakończy i poczeka na lepszy moment, bo Atreus będzie chciał sprawdzić, kto go wygra.
Może rzuciła to ot tak. A może miała nadzieję, że słowo „zakład” historię chwilowo zakończy i poczeka na lepszy moment, bo Atreus będzie chciał sprawdzić, kto go wygra.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.