Londyn, dnia 15 września
Do rąk własnych
Sz.P. Robert Albert Crouch
Sędzia Wizengamotu
Sz.P. Robert Albert Crouch
Sędzia Wizengamotu
Szanowny Panie Sędzio,
dziękuję za Pana list oraz za wyrażoną w nim troskę o losy naszego miasta i obywateli. Tak zwana „Spalona Noc” była ciosem, który dotknął nas wszystkich — nasze domów, naszą pamięć i zaufanie do bezpieczeństwa publicznego. Jednakże doświadczony ból wymaga od nas, jako instytucji stanowiącej prawo i stojącej na straży tegoż, nie gwałtowności i emocjonalnej histerii, lecz skutecznych i metodycznych działań.
Ministerstwo Magii traktuje te wydarzenia z najwyższą powagą. Dochodzenia są prowadzone nieustannie; część operacji i decyzji wymaga dyskrecji, aby nie naruszyć pracy śledczych i nie zaszkodzić osobom poszkodowanym. Chcę również wyraźnie zaznaczyć, że moja obecność i zaangażowanie podczas koszmaru 8 września, wbrew opinii wrogów stabilizacji kraju, nie podlega najmniejszej wątpliwości – nie zwykłam opuszczać pola walki, nawet jeśli jest ono przysypane popiołem, a ryzyko zamachu stanu zmusiło mnie do koordynowania wszelkich działań antykryzysowych poza murami gmachu.
Zgadzam się z Panem co do potrzeby jasnego potępienia przemocy i wskazania tych, którzy są za nią odpowiedzialni. Równocześnie podkreślam, że naszą siłą jest prawo i procedura: każdy, kto zostanie wskazany, musi stanąć przed sądem na podstawie dowodów, a nie pogłosek czy reaktywnych emocji tłumu żądającego krwi. Tylko taka droga przywróci społeczeństwu wiarę w porządek, sprawiedliwość i poszanowanie instytucji.
Jestem głęboko przekonana, że Pan jako Sędzia Wizengamotu jest w pełni świadom powyższego, a pana młodość i ambicja nie przysłaniają najważniejszych wartości przyświecających powagi sędziowskiej togi. W czasach, gdy każdy szept może stać się nagłówkiem, a każde oskarżenie – narzędziem politycznej walki, warto ważyć słowa z większą niż zwykle ostrożnością. Pana publiczne wypowiedzi mają moc wpływania na reputacje rodzin i instytucji, które od pokoleń są częścią struktury naszego społeczeństwa, a my jako Ministerstwo Magii zobowiązani jesteśmy prawem i obyczajem do ochrony tychże.
Z przykrością informuję, że obecnie prowadzę wzmożone prace w gronie moich najbliższych doradców i Szefów Departamentów, aby sformułować klarowny w wspólny front Ministerstwa Magii, związany nade wszystko z odbudową i umocnieniem kraju po tym straszliwym ataku. Wszelkie pomysły i inicjatywy proszę przekazywać do biura Naczelnego Sędziego Wizengamotu. W miarę możliwości zapoznam się z nimi.
Z wyrazami najwyższego szacunku,
Eugenia Jenkins
Ministra Magii Wielkiej Brytanii
@Robert Crouch