11.10.2025, 23:00 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.10.2025, 23:09 przez Alexander Mulciber.)
Odpowiedź na list Scarlett nadeszła 11 IX 1972 roku. W kopercie tkwiły dwie kartki.
Na drugiej z kartek zapisano:
Skoroś zaczęła o niciowidzeniu.
Przepisałem sobie Twoje słowa. Są ładne. Ładnie ubrałaś w słowa to, o czym nie sądziłem, że da się w słowa ubrać.
Tak. Miałem tak.
Jeżeli potrzebujesz słów chłodnych i precyzyjnych.
Naukowiec powtarza badanie po stokroć, nie dlatego, że spodziewa się odstępstwa od wyników, ale dlatego, że wartość naukową ma również ich potwierdzenie w niezależnych od siebie studiach i pomiarach. Wszystko sprowadza się do obserwacji. Do wypracowania metody. Nawet w szaleństwie jest metoda. Nazwij to jak chcesz, szaleństwem, obsesją, ale niczego nie będziesz tak pewna, jak tego, co zbadasz za pomocą tej metody.
Jeżeli potrzebujesz słów ciepłych i czułych.
Gdy powtarzasz czyjeś imię, czy przejmujesz się kształtem tworzących je zgłosek, czy posmakiem, jaki zostawia na Twym języku? Czy gdy mówię do Ciebie, raz za razem, Scarlett, czy myślisz, że skupiam się na samym akcie repetycji, czy na moim uczuciu wobec osoby, o jakiej to imię stanowi? Gdy zapewniasz mnie w liście, "jestem bezpieczna", "wszystko jest dobrze", "w porządku", nie uważam tego za nudną repetę, lecz cieszę się, że pozostajesz w zdrowiu.
Nie przestawaj patrzeć na nici.
Przepisałem sobie Twoje słowa. Są ładne. Ładnie ubrałaś w słowa to, o czym nie sądziłem, że da się w słowa ubrać.
Czy mogę to nazwać obsesją? Czy miałeś tak kiedyś, że sprawdzałeś kogoś nici tak często, że aż wydawało się to niezręczne? Tak bezwstydnie, dopatrując się zmian. Tak zuchwale, przy każdej osobie, która kręci się nieopodal i od wyniku ich nici rozkładasz karty ufności... A ufności brakuje i tak, bo i tak chwilę później sprawdzasz nici.
Tak. Miałem tak.
Jeżeli potrzebujesz słów chłodnych i precyzyjnych.
Naukowiec powtarza badanie po stokroć, nie dlatego, że spodziewa się odstępstwa od wyników, ale dlatego, że wartość naukową ma również ich potwierdzenie w niezależnych od siebie studiach i pomiarach. Wszystko sprowadza się do obserwacji. Do wypracowania metody. Nawet w szaleństwie jest metoda. Nazwij to jak chcesz, szaleństwem, obsesją, ale niczego nie będziesz tak pewna, jak tego, co zbadasz za pomocą tej metody.
Jeżeli potrzebujesz słów ciepłych i czułych.
Gdy powtarzasz czyjeś imię, czy przejmujesz się kształtem tworzących je zgłosek, czy posmakiem, jaki zostawia na Twym języku? Czy gdy mówię do Ciebie, raz za razem, Scarlett, czy myślisz, że skupiam się na samym akcie repetycji, czy na moim uczuciu wobec osoby, o jakiej to imię stanowi? Gdy zapewniasz mnie w liście, "jestem bezpieczna", "wszystko jest dobrze", "w porządku", nie uważam tego za nudną repetę, lecz cieszę się, że pozostajesz w zdrowiu.
Nie przestawaj patrzeć na nici.
Na drugiej z kartek zapisano:
Scarlett,
Nie zastąpię Ci ojca, choćbym nie wiem jak próbował.
Nie umiem tego zrobić.
Wszyscy czujemy się zawiedzeni przez swych ojców, gdy dorastamy. Byli przecież tak wielcy, a nagle zdają się nam tak mali. Tak przerażajaco... Ludzcy. Nie jestem gotów zobaczyć zawód w Twoich oczach, dziecino. Więc pozwól mi zrzędzić, do licha. Nie umiem z Tobą inaczej.
Chciałbym, żebyśmy pozostawali w kontakcie. Zależy mi na tym, żebyś mówiła mi rzeczy. Nie musisz odzywać się codziennie. Może być co drugi dzień. Co tydzień. A jednak chciałbym, żebyśmy ze sobą rozmawiali. O rzeczach.
Nie zastąpię Ci ojca, choćbym nie wiem jak próbował.
Nie umiem tego zrobić.
Wszyscy czujemy się zawiedzeni przez swych ojców, gdy dorastamy. Byli przecież tak wielcy, a nagle zdają się nam tak mali. Tak przerażajaco... Ludzcy. Nie jestem gotów zobaczyć zawód w Twoich oczach, dziecino. Więc pozwól mi zrzędzić, do licha. Nie umiem z Tobą inaczej.
Chciałbym, żebyśmy pozostawali w kontakcie. Zależy mi na tym, żebyś mówiła mi rzeczy. Nie musisz odzywać się codziennie. Może być co drugi dzień. Co tydzień. A jednak chciałbym, żebyśmy ze sobą rozmawiali. O rzeczach.
Alexander
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat