• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria

[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#8
14.10.2025, 18:16  ✶  
W jej wnętrzu aż coś drgnęło - może irytacja, może wspomnienie starych emocji, których nie chciała przywoływać. Uśmiech, który pojawił się na jego twarzy, wydał jej się znajomy do bólu: ten sam, którym kiedyś posługiwał się, gdy chciał sprowokować, gdy bawiło go jej oburzenie. Nie zmienił się. Ani odrobinę.
- Nie było to moim zamiarem - odparła chłodno. Ton miała perfekcyjny: wystarczająco grzeczny, by nie można było się przyczepić, i wystarczająco oszczędny, by nie pozostawić miejsca na dalsze zaczepki. Oboje zdawali sobie sprawę ze swoich kłamstw, ale w tym służbowym środowisku było to niemal obowiązkowe.
- Nie zajmuję się malowaniem obrazów - nie była to właściwie odpowiedź na jego pytanie, nie chciała zdradzać, co potrafi, a czego nie. Nawet jeśli dosłownie nie umiałaby mu pomóc, pewnie znalazłby kogoś, kto może. Technicznie nawet nie skłamała, w końcu nie było to jej profesjonalne zajęcie. Nikt poza rodziną nie wiedział o jej ambicjach malarskich i dopóki nie będzie gotowa, nikt się o nich nie dowie. Zbyt wiele razy w życiu nauczyła się, że prawda bywa bronią, której nie warto trzymać ostrzem do siebie. - O jakiej odległości konkretnie mówimy? - nie była pewna, czy chce wchodzić w jakiekolwiek szemrane interesy z Lestrangem, ale ciekawość przeważyła, szczególnie że to temat z jej spektrum zainteresowań.
Kiwnęła głową z lekkim uśmiechem. Zignorowała przyjemne ukłucie satysfakcji. Oczywiście mógł kłamać i wcale nie wierzyć w jej zdolności, ale ostatecznie i tak nie miało to znaczenia. Potrzebował analizy autentyczności i to właśnie dostanie. Za odpowiednią opłatą naturalnie.
- Interesująca dziedzina - przyznała z nutką szacunku. Praca, w której mógł zaglądać pod powierzchnię, rozkładać ludzi na czynniki pierwsze, analizować ich słabości bez konieczności okazywania współczucia. Nie spytała o szczegóły, bo doskonale wiedziała, że i tak niczego by się nie dowiedziała. Poza tym nie była pewna, czy chciałaby wiedzieć.
Astoria odłożyła pergamin na biurko, dokładnie prostując jego krawędzie, jakby odruchowo potrzebowała uporządkować przestrzeń. Wzięła pióro, podpisała w odpowiednim miejscu, a następnie przesunęła dokument w jego stronę, zatrzymując się na moment, by unieść spojrzenie.
- Niezbędną formalnością - poprawiła go formalnym tonem. - Procedury zabezpieczają obie strony. Zapewniam cię, że nie przedłużam tego procesu.
Nie kwestionowała kwestii anonimowego podarku, nie było to nic dziwnego w galerii, więc zwyczajnie kiwnęła głową. Kilkanaście kolejnych minut upłynęło na dopinaniu szczegółów: sprawdzała papiery, upewniając się, że wszystkie rubryki zostały wypełnione poprawnie, daty i pieczęcie zgadzały się co do joty, a podpisy były zgodne z procedurą. Następnie podniosła obraz, obejrzała jego powierzchnię pod kątem mikroskopijnych zanieczyszczeń i kurzu, by zaklęciem oczyścić każdy najmniejszy zakamarek. Potem ostrożnie umieściła go w futerale transportowym, zabezpieczającym dzieło przed uszkodzeniami.
Gdy wszystko było gotowe, wyszła z gabinetu i wróciła z drugim obrazem. Jej wyraz twarzy malował rozdrażnienie. Położyła przed nim wynik analizy, który dowodził, że obraz okazał się podróbką. Perfekcyjnie wykonany, niemal niemożliwy do odróżnienia na pierwszy rzut oka, ale specjalistyczne zaklęcia ujawniły fałsz.
- Rozumiem teraz, czemu uważałeś drugą analizę za zbędną - powiedziała spokojnie, lecz każdy ton, każdy rytm jej głosu zdradzał ukrytą irytację i gniew. Podeszła do okna, oddychając głęboko, by zapanować nad emocjami. - Myślisz, że to żarty? - odwróciła się, wbijając w niego stalowe spojrzenie. - Traktuję moją pracę bardzo poważnie, więc jeśli myślałeś, że uda ci się podkopać moje kompetencje... gdybym przyjęła ten obraz, ucierpiałaby moja reputacja i wiarygodność.
Jej głos był zimny i wyraźny, każdy akcent ważył słowa, jakby same dźwięki mogły udowodnić jej stanowczość. W powietrzu wisiała cisza, napięta i ciężka, a Astoria stała jak posąg - mistrzyni własnych emocji, zewnętrznie opanowana, wewnętrznie kipiąca.
- Ty masz sztukę za nic, ale dla mnie jest całym moim życiem. Zabierz swoje obrazy i wynoś się.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (3407), Rodolphus Lestrange (3272)




Wiadomości w tym wątku
[2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 12.10.2025, 09:47
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 12.10.2025, 19:16
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 12.10.2025, 20:48
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.10.2025, 01:33
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 13.10.2025, 11:42
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.10.2025, 23:01
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2025, 10:35
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 14.10.2025, 18:16
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 14.10.2025, 18:41
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 15.10.2025, 02:14
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.10.2025, 12:07
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 15.10.2025, 17:23
RE: [2.09.1972, południe] The Death of Peace of Mind | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.10.2025, 20:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa