14.10.2025, 22:15 ✶
10.09.1972
Cedric,
Mam nadzieję, że ta straszna noc skończyła się dla Ciebie dobrze. Że nic ci nie jest i jesteś cały i zdrowy. Chciałam ci podziękować za pomoc i za czekoladę. Nie wiem co by się stało gdyby nie ty i inni brygadziści. Nie wiem jak mogę ci podziękować, dlatego postanowiłam dać ci coś, przez co może uśmiechnie się do ciebie Matka podczas Mabon. Pewnie przez te całe problemy, w ministerstwie panuje taki chaos, że ciężko myśleć o czymś innym.
[do koperty został dołączony ładny, starannie wykonany bukiecik kwiatów, które mogły zostać złożone na ołtarzu Matki podczas Mabon. Dominowały w nim błękitne, drobne kwiatuszki - jeśli Cedric był chociaż trochę spostrzegawczy, to pewnie mógł zauważyć że przypominają te same, które przez chorobę rozkwitały między włosami Dory. Oprócz tego zostały w niego wplecione jesienne zioła, zboża i późno rozkwitające kwiaty.]
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.