17.10.2025, 16:51 ✶
Twój brak zaproszenia jest zasadny. Poza tym to, że Lorien nie wie o liście gończym, nie zmienia nic w tym, że Stanley od miesięcy nie pojawia się w pracy. Nie wnikam w to dlaczego Lorien ani inni nie pytają o niego fabularnie, skoro są jego rodziną, ale chłop ma swój rozum, więc nie wiem, czy sam by tam w ogóle poszedł.
Stanley może wymyślić dla siebie alternatywę i zgłosić się z nią do mnie sam. Jeżeli Necronomicon mu pasuje, a nic innego nie, no to ok - jest to opisane w wątku Mabon. ("A co jak nie mam rodziny...? Oraz inne sytuacje." - Trzeba kliknąć to rozwinie się dodatkowy opis.)