• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Sidonie Lockhart

Sidonie Lockhart
(not) trust me, i'm doctor
Zszyj czerwone z czerwonym, żółte z żółtym, białe z białym. Na pewno będzie dobrze
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoka kobieta (177 cm), bardzo szczupła z gęstymi blond włosami, które podczas pracy ciasno związuje. Chodzi szybko i jest energiczna. Jej ubrania są stonowane, dość formalne, można wręcz je określić, jako nudne.

Sidonie Lockhart
#1
19.10.2025, 22:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2025, 09:36 przez Dearg Dur.)  

Sidonie Lockhart

Urodzenie: 27.05.1937, numerologiczna siódemka - Filozof, Bliźnięta
Stan cywilny: panna
Krew: półkrwi
Zamieszkanie: Londyn, ulica Pokątna
Pochodzenie: Dolina Godryka, rodzice - Daniel Lockhart (zarządca majątku bocznej odnogi czystokrwistego rodu) oraz Tessa Lockhart, z domu Lovegood - magimedyczka w miejscowej, niewielkiej, prywatnej lecznicy. Sidonie do Londynu przeprowadziła się po dostaniu się do Akademii Munga.
Kształtowanie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: I
Różdżka: 11 cali, włos z ogona jednorożca, akacja, dość elastyczna
Zwierzę totemiczne: kawka
Aura: świetlista zielona z odcieniami fioletu
O zdolnościach: Sidonie jest dobrze wykształconą i doświadczoną uzdrowicielką, co za tym idzie jej mocną stroną poza leczeniem, co oczywiste, jest magia kształtowania oraz rozpraszania. Poza tym osiągnęła biegłość w łamaniu klątw dotykających czarodziei w związku z pracą na Oddziale Urazów Pomagicznych. Radzi sobie dobrze z transmutacją do tego stopnia, że opanowała animagię. Całkiem dla swojej przyjemności w ramach rozrywki lubi latać na miotle i jak każdy z Lockhartów potrafi wcisnąć każdą ściemę bez mrugnięcia okiem.
Poza pracą w szpitalu zdarza się jej leczyć na zlecenie, po znajomości, poza rejestrem, w takich sytuacjach bywa, że rozlicza się barterem i tak kiedyś ofiara niefortunnej klątwy, którą się zajmowała, podzieliła się podstawami nekromancji. Ta dziedzina magii wydała się zbyt przydatna, by ją kategorycznie odrzucać, ale ostrożność nakazała wgłębiać się w temat spokojnie, powoli, łapiąc każdą okazję by zyskać dostęp do informacji na temat nekromancji.
Nie radzi sobie z zauroczeniami, nigdy nie poświęciła zbyt dużo czasu tego rodzaju zaklęciom zwyczajnie nie jest to coś, co trzyma się jej głowy. Teleportacja również sprawia jej problemy, ponieważ skutkuje skręceniem żołądka i nie przepada za pracami manualnymi, mimo że jej zawód wymaga zręcznych dłoni, to nigdy nie znalazła się w grzebaniu w drewnie, farbach czy szyciu, być może przyczyna tkwi niezadowalających ją efektach prób zmagań z tą materią.
Trust me bro 0: Umiejętność rodzinna, jeśli chce na jej historyjki ludzie zwykle łapią się bez mrugnięcia okiem.
Leczenie III:   Biegłość w leczeniu nabyła przez lata - najpierw w ramach nauki w Akademii Munga,  potem w trakcie specjalizacji na Urazach Pomagicznych, na prywatnych zleceniach i poprzez pracę w ramach Czarodziejskiego Pogotowia Ratunkowego.
Klątwołamanie III: Obok kształtowania i transmutacji to rozpraszanie jest dziedziną, w której Sidonie zawsze czuła się pewnie, gdy na stażu w szpitalu zdecydowała się na pracę na urazach pozaklęciowych znajomość łamania klątw stało się umiejętnością, którą musiała nauczyć się by móc pomagać pacjentom. To co potrafi głównie ogranicza się do zdejmowania złośliwych zaklęć i klątw, które przytrafiły się czarodziejom, nieraz zdarzało się, że ściągała czary z kogoś rodziny lub jakiegoś ich znajomego, oczywiście nigdy nie była w stanie z nich wyciągnąć prawdy, jak doszło do oberwania klątwą.
Animagia III: Od zawsze lubiła transmutację, była to jej mocna strona w Hogwarcie, poświęcała dużo czasu nad podręcznikami z tego przedmiotu, mocno przy tym pogłębiając swoją wiedzę. Nie od początku przyświecał jej cel w postaci animagii, jednak ambicja doszła do głosu i zaczęła próbować się w tym. Ostanie lata nauki Hogwartu, poza nauką do owutemów, wypełniła ćwiczeniami pod przemianę, którą po raz pierwszy udało jej się osiągnąć po zakończeniu szkoły. Przyjmuje postać kawki.
Latanie na miotle I: Nauczyła się latać na miotle w szkole, całkiem nieźle, bo dostała się do domowej drużyny Quidditcha, choć zwykle była w składzie rezerwowym. Samo latanie okazało się być dość potrzebną umiejętnością, gdy teleportacja czy świstoklik za każdym razem wywraca jej żołądek na drugą stronę.
Znajomość półświatka I: Przez lata, odkąd ukończyła staż była proszona przez tego i tamtego krewnego o przysługę, o połatanie czasem samego siebie, czasem znajomego lub znajomego znajomego, czasem ktoś pojawiał się na jej progu, ale równie często dostawała adres by się tam udać i pomóc, a że jej rodzina kręci się po rożnych miejscach, organizacjach (mniej lub bardziej formalnych) i osób, które mają wpływy, to poznała również półświatek.
Niewidzialność 0: Nie jest powszechnie znana, łatwo umyka pamięci, jest w stanie to wykorzystać na własną korzyść.

Magiczny antytalent III: Nie ma w ogóle talentu do zauroczeń, nigdy też nie przepadała za tym działem magii. Inkantacje szybko ulatują jej z pamięci.
Głodomór II: Je dużo, nie widać, bo raczej można ją opisać jako chudą, może przez intensywną pracę w szpitalu. Poza tym potrzebuje podwójnej dawki leków i eliksirów, aby osiągnąć zamierzony efekt.
Brak energii I: W trakcie pełni nie wysypia się, nie potrafi dobrze się skoncentrować, co za tym idzie czary jej nie wychodzą.
Drobny lęk - raki I: Obrzydlistwo, w dzieciństwie natknęła się na nie w rzece, duże (jak na standardy dziecka), buro-brązowe, poruszają się w sposób, dla niej, niepokojący.
Wegetarianin I: Odkąd udało jej się przyjąć zwierzęcą formę każdy posiłek mięsny rośnie jej w ustach.
Wrażliwy żołądek I: Podczas nauki teleportacji zaczęło się od mdłości, teraz przy teleportacji, szczególnie na duże odległości, lub użyciu świstoklika kończy się to silnym odruchem wymiotnym, dlatego praca w Magicznym Pogotowiu Ratunkowym była trudnym etapem w jej karierze zawodowej.
Uczulenie na srebro I: Kontakt ze srebrem kończy się zaczerwieniem w miejscu dotknięcia oraz pojawieniem się swędzącej pokrzywki. 
Skrzat półkrwi I: Nie odmawia pomocy, zwłaszcza gdy chodzi o problemy zdrowotne, będzie wzdychać, przewracać oczami, ale nie zostawi nikogo w potrzebie.

Edukacja: Hufflepuff, Hogwart, była uczennicą, która nie sprawiała problemów, poświęcała się przedmiotom, z których jej szło dobrze lub ją interesowały, reszta po prostu starała się zaliczyć na znośnym poziomie. Najlepiej radziła sobie z Zaklęciami, Transmutacją czy OPCM, przykładała się do przedmiotów przyrodniczych przez pracę jej matki, z którą miała kontakt w domu rodzinnym. Poza tym w szóstej klasie udało jej się dostać do domowej drużyny Quidditcha, ale częściej była rezerwową, niż latała na lewym skrzydle. Po SUM-ach zdecydowała się dobór przedmiotów potrzebnych do dostania się na staż w Szpitalu św. Munga. Po Hogwarcie  przygotowała się pod okiem matki do egzaminu wstępnego do Akademii Munga, udało jej się dostać. Po trzech latach nauki zdecydowała się na specjalizację w urazach pozaklęciowych i klątwołamaniu.
Doświadczenie: Po ukończonej nauce w Akademii, pracowała przez siedem lat na oddziale urazów pomagicznych, nierzadko leczyła i opatrywała krewnych i ich znajomych poza godzinami pracy, poza szpitalem i rejestrami. Jednocześnie zaczęła przez kontakty jej ojca łapać prywatne zlecenia, jako dyskretna medyczka zajmowała się często młodymi żonami i córkami, to co kryło się za fasadami rezydencji bywało paskudne, ale starała się nie wplątać się w sprawy jej niedotyczące, gdy raz zainterweniowała skończyło się to zerwaniem zaręczyn, a na Sidonie odbiła się ta sytuacja serią drobnych utrudnień - odmówiono jej zostania wykładowczynią, potem została oddelegowana do Czarodziejskiego Pogotowia Ratunkowego, po dwóch latach pokutowania, przywrócono ją z powrotem na oddział, w całym tym zesłaniu bardziej chodziło o nagięciu jej do panującej hierarchii, ponieważ zdarzało jej się przeskakiwać bezpośrednich zwierzchników, gdy uważała że ma rację stosując przemilczanie pewnych faktów, słodząc i ściemniając. Można uznać, że się nauczyła grać według zasad.

Aktualne miejsce pracy: uzdrowicielka w Szpitalu św. Munga na Oddziale Urazów Pozaklęciowych i Łamaniu Klątw
Cechy szczególne: -
Rozpoznawalność: III - zwykła czarownica, może przez chwilę oplotkowana, gdy przestało jej się wieść w szpitalu, ale niczym się nie wyróżnia. Na pewno znają ją współpracownicy ze szpitala i pacjenci - zarówno ci z Munga, jaki z dodatkowych zleceń oraz część pracowników Magicznego Pogotowia Ratunkowego czy Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof. Mogą ją kojarzyć bywalcy Nokturnu oraz mieszkańcy Doliny Godryka, a także miłośnicy jedzenia w magicznej części Londynu (jak musi jeść dużo, to chociaż smacznie). Pojawia się na odczytach w Akademii i towarzystwach naukowych - obowiązek ustawicznego kształcenia.

Wskazówki dla Mistrza Gry


Sidonie jest postacią o dość o szarej moralności, ale gdyby miała się opowiedzieć po którejś ze stron, to byłby Zakonu Feniksa, nic ją tak nie denerwuje, jak nierówności społeczne bez względu czy chodzi o status krwi, płeć czy majętność. Postać otwarta jest na wątki pracowe, narzekanie na bieżącą sytuację. Może się wciągnąć głębiej w półświatek (nierówności społeczne to jedno, ale własna kieszeń bliższa ciału nawet bardziej, niż koszula) lub zrekrutować się do Zakonu Feniksa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Sidonie Lockhart - przez Sidonie Lockhart - 19.10.2025, 22:35
RE: Sidonie Lockhart - przez Dearg Dur - 23.10.2025, 09:37
RE: Sidonie Lockhart - przez Dearg Dur - 23.10.2025, 09:37
RE: Sidonie Lockhart - przez Sidonie Lockhart - 23.10.2025, 09:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa