• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations

[10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#4
20.10.2025, 16:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.10.2025, 16:48 przez Lorraine Malfoy.)  
Lorraine westchnęła na słowa Roselyn, wygrawszy jednak wolną dłonią melodię, która przywodziła na myśl połyskliwą taflę wody: króciutki fragment Jeux d’eau, jednej z miniatur fortepianowych Ravela... Bo tylko krótki fragment pamiętała, utwór był bowiem bardzo trudny pod względem technicznym. Jego tytuł oznaczał ni mniej, ni więcej, "wodne igraszki", co w interpretacji Lorraine miało stanowić coś w rodzaju muzycznego żartu, nawiązującego do słów Roselyn. Nie zamierzała jednak tłumaczyć go koleżankom: ot, to była tylko impresja, po której Lorraine odłożyła na bok zaczarowaną planszę do ćwiczeń, przymierzając się, żeby usiąść wyprostowaną obok Lany i napić wody... Ale zanim zdążyła podnieść się do siadu, na jej kolanach wylądowała karteczka. Karteczka z listem, jak zorientowała się po chwili, mimowolnie przeczytawszy większą jego część: nie chciała przecież naruszać prywatności Lany, nic nie mogła jednak poradzić, że instynktownie sięgnęła, żeby złapać porywany przez podmuch wiatru świstek papieru. Wciąż było to jednak lepsze, niż pozwolenie, żeby list odleciał. Roselyn miała palce zajęte pleceniem wianków, więc mogła nie zdążyć go złapać w czas... A przecież żadna z nich nie chciałaby, żeby prywatna korespondencja Lany trafiła w nieodpowiednie ręce.

– Przepraszam. Zdążyłam przeczytać. – Lorraine spuściła na chwilę oczy, szczerze żałując, że jej prośba doprowadziła do tej niezręczności. Podnosząc się do siadu, wyciągnęła dłoń z liścikiem w stronę przyjaciółki. – Wiem, że pewnie nie chcesz o tym rozmawiać... – zagadnęła delikatnie Lanę, skupiając spojrzenie twarzy przyjaciółki, na której gościł jeszcze przed chwilą lekki uśmiech: nie chciała, żeby z niej zniknął przez głupi list. – ...Ale uważam, że to miłe, że twoja pani matka tak się o ciebie troszczy. Wszystkie matki robią to na swój sposób, wiele jest przecież rodzajów matczynej miłości, równie wiele, jak wiele jest oblicz bogini Matki. A jednak, miłym jest, że zachęca cię, żebyś sama znalazła sobie męża. Powiedziałabym, że wręcz... Postępowym!

Lorraine starała się pocieszyć Lanę, choć wiadomym było, że tak jak każdą czystej krwi pannę, prędzej czy później czeka ją zamążpójście. Sugerować, że jej życie mogłoby wyglądać inaczej, nie chciała. Namawianie do sprzeciwienia się woli rodziców nawet nie przeszłoby jej przez myśl w towarzystwie koleżanek. Nie leżało to w dobrym tonie. A robienie Lanie złudnych nadziei? To już byłoby zwyczajnie okrutnym. Postanowiła więc spróbować podnieść przyjaciółkę na duchu na swój sposób: nie wykraczając poza granice dyktowane przez wychowanie, jakie wszystkie otrzymały, a jednak budując jej pewność siebie, jako kogoś obdarzonego własną agencją... Nieważne, że ograniczoną jedynie do wyboru przyszłego małżonka.

Popatrzyła wyczekująco na Roselyn, spojrzeniem dając jej do zrozumienia, że wypadałoby pocieszyć Lanę, a przynajmniej pomóc jej dostrzeć pozytywy całej tej sytuacji. Rose miała bardzo zdroworozsądkowe podejście do życia, Lorraine liczyła więc na jej wsparcie: przydałoby się podbudować pewność siebie Lany.


Yes, I am a master
Little love caster
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (450), Lorraine Malfoy (927), Roselyn Greengrass (237)




Wiadomości w tym wątku
[10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations - przez Lorraine Malfoy - 05.08.2025, 21:02
RE: [10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations - przez Roselyn Greengrass - 19.08.2025, 10:14
RE: [10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations - przez Lana Dolohov - 01.10.2025, 20:53
RE: [10.06.1965] After women, flowers are the most divine creations - przez Lorraine Malfoy - 20.10.2025, 16:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa