• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller?

[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller?
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#2
21.10.2025, 16:06  ✶  

Kiedy ostatnio Jessie zdecydował się wyjść w środku tygodnia na jedno piwo, ze świadomością, że następnego dnia musiał iść do pracy, a gobliny patrzą na niego mniej przychylnie (bo ich matki nie kochają i by się o nich nie martwiły, gdyby to oni mieli spłonąć w domu albo w pracy), wypad skończył się bójką. Bójką z jakąś pijacką, śmierdzącą ekipą, która postanowiła wywoływać u ludzi halucynacje, paląc jakieś halucynogenne coś, a ich ofiarą stał się Henry. Oczywiście, nie miał Henry'emu tego za złe - w końcu gdyby tamci goście nie palili tych swoich śmieci, Henry by się nie wkurzył, nie podskoczyłby im i nie wywiązałaby się bójka - a dobra bójka nie jest zła, żeby rozprostować kości, ale wolałby, żeby nie stało się to w pewien sposób zwyczajem. Hannibal zdołał go jednak przekonać do wyjścia. Nie, argument, że wrócą wcześnie i będą względnie trzeźwi nie był jedynym powodem, dla którego się zgodził. Nieczęsto nadarzała się okazja do wspólnego wyjścia, a skoro Hannibal miał wolną chwilkę i chciał ją wykorzystać, byłoby zbrodnią mu odmówić. Jessie wcale nie musiał się upijać.

Wybór mugolskiej części Londynu na cel ich wypadu był według Jessiego dobrym wyborem. Mugole nie znali ich nazwisk, nie znali ich historii i powiązań, nie było więc krzywych spojrzeń i niepotrzebnych zamieszek. Poza tym niemagiczność zajmowała niewielkie miejsce w jego sercu za sprawą jego ojca, mugolaka, i dziadków, mugoli. Wystawione już ozdoby na Halloween wywołały na jego twarzy uśmiech i chociaż defekt jego oczu uniemożliwiał mu podziwianie niektórych ozdób takimi, jakimi były dla innych, to jednak dało się odczuć tę "magię".

Zgodził się z uwagą Hannibala, dotyczącą przebrań barmanek i kącik jego ust uniósł się w lekkim uśmiechu, dostrzegając różnicę w długości dolnej części ubioru.

-Wyobrażasz sobie, jakby dziewczyny na naszym roku chodziły w takich spódniczkach?

Na grupkę mugolskich nastolatków, zebranych przy największym stole, w pierwszej chwili nie zwrócił większej uwagi. Widział ich - trudno było przeoczyć taką zgraję i to jeszcze na samym środku sali- ale nie przyglądał się dokładniej, co oni tam właściwie wyprawiali i z pewnością dalej nie zwracałby na nich uwagi, gdyby dziewczyna, do której Hannibal się uśmiechnął, ich nie zawołała.

-Lanie wosku? - powtórzył po dziewczynie, spojrzał na Hannibala i wzruszył ramionami.

W sumie to, czemu nie? Skoro ich już zapraszali do siebie, to czemu by nie dołączyć?

Z Jessiego wróżbita był marny. W Hogwarcie musiał mocno się postarać, żeby nie skończyć z kiepską oceną z tego właśnie przedmiotu, nieważne, czy było to czytanie z fusów, z wosku, z kryształowej kuli czy z dłoni, co trochę go zraziło do tej sztuki.

Chyba że wróżyć miałby wuj Morpheus. Wtedy była to zupełnie inna bajka.

-Hm... Tylko tyle, że nieważne, jaki kształt ci wyszedł, i tak ciebie albo kogoś ci bliskiego czekała śmierć, cierpienie, ból i męka - zmarszczył brwi i wytężył pamięć.

Może wuj Morpheus kiedyś coś wspominał o jakichś kształtach z wosku? Albo faktycznie sobie przypomni coś z zajęć w szkole?

-Jabłko chyba oznaczało... że czeka cię romans... I wydaje mi się, że... Hm... Chmura miała oznaczać, że ktoś z twoich bliskich jest fałszywy. Jakoś tak to było.

Właściwie to nawet nie musieli się zdradzać ze swoimi magicznymi umiejętnościami. Wystarczyło jakieś skojarzenie, a umiejętności aktorskie Hannibala mogły załatwić resztę.


!Strach przed imieniem
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2633), Jessie Kelly (2587), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 19.10.2025, 00:38
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 21.10.2025, 16:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Pan Losu - 21.10.2025, 16:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 22.10.2025, 11:02
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 23.10.2025, 17:12
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 24.10.2025, 11:04
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 24.10.2025, 20:19
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 25.10.2025, 08:10
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 26.10.2025, 11:06
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Hannibal Selwyn - 27.10.2025, 10:32
RE: [02.10.1972 Hannibal & Jessie] Don’t you wish you were a fortune teller? - przez Jessie Kelly - 28.10.2025, 23:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa