• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play

[Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play
Good Boy
I've got a twisted way of making it all seem fine
wiek
30
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Wysoki na metr i dziewięćdziesiąt centymetrów co do milimetra - no więc wysoki, ale za to z drobną budową ciała. Czarne, kręcone włosy i ciemne oczy. Twarz pokryta kilkudniowym zarostem zdradza, że niezbyt dba o siebie.

Thomas Figg
#18
23.10.2025, 02:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2025, 22:59 przez Thomas Figg.)  
Popatrzył uważnie na Basiliusa, kiedy zadał pytanie o te opary, a raczej w generalnym kierunku gdzie widział sylwetkę mężczyzny, bo czuł się jakby patrzył przez bardzo źle ustawioną lornetkę. Odruchowo chciał przetrzeć oczy, ale unosząc dłonie przypomniał sobie jego słowa, żeby nie trzeć i opuścił je z westchnięciem.
Ale grał na zwłokę i z racji tego, że Prewettem zajęła się Millie zatem nie wspomniał ani słowem o tym o co go zapytał, liczył że uda mu się to przemilczeć. Przecież miał odpocząć, a kaszel? Poradzi sobie z nim, to nie koniec świata.

- Jak na kogoś kogo pierdolnął piorun, to masz całkiem ułożone włosy - odezwał się miną znawcy patrząc na nią uważnie, jakby sprawdzał czy faktycznie jej włosy nie stoją na wszystkie strony jakby faktycznie ją strzelił piorun.

- Jak to czemu, skończyła się historia... - powiedział przyglądając się im z uwagą, ale zaraz prychnął po stwierdzeniu, że te dwa koty to oni. - Mówisz, że faktycznie wyciągam karty tego co będziemy robić w najbliższych dniach? To chyba powinienem uważać co wyciągam - zażartował, bo niby skąd miał wiedzieć którą kartę wyciągnąć. Nawet jakby były na rewersach znakowe specjalnie to i tak przecież nie miał absolutnie pojęcia czym faktycznie są te obrazki tam umieszczone. Włożył wszystkie karty do talii i potasował dokładnie.
- Dobra, to co my tu mamy, po jednej karcie na każde z nas... - mruknął wyciągając kolejne trzy karty z talii.

Rzut Tarot 1d78 - 52
Ósemka Denarów

Rzut Tarot 1d78 - 64
Rycerz Denarów

Rzut Tarot 1d78 - 17
Diabeł


- No więc, czeka nas... - zrobił dramatyczną pauzę, zanim przyjrzał się uważnie kartom i zaczął opowiadać dalej.
- Hmmm no to... Będziemy ważyć eliksiry? A raczej odwiedzimy kogoś kto się tym zajmuje, żeby uzupełnić zapasy, potrzebne będą do leczenia - powiedział patrząc znacząco na Prewetta. - Potem, będziemy odprawiać rytu... Nie, nie. Wiem. Będziemy łamać klątwy, pewnie ci szmaciarze zostawili po sobie jakieś pamiątki, będziemy po nich sprzątać... - zamarł patrząc na ostatnią kartę. Absolutnie nie chciał nic o niej mówić - żadna z interpretacji, która mu wpadły do głowy nie napawała optymizmem. Albo przyjdzie im się zmierzyć z potężnym czarnoksiężnikiem albo to była jego przyszłość. - Będziemy się tak skutecznie tych klątw pozbywać, że poradzimy sobie z jakąś niezwykle paskudną? - dokończył dość kulawo, po dłuższej chwili milczenia.

Zamrugał patrząc na Millie z tak bliska, ze bez trudu mógłby policzyć ile ma wszystkich rzęs. Czemu nagle zrobiło się tu tak gorąco? Chyba się przeforsował, bo serce m zaczęło bić jak oszalałe.
- Co... - nie zdążył nic więcej powiedzieć, bo nie czekała na jego reakcję i wylądował z dłonią we włosach Basiliusa. Przez moment zastygł nieruchomo, jakby styki mu się w głowie całkowicie już przepaliły, ale zaraz też kontynuował dzieło Moody. Może nie był w tym tak wprawiony jak ona, dlatego nieco niezgrabnie przeczesywał palcami włosy mężczyzny, delikatnie masując przy tym skórę jego głowy. Nie wyglądał jakby mu to przeszkadzało, bo i w sumie nie przeszkadzało, temu drugiemu zresztą też - ale zapewne to dlatego, że smacznie już sobie spał.
- Mogłaś to zrobić jednym ruchem różdżki - powiedział nieco rozbawiony, kiedy wreszcie postanowiła do nich wrócić. To, że nie uciekała się do magii na każdym kroku miało swój urok.

Dało się słyszeć cichu pomruk, niczym zadowolonego z głaskania kota, kiedy tak Millie zajmowała się czesaniem jego niesfornych włosów, które za nic nie chciały pozostać wyprostowane i jakby za sprawą magiczną wracały do swojego poskręcanego nieładu.
Przez cały ten czas jednak nie przestawał palcami błądzić pomiędzy kosmykami Basiliusa - nie był w ciemię bity, po kilku porażkach przy usypianiu małej Mabel wiedział już, że nie można takiego gestu przerwać nagle bo łatwo wyrwać drugą osobę ze snu wówczas, dlatego choć z każdym gestem coraz wolniej to jednak nadal palcami przeczesywał włosy mężczyzny. Tak to dobra wymówka, żeby nie przyznawać się do tego, że błądzenie palcami w czyichś włosach było równie przyjemne i dla niego samego.

Westchnął ciężko od samego rana stara się nic tylko nie myśleć. Ale czy tak umiał? Po prostu płynąć z falą i zdać się na los? Od zawsze zamartwiał się niemal najmniejszą drobnostką, a co dopiero czymś takim co wywróciło jego życie do góry nogami. Ale jak zawsze doszukiwałby się najgorszych możliwych scenariuszy, układał je sobie w głowie i przeżywał raz po raz. Tylko czy miał powód do nurzaniu się w takiej żałości? Przymknął oczy, nie miał pojęcia co miała na myśli, co chciała mu przekazać, mój się tylko łudzić i mieć nadzieję, że dobrze zrozumiał, że nie chciała aby się martwił. Dlatego nie odpowiedział nic, nie wiedział nawet czy i jakie słowa użyć - obawiał się, że gdy tylko otworzy usta to wszystkie jego myśli wylecą zanim zdąży jakkolwiek zareagować. Niczym ptaki ze zniszczonej klatki.

- A więc teraz będzie częściej mnie to spotykać? Mógłbym się do tego przyzwyczaić - odpowiedział jej cicho, choć nie był pewien czy go usłyszała, dobrze rozpoznał jej coraz spokojniejszy i bardziej miarowy oddech. Zapewne by teraz jakoś się wysupłał i uciekł, żeby dać im sposkój i nie przeszkadzać, ale znalazł się między młotem a kowadłem, leżąc pomiędzy Millie i Basiliusem - nie miał najmniejszej szansy na dezercję. Druga sprawa, że wcale nie chciał stąd iść.
Westchnął cicho i przymknął oczy, starając się nie myśleć chciał pójść w ich ślady i też udać się do krainy snów.

Po kilku chwilach otworzył gwałtownie oczy - jak zwykle sen nie chciał przyjść. Słyszał ich oddechy, chyba nawet bicia serc mógłby rozpoznać, na pewno swoje by dał radę. Strumień myśli napłynął do jego głowy niczym wezbrana rzeka. Nie miał absolutnie pojęcia co ma myśleć tym wszystkim. Do licha leżał między kobietą, której wyznał wczoraj miłość... A może to było już dzisiaj? Do diabła kto by patrzył na zegarek, to nie było istotne. Leżeli teraz we trójkę w jednym łóżku... Nie wymagał od niej deklaracji żadnej czy odpowiedzi, to co jej powiedział było czysto samolubne z jego strony. Mógł sobie żartować, że ma jeszcze siedem żyć, ale wiedział że ma tylko jedno i czuł się jakby mu uciekało przez palce i jeśli tego nie powie, to już nigdy nie zdoła. I miał "nie myśleć" - no równie dobrze by mogła powiedzieć, żeby słońce nie wschodziło na schodzie.

Leżał tak wpatrzony w sufit, próbując okiełznać kawalkadę najróżniejszych myśli, które mu się teraz przez umysł przewalały. Nie miał pojęcia ile czasu tak spędził, czy były to minuty czy też godziny, kiedy wreszcie powieki opadły mu ze zmęczenia i wyczerpany zasnął wraz z nimi.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1834), Millie Moody (2748), Pan Losu (29), Thomas Figg (4243)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 12.09.2025, 16:41
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 19.09.2025, 00:43
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Basilius Prewett - 21.09.2025, 19:37
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 21.09.2025, 19:47
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 22.09.2025, 20:09
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Basilius Prewett - 25.09.2025, 00:13
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 28.09.2025, 12:41
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 27.09.2025, 13:14
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Basilius Prewett - 28.09.2025, 18:22
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 28.09.2025, 18:46
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 29.09.2025, 10:53
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Basilius Prewett - 06.10.2025, 23:17
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 07.10.2025, 16:33
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 12.10.2025, 14:35
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Basilius Prewett - 13.10.2025, 10:39
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Millie Moody - 13.10.2025, 12:09
RE: [Jesień 72, 09.09 Księżycowy Staw | Basilius, Millie & Thomas] Let's play - przez Thomas Figg - 23.10.2025, 02:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa