23.10.2025, 06:43 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2025, 06:47 przez Atreus Bulstrode.)
-- Co za bzdury - podsumował bez większego zastanowienia, no bo to przecież absolutnie nie brzmiało jak on, prawda? A przynajmniej nie zamierzał się do tego jakkolwiek przyznawać, nawet jeśli była to prawda. Nie, kiedy okoliczności były dalekie od tych roziskrzonych, wielkich ognisk które sobie porozpalano poprzednich nocy.
Atreus też nigdy nie zastanawiał się nad prawami rządzącymi farmerskim biznesem. Mięso oglądał głównie w postaci kotleta i zwyczajnie nie musiał przejmować się tym, co działo się wcześniej z właścicielem zjadanego właśnie schabu. Kuzynka próbowała co prawda kiedyś wzbudzić w nim jakieś poczucie winy czy moze współczucie dla biednych zwierzątek, ale on nigdy nie dał się na to złapać, przekonany o słuszności posiadania mięsa w diecie, a nie wciągania samych chwastów jak co poniektórzy.
Był jednak gotowy walczyć o wolność świń tu i teraz, jeśli to tylko znaczyło, że mógł grzmotnąć tego wieśniaka prosto w czerep. Stanęli więc na przeciwko siebie, dwóch wielkich bojowników, jeden uzbrojony w pięści, a drugi w grabie, podczas gdy Brenna przeżywała swój własny mały horror. Dobrze, przynajmniej rolnik był odważny, ale walczył nie fair.
rzut na atak rolnika - podsumował bez większego zastanowienia, no bo to przecież absolutnie nie brzmiało jak on, prawda? A przynajmniej nie zamierzał się do tego jakkolwiek przyznawać, nawet jeśli była to prawda. Nie, kiedy okoliczności były dalekie od tych roziskrzonych, wielkich ognisk które sobie porozpalano poprzednich nocy.
Atreus też nigdy nie zastanawiał się nad prawami rządzącymi farmerskim biznesem. Mięso oglądał głównie w postaci kotleta i zwyczajnie nie musiał przejmować się tym, co działo się wcześniej z właścicielem zjadanego właśnie schabu. Kuzynka próbowała co prawda kiedyś wzbudzić w nim jakieś poczucie winy czy może współczucie dla biednych zwierzątek, ale on nigdy nie dał się na to złapać, przekonany o słuszności posiadania mięsa w diecie, a nie wciągania samych chwastów jak co poniektórzy.
Był jednak gotowy walczyć o wolność świń tu i teraz, jeśli to tylko znaczyło, że mógł grzmotnąć tego wieśniaka prosto w czerep. Stanęli więc na przeciwko siebie, dwóch wielkich bojowników, jeden uzbrojony w pięści, a drugi w grabie, podczas gdy Brenna przeżywała swój własny mały horror. Dobrze, przynajmniej rolnik był odważny, ale walczył nie fair.
rzut na atak rolnika
rzut na unik atreusa
Atreus wybałuszył oczy, kiedy mężczyzna zaszarżował na niego, unosząc ku górze grabie i próbując zadać mu cios. Chyba się faktycznie nie spodziewał, że rolnik rzuci się narzędziem w przód, niczym byk na powiewającą płachtę. Widać też było, że włożył w to dużo pary, a Bulstrode bardzo nie chciał skończyć zmarłym od grabiowych zębów, dlatego więc próbował uniknąć ataku, odsuwając się nieco w bok. O tyle o ile - trzonek świsnął, waląc go w bark, ale przynajmniej nie dostał zardzewiałymi zębami. Nie czekając też na kolejne wygłupy faceta, spróbował wyprowadzić kopniaka w jego żołądek.
rzut na kopa w brzuch
Atreus też nigdy nie zastanawiał się nad prawami rządzącymi farmerskim biznesem. Mięso oglądał głównie w postaci kotleta i zwyczajnie nie musiał przejmować się tym, co działo się wcześniej z właścicielem zjadanego właśnie schabu. Kuzynka próbowała co prawda kiedyś wzbudzić w nim jakieś poczucie winy czy moze współczucie dla biednych zwierzątek, ale on nigdy nie dał się na to złapać, przekonany o słuszności posiadania mięsa w diecie, a nie wciągania samych chwastów jak co poniektórzy.
Był jednak gotowy walczyć o wolność świń tu i teraz, jeśli to tylko znaczyło, że mógł grzmotnąć tego wieśniaka prosto w czerep. Stanęli więc na przeciwko siebie, dwóch wielkich bojowników, jeden uzbrojony w pięści, a drugi w grabie, podczas gdy Brenna przeżywała swój własny mały horror. Dobrze, przynajmniej rolnik był odważny, ale walczył nie fair.
rzut na atak rolnika - podsumował bez większego zastanowienia, no bo to przecież absolutnie nie brzmiało jak on, prawda? A przynajmniej nie zamierzał się do tego jakkolwiek przyznawać, nawet jeśli była to prawda. Nie, kiedy okoliczności były dalekie od tych roziskrzonych, wielkich ognisk które sobie porozpalano poprzednich nocy.
Atreus też nigdy nie zastanawiał się nad prawami rządzącymi farmerskim biznesem. Mięso oglądał głównie w postaci kotleta i zwyczajnie nie musiał przejmować się tym, co działo się wcześniej z właścicielem zjadanego właśnie schabu. Kuzynka próbowała co prawda kiedyś wzbudzić w nim jakieś poczucie winy czy może współczucie dla biednych zwierzątek, ale on nigdy nie dał się na to złapać, przekonany o słuszności posiadania mięsa w diecie, a nie wciągania samych chwastów jak co poniektórzy.
Był jednak gotowy walczyć o wolność świń tu i teraz, jeśli to tylko znaczyło, że mógł grzmotnąć tego wieśniaka prosto w czerep. Stanęli więc na przeciwko siebie, dwóch wielkich bojowników, jeden uzbrojony w pięści, a drugi w grabie, podczas gdy Brenna przeżywała swój własny mały horror. Dobrze, przynajmniej rolnik był odważny, ale walczył nie fair.
rzut na atak rolnika
Rzut 1d100 - 89
rzut na unik atreusa
Rzut PO 1d100 - 77
Sukces!
Sukces!
Atreus wybałuszył oczy, kiedy mężczyzna zaszarżował na niego, unosząc ku górze grabie i próbując zadać mu cios. Chyba się faktycznie nie spodziewał, że rolnik rzuci się narzędziem w przód, niczym byk na powiewającą płachtę. Widać też było, że włożył w to dużo pary, a Bulstrode bardzo nie chciał skończyć zmarłym od grabiowych zębów, dlatego więc próbował uniknąć ataku, odsuwając się nieco w bok. O tyle o ile - trzonek świsnął, waląc go w bark, ale przynajmniej nie dostał zardzewiałymi zębami. Nie czekając też na kolejne wygłupy faceta, spróbował wyprowadzić kopniaka w jego żołądek.
rzut na kopa w brzuch
Rzut PO 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!