24.10.2025, 12:24 ✶
– Oh czyli mówi pani, że... – Dziennikarz zawahał się próbując znaleźć właściwie słowa. Zmiana tematu nieco wytrąciła go z rytmu, ale było w tym coś, co rzeczywiście przyciągnęło jego uwagę. – Istnieje pewne połączenie pomiędzy uprzedzeniowym traktowaniem przez skandynawskich mugoli czarodziejów, a skandynawskich mugolskich kobiet? Cóż za niespotykana teoria! – powiedział całkiem szczerze. – Zaraz? W 793 roku? Tak wcześnie? Niesamowite. I jakie to były motywy? Jest pewność, że pozostawili je czarodzieje? Byli oni bardzo religijni? Związani z mugolskimi religiami? – Ken Cane sam nie do końca rozumiał, co się tak naprawdę wydarzyło, ale temat magicznej historii Skandynawii... Zaczął go interesować. To chyba te klasztory. Od dziecka lubił mugolskie klasztory, nawet jeśli nie przyznawał się do tego szczególnie. Albo kobiety. Kobiety też całkiem lubił ale nie aż tak jak architekturę klasztorów. Zaraz... Miał prowadzić wywiad na zupełnie inny temat. Tego oczekiwała od niego redakcja. Nie mógł przecież wrócić do biura i oznajmić, że chciałby napisać artykuł o klasztorze Lin... LinLin... Lindisini... Lindisfarne!
Na całe szczęście jego kolejne pytania i reakcja kobiety wobec nich sprowadziła dziennikarza na właściwe tory.
– Oh przepraszam. Rozumiem. Postaram się zadawać mniej pytań na raz – spojrzał na zegarek. Prawdę mówiąc powinien już kończyć, ale czy miał odpowiednią ilość materiału? Najwyżej dopisze trochę własnego tekstu, a ten wywiad potraktuje jedynie jako pomoc, a nie główną atrakcję artykułu. Trzeba było jednak zapomnieć o skandynawskich klasztorach i wrócić do rzeczywistości.
– Czyli mówi pani, że radykalne działania promugolskie mogą przynieść takie same szkody dla naszego społeczeństwa, co radykalne działania antymugoslkie? – spytał, nie dając po sobie poznać, czy zgadzał się tym, czy po prostu traktował to jako ciekawy materiał. – Myśli pani że można porównać to do tamtego palenia na stosie? Że zostaną oskarżeni niewinni czystokrwiści, tak jak teraz mogą zostać zranione osoby mugolskiego pochodzenia? – Reczywiście takie nastroje mogą wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa zwykłego obywatela.
Na całe szczęście jego kolejne pytania i reakcja kobiety wobec nich sprowadziła dziennikarza na właściwe tory.
– Oh przepraszam. Rozumiem. Postaram się zadawać mniej pytań na raz – spojrzał na zegarek. Prawdę mówiąc powinien już kończyć, ale czy miał odpowiednią ilość materiału? Najwyżej dopisze trochę własnego tekstu, a ten wywiad potraktuje jedynie jako pomoc, a nie główną atrakcję artykułu. Trzeba było jednak zapomnieć o skandynawskich klasztorach i wrócić do rzeczywistości.
– Czyli mówi pani, że radykalne działania promugolskie mogą przynieść takie same szkody dla naszego społeczeństwa, co radykalne działania antymugoslkie? – spytał, nie dając po sobie poznać, czy zgadzał się tym, czy po prostu traktował to jako ciekawy materiał. – Myśli pani że można porównać to do tamtego palenia na stosie? Że zostaną oskarżeni niewinni czystokrwiści, tak jak teraz mogą zostać zranione osoby mugolskiego pochodzenia? – Reczywiście takie nastroje mogą wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa zwykłego obywatela.