25.10.2025, 14:46 ✶
Jonathan, który do tego momentu przychylał się raczej do teorii, że bracia są jedynie przypadkowymi świadkami tego zamieszania i może co najwyżej ktoś ukradł ich maskę, zmarszczył brwi widząc reakcję młodego mężczyzny.
Oh... A więc to tak. Oj... Na Merlina! Czemu ta rodzina miała w swoim życiu takie... Nieszczęście?
Najpierw pozwolił mówić Brennie nie wtracając się w słowa kobiety, jedynie przytakując głową w taktycznych momentach, bo no cóż... Miała racje. Nie przychodziliby tak otwarcie gdyby chcieli aby zniknął na zawsze. To znaczy... Oczywiście czytał kilka książek i ogladał parę sztuk, w których ciche morderstwa działy się za dnia, ale nie było to zbytnio istotne.
— Porozmawiajmy na spokojnie w środku – zasugerował, przyglądając się mężczyźnie uważnie, lecz z uśmiechem na twarzy. — Nie ma potrzeby jeszcze bardziej martwić twoją nianę, a my naprawdę chcemy zadać kilka pytań i porozmawiać, a po tym co nam właśnie powiedziałeś. Przypuszczam że osoby, które chcą tylko porozmawiać, są dla ciebie miłą odmianą.
Prawdę mówiąc do głowy Jonathana próbowała wedrzeć się ciche uczucie irytacji, że to właśnie ten chłopak przyczynił się w jakis sposób do ataku na młodą Avery, ale... Ciężko było dać się rozwinąć tej irytacji, gdy widział w jakim stanie był Bumfuzzle. A ten stan spróbował sprawdzić oczywiście jeszcze bardziej, próbując zajrzeć do aury mężczyzny.
Rzut na percpecję III, aurowidzenie
Oh... A więc to tak. Oj... Na Merlina! Czemu ta rodzina miała w swoim życiu takie... Nieszczęście?
Najpierw pozwolił mówić Brennie nie wtracając się w słowa kobiety, jedynie przytakując głową w taktycznych momentach, bo no cóż... Miała racje. Nie przychodziliby tak otwarcie gdyby chcieli aby zniknął na zawsze. To znaczy... Oczywiście czytał kilka książek i ogladał parę sztuk, w których ciche morderstwa działy się za dnia, ale nie było to zbytnio istotne.
— Porozmawiajmy na spokojnie w środku – zasugerował, przyglądając się mężczyźnie uważnie, lecz z uśmiechem na twarzy. — Nie ma potrzeby jeszcze bardziej martwić twoją nianę, a my naprawdę chcemy zadać kilka pytań i porozmawiać, a po tym co nam właśnie powiedziałeś. Przypuszczam że osoby, które chcą tylko porozmawiać, są dla ciebie miłą odmianą.
Prawdę mówiąc do głowy Jonathana próbowała wedrzeć się ciche uczucie irytacji, że to właśnie ten chłopak przyczynił się w jakis sposób do ataku na młodą Avery, ale... Ciężko było dać się rozwinąć tej irytacji, gdy widział w jakim stanie był Bumfuzzle. A ten stan spróbował sprawdzić oczywiście jeszcze bardziej, próbując zajrzeć do aury mężczyzny.
Rzut na percpecję III, aurowidzenie
Rzut Z 1d100 - 89
Sukces!
Sukces!