30.10.2025, 15:05 ✶
Londyn 30.09.1972
Prudence, najdroższa,
Nie wiem, czy pamiętasz mnie choć odrobinę tak dobrze jak ja pamiętam Ciebie. Wiem, że lata minęły a świat zmienił się w okrutny sposób. Zwłaszcza teraz po tym wszystkim, co stało się w Londynie. Pożary sprawiły, że człowiek zatrzymał się i popatrzył na swoje życie z innej strony, jakby ktoś odgarnął mu zasłonę z oczu. Nagle zobaczyło się to, co od dawna należało dostrzec.
Chciałabym powiedzieć, że byłyśmy koleżankami, ale dobrze wiem, że to byłaby przesada. Byłam niemiła. Czasem wręcz okrutna, nawet jeśli wtedy wydawało mi się, że to zwykłe żarty, drobne złośliwości. Coś, co miało sprawić, że będę zauważona. Teraz widzę, że było to krzywdzące i bardzo, bardzo głupie.
Możesz mi nie wierzyć. Możesz uznać, że to tylko chwilowy sentymentalizm, ale nie. Myślę, że kiedy świat wokół się pali (czy to naprawdę, czy tylko w naszych głowach), człowiek zaczyna widzieć pewne rzeczy wyraźniej.
Nie oczekuję niczego. Ani wybaczenia, ani zapomnienia. Po prostu chciałabym spróbować być człowiekiem, który nie powtarza swoich dawnych błędów. Jeśli znalazłabyś chwilę, może mogłybyśmy spotkać się przy kawie i czymś słodkim?
Zrozumiem, jeśli uznasz, że to dla Ciebie niepotrzebne. Po prostu chciałam się odezwać. Nie po to, by rozdrapywać stare rany, ale żeby spróbować zażegnać dawne spory.
Łączę ciepłe myśli i pozdrowienia
Adelais F.