• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence

[14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#2
22.02.2023, 21:56  ✶  
Florence Bulstrode fantazjowała o morderstwie.
Ofiarą jej morderczych zapędów w fantazjach padała pani Hill. Pani Hill postanowiła bowiem wejść do rodzinnego grobowca, który – wedle opowieści rodziny – był przekręty. Wróciła stamtąd, jakżeby inaczej – przeklęta. W dodatku trzema klątwami. Gdy trafiła do Munga, zupełnie nie chciała współpracować, i Florence użyła wszystkich pokładów swojej cierpliwości, zajmując się pacjentką, która niestety wymagała hospitalizacji, a za nic nie chciała zrozumieć, że ani Bulstrode, ani żaden inny uzdrowiciel nie zdejmie z niej tych trzech klątw od ręki. Powinna się cieszyć, że Bulstrode z miejsca przełamała jedną.
Ostatecznie wróciła do gabinetu po godzinie, zostawiając panią Hill w rękach stażysty. Który nie potrafił łamać klątw, ale pani Hill wierzyła w jego umiejętności, bo był mężczyzną i z jego ust nie lał się jad (który zaczął spływać z ust Florence, gdy uświadomiła sobie, że dzięki byciu uprzejmą nie opuści sali, w której i tak absolutnie nic nie mogła zrobić, podczas gdy czekali na nią pacjenci w poczekalni). Florence machnęła na to ręką, i tak pani Hill musiała przez dwa dni przyjmować eliksiry, zanim zabierze się do łamania kolejnych klątw. Niestety – ta nagła interwencja sprawiła, że kolejka przed jej gabinetem się rozrosła. Bulstrode przyjęła chłopaka, który jakimś cudem zamienił sobie nos w kalarepę, potem starszą czarownicę, która wciąż zmagała się z efektami ubocznymi ostatnio zdjętej z niej klątwy. Wreszcie do jej gabinetu zaproszono Erika Longbottoma. Wciąż rozmyślała o tym, jak rozkosznie byłoby udusić panią Hill, przez którą jej rozkład dnia przesunął się i na pewno przyjdzie jej zostać w pracy godzinę dłużej.
Gabinet, jak wszystkie inne, nie był zbyt duży. W przeciwieństwie do wszystkich innych, był jednak tak czysty, że jeśli faktycznie istniało jakieś miejsce, w którym dało się jeść z podłogi, to temu niewiele do tego brakowało – Florence regularnie między pacjentami rzucała na podłogę chłoszczyć… Papiery na biurku były poukładane perfekcyjnie równo, podobnie jak przybory do pisania. Nawet ściany pomalowano to stosunkowo niedawno – kolejna rzecz, o którą Bulstrode zadbała sama, bo zabrudzenia na białej farbie doprowadzały ją do szału.
- Dzień dobry, panie Longbottom.
Uniosła wzrok na Longbottoma. Oczywiście, że go kojarzyła. Kto nie kojarzyłby najdroższego czarodzieja w Wielkiej Brytanii? Był zresztą z nią w szkole, choć z racji na dwa lata różnicy, różne Domy i różne charaktery, nie stykali się tam ze sobą zbyt często. Czekała w uprzejmym (albo mniej uprzejmym) milczeniu aż wyjaśni, po co w ogóle przyszedł, bo w papierach, które jej przyniesiono, stała tylko informacja, że chodziło o „konsultację przy stałej procedurze leczenia” (naprawdę, musiała dopaść tego pracownika izby przyjęć, który nie przeprowadził pełnego wywiadu).
- Hm… pan Castiel Flint – mruknęła, przeglądając zalecenia. Wyglądały na poprawne, ale Flinta kojarzyła z „odpaliłem klątwę, bo zapomniałem o zabezpieczeniach” i „omal nie zabiłem Ollivandera, bo zapomniałem o zabezpieczeniach”, więc na wszelki wypadek przeczytała wszystko dwa razy, podejrzliwie, jakby wietrzyła jakiś podstęp. – Po eliksirze z liścia madragory i asfodelusa nie wystąpiły efekty uboczne? – spytała jeszcze, dalej nieco podejrzliwa, nim wyciągnęła odpowiedni druczek, podpisała go i opatrzyła niezbędną pieczątką.
- Zapraszam na kozetkę, panie Longbottom. Najpierw zrobimy jeszcze standardową diagnostykę, tak na wszelki wypadek. Czy podczas poprzednich naświetleń występowały mdłości albo zawroty głowy?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3408), Florence Bulstrode (2262)




Wiadomości w tym wątku
[14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Erik Longbottom - 22.02.2023, 21:39
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Florence Bulstrode - 22.02.2023, 21:56
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Erik Longbottom - 25.02.2023, 01:52
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Florence Bulstrode - 25.02.2023, 12:41
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Erik Longbottom - 26.02.2023, 01:19
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Florence Bulstrode - 26.02.2023, 17:34
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Erik Longbottom - 28.02.2023, 02:16
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Florence Bulstrode - 28.02.2023, 20:49
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Erik Longbottom - 02.03.2023, 02:19
RE: [14/04/1972] Poczekalnia, Klinika magicznych chorób i urazów || Erik & Florence - przez Florence Bulstrode - 02.03.2023, 16:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa