02.11.2025, 12:02 ✶
Jeżeli osoba, której odebrano różdżkę, nie zgłosiła np. kradzieży, to widzę powodu, żeby właściciela takiej różdżki ścigało Ministerstwo Magii, ani żeby mu tę własność konfiskować. Co rozumiesz przez stwierdzenie „autentyczności” zdobyczy? Swoją drogą, zagrożeniem dla Mykewa nie są Niewymowni, tylko armia czarnoksiężników, która zgodnie z twoją kartą powinna przeprowadzać na niego regularne zasadzki i próbować odebrać mu ten artefakt siłą, przelewając krew - wydaje mi się, że twoją kartę trzeba pod tym względem uzupełnić, szczególnie w kontekście wybranej choroby.