• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne

[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#7
04.11.2025, 13:59  ✶  

Penelope... Penelope była jak zawsze bardzo intensywna, wylewna, otwarta. Była sobą. Prudence zdawała sobie sprawę, iż mogło to być bardzo przytłaczające, szczególnie dla kogoś kto jej nie znał. Niby Fenwick kiedyś miał szansę ją poznać, ale wtedy pojawiał się tutaj w zupełnie innej roli, co mogło powodować odmienne doznania. Westchnęła cicho i przeniosła wzrok na Benjy'ego, żeby zobaczyć, jak sobie z tym radzi. Bardzo różniły się z matką osobowością, były niczym dzień i noc, czasem zastanawiała się, czy byłoby jej łatwiej w życiu, gdyby to w nią się wdała. Tak właściwie może to dobrze, że nie musiała tego sprawdzać. Wydawało jej się być całkiem męczące takie tryskanie dobrym humorem i emanowanie ciepłem. Niektórzy jednak już tak mieli, przychodziło im to naturalnie, jej matka należała właśnie do tego typu osób.

- Mamo... - Powiedziała cicho, niekoniecznie chcąc wchodzić jej w słowo.
- Wolniej, mamy czas. - Bardzo dużo słów padło z jej ust. Prue miała problem z tym, żeby za nią nadążyć. Zresztą zazwyczaj wyglądało to tak, że Penelope mówiła, a ona potakiwała słownie, albo kiwając głową. Całkiem prosta metoda na przetrwanie spotkania z rodzicielką.

Kiedy Fenwick znalazł się w głębi pomieszczenia doznał bliższego spotkania pierwszego stopnia z lampą, skrzywiła się nieco, zastanawiając się, czy go to zabolało, matka oczywiście ubiegła ją w poruszeniu tego tematu. Prudence więc milczała, pozwalała aby to starsza kobieta mogła wykazać się zainteresowaniem, i tak była w tym od niej lepsza.

- W tym wieku, to niezbyt zaskakujące. - Kot pojawił się w ich domu, jeszcze kiedy uczęszczała do Hogwartu, więc miał prawo już nie do końca domagać, przeniosła na niego na moment spojrzenie, nie wyglądał najgorzej, mimo upływających lat. Nie najgorzej wyglądała jesień jego życia.

Penelope oddaliła się w stronę kuchni, mieli chwilę, aby odetchnąć, był to całkiem intensywny wstęp do wieczoru, który pewnie będzie jeszcze bardziej żywiołowy.

Zdjęła płaszcz, aby przekazać go Benjy'emu bo dostrzegła wyciągniętą po niego dłoń. Gdy pozbyła się ubrania wierzchniego poprawiła sukienkę, aby nie pojawiły się na niej żadne zagniecenia.

- Mam nadzieję, że nie jest najgorzej. - Powiedziała cicho, ledwie usłyszalnie, tak by tylko jej chłopak mógł to usłyszeć. Teraz zaczęła się obawiać, że może to nie był najlepszy pomysł, ona była przyzwyczajona do atmosfery panującej w tym domu, ale dla kogoś z zewnątrz mogła być przytłaczająca, nie chciała, żeby Benjy poczuł się źle, wiedziała, że jej matce również na tym zależało, tylko ich metody zdecydowanie się od siebie różniły.

Złapała wolną ręką Benjy'ego za nadgarstek, nim ruszyli dalej, chciała dodać sobie odwagi, a może im razem, chociaż nie spodziewała się tego, żeby ktoś jego pokroju miał obawy podczas tak błahej sprawy jak spotkanie z jej rodziną, przecież radził sobie z paskudnymi bytami, więc to nie powinno być dla niego nic wielkiego. Wkroczyli w końcu do salonu, gdzie wszystko było już przygotowane do kolacji, która miała się zaraz rozpocząć. W powietrzu mieszały się ze sobą różne zapachy, uderzała w nozdrza ich intensywność. Przystanęła na moment, gdy zobaczyła, że Elias już tutaj jest. W sumie to nie zastanawiała się nad tym, jak na obecność Benjy'ego zareaguje jej bliźniak. - Cześć. - Rzuciła lekko, a przynajmniej chciała, aby to tak zabrzmiało, przyglądała się bratu bardzo intensywnie.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4408), Elias Bletchley (1760), Pan Losu (29), Paracelsus (3293), Prudence Fenwick (2856)




Wiadomości w tym wątku
[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 02.11.2025, 02:24
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Pan Losu - 02.11.2025, 02:24
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 03.11.2025, 16:22
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 03.11.2025, 20:49
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 03.11.2025, 21:50
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 03.11.2025, 23:42
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 04.11.2025, 13:59
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 04.11.2025, 19:38
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 04.11.2025, 22:37
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 05.11.2025, 03:55
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 05.11.2025, 14:30
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 05.11.2025, 22:07
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 10.11.2025, 21:14
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 10.11.2025, 22:50
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 11.11.2025, 00:21
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 11.11.2025, 17:03
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 15.11.2025, 00:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa