• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne

[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#9
04.11.2025, 22:37  ✶  
Na pierwszy rzut oka można było zauważyć, że Eliasz nie miał za sobą najspokojniejszego dnia. Jego włosy wydawały się w jeszcze większym nieładzie niż na co dzień, wory pod oczami wyglądały na uwydatnione, a rozleniwione ruchy mężczyzny wyraźnie wskazywały na to, że najchętniej przeniósłby się teraz na kanapę i zakopał pod kocem. Niestety, nie wchodziło to w grę, a wizja bycia przykutym do stołu jawiła mu się raczej jako fakt niźli zwykłe przypuszczenie. Szczerze wątpił, aby matka wypuściła go przed zjedzeniem co najmniej trzech porcji domowych posiłków.

Nigdy więcej zleceń dzień przed sabatem, powtórzył sobie Bletchley, wlepiając zmęczone spojrzenie w około litrową karafkę z wodą doprawioną miętą i melisą. Cały poprzedni dzień spędził w Little Hangleton, pomagając pracownikom ''Szklanej Alchemii'' w montażu nowych okien w posiadłości Shafiqów. Posiadłość, phi. Może z zewnątrz budynek wyglądał jak zwykła posiadłość czysto-krwistych, ale wystarczyło parę kursów z jednego skrzydła do drugiego, a budynek zaczynał jawić się jak jeden wielki pałac. Na koniec prac remontowych Eliasz chyba nigdy nie był tak wdzięczny za to, że urodził się czarodziejem. Gdyby był mugolem, to zapewne zdychałby teraz w swoim osobistym lokum i zostawił rodzinę samą sobie.

— Maaamo, możemy już zacząć? — zaintonował słabym głosem, przechylając głowę w kierunku kuchni. — Jestem pewny, że Prudence prędzej czy później się pojawi. Ona po prostu funkcjonuje w innej strefie czasowej. W tych jej katakumbach czas pewnie płynie dużo wolniej i...

Przerwał, bo zazwyczaj na tym etapie matka przerywała mu i kategorycznie zabraniała sięgania po jakiekolwiek jedzenie póki wszyscy nie znajdą się przy stole. A wtedy on odpowiadał, że w takim razie najwyraźniej przeznaczone mu jest umrzeć z głodu akurat w Mabon. Tym razem tak się jednak nie stało. Zamiast tego usłyszał trzask otwieranych drzwi na froncie domu i przytłumione dźwięki rozmów. Mam nadzieję, że dostaniesz po dupie za to spóźnienie Pru, skomentował bezgłośnie, uśmiechając się do siebie zawistnie pod nosem.

Uśmiech mu nieco zrzedł, kiedy z rozmów toczących się poza jadalnią wywnioskował, że Prudence nie przyszła sama. To dopiero była niespodzianka. Eliasz obrócił się na krześle i złożył ręce na piersiach, niezmiernie ciekawy, kogo też siostra postanowiła przyprowadzić na rodzinne zbiegowisko. Przecież musiała się liczyć z potencjalnym ryzykiem, czyż nie? W tutejszych szafkach znajdowały się w końcu jedne z najgroźniejszych rodzinnych artefaktów: albumy ze zdjęciami. Z bardzo żenującymi zdjęciami. Niestety: dla nich obu. Kiedy Benjy i jego siostra znaleźli się w końcu przed nim, Eliasz momentalnie się rozluźnił.

— Cześć Benjy — rzucił do mężczyzny, uśmiechając się do niego, aby zaraz skierować wzrok na siostrę. — O co chodzi Pru? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła jakiegoś du...cha.

Dopiero, gdy ponownie zerknął na Benjy'ego trybiki w jego głowie zaczęły pracować, co zaowocowało rozdziawieniem ust. Na Merlina, czy on zapomniał, że go zaprosił? A może matka postanowiła zaprosić ich znajomych? Przed oczami stanął mu obraz Ambrożego i Geraldine, którzy przychodzili do nich na kolację w przeddzień swojego ślubu. Eliasz podniósł się niezgrabnie z miejsca, aby uścisnąć rękę przyjaciela.

— Spotkaliście się... w drodze tutaj? — zaryzykował, przeskakując wzrokiem z jednego na drugie.

Przez całe zamieszanie związane ze zleceniem dla Shafiqów mógł przecież zapomnieć o tym, że zapraszał kogoś jeszcze na obchody Mabon. Z drugiej strony, kojarzył, że podczas ogniska między Prudence i Benjym nawiązała się pewnego rodzaju nić porozumienia. Zaskakujące, biorąc pod uwagę, że jego siostra widziała w jego przyjaciołach grupę diabłów przez większość swojego życia, ale z drugiej strony... Kobiety miały prawo do zmiany zdania. Eliasz się na tym znał. W końcu był największym entuzjasta kobiet. Uwielbiał ich towarzystwo.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4408), Elias Bletchley (1760), Pan Losu (29), Paracelsus (3293), Prudence Fenwick (2856)




Wiadomości w tym wątku
[Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 02.11.2025, 02:24
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Pan Losu - 02.11.2025, 02:24
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 03.11.2025, 16:22
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 03.11.2025, 20:49
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 03.11.2025, 21:50
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 03.11.2025, 23:42
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 04.11.2025, 13:59
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 04.11.2025, 19:38
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 04.11.2025, 22:37
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 05.11.2025, 03:55
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 05.11.2025, 14:30
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 05.11.2025, 22:07
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 10.11.2025, 21:14
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Paracelsus - 10.11.2025, 22:50
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Prudence Fenwick - 11.11.2025, 00:21
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Benjy Fenwick - 11.11.2025, 17:03
RE: [Mabon 1972] „Za chwilę” to pojęcie umowne - przez Elias Bletchley - 15.11.2025, 00:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa