10.11.2025, 20:35 ✶
W sumie teraz gdy Jessie wspomniał o pracy jego matki, do Jonathana dotarło jak wielkie szczęście mieli, że po domu nie pałętały się żadne potępione duszę, uwolnione z podejrzanych pudełek przyniesionych z pracy. Albo, że gdzieś w szafie spoczywał podejrzanych kostur, który, po kontakcie z ogniem, bo czemu nie, rzucał klątwami na lewo i prawo. Hah, może właśnie dlatego było coś nie tak z tym jednym krzesłem.
– Oczywiście, że nie – powiedział, opierając się o, szczęśliwie nie aż tak nadpaloną, framugę pokoju. Remont będzie kosztowny. To było pewne. Może nawet korzystniej by wyszło, gdyby rzeczywiście po prostu na spokojnie przeprowadzili się do tego domu, o którym wspominała Charlotte. Na razie jednak, jak już to ustalił z głową rodziny Kelly, Jonathan nie miał najmniejszego problemu, aby przyjaciółka i jej dzieci mieszkali w Brighton. I tak dość mocno zaniedbywał ten domek i nie przebywał w nim za często. – Wiesz, jeśli chcesz znać zdanie swojej matki, to rzekomo infekuję cię bohaterstwem i zachęcam do głupich rzeczy. Jeśli chcesz znać natomiast moją opinię na ten temat to po pierwsze twoja matka sama czasem robi odważne rzeczy, które ktoś mógłby uznać za głupie, a po drugie tak naprawdę jest z ciebie dumna za to jak się spisałeś podczas pożarów. Tak samo jak ja. Naprawdę Jessie. Nie ważne jak to ktoś nazwie, było to naprawdę godne podziwu. Większość po prostu by uciekła.
– Oczywiście, że nie – powiedział, opierając się o, szczęśliwie nie aż tak nadpaloną, framugę pokoju. Remont będzie kosztowny. To było pewne. Może nawet korzystniej by wyszło, gdyby rzeczywiście po prostu na spokojnie przeprowadzili się do tego domu, o którym wspominała Charlotte. Na razie jednak, jak już to ustalił z głową rodziny Kelly, Jonathan nie miał najmniejszego problemu, aby przyjaciółka i jej dzieci mieszkali w Brighton. I tak dość mocno zaniedbywał ten domek i nie przebywał w nim za często. – Wiesz, jeśli chcesz znać zdanie swojej matki, to rzekomo infekuję cię bohaterstwem i zachęcam do głupich rzeczy. Jeśli chcesz znać natomiast moją opinię na ten temat to po pierwsze twoja matka sama czasem robi odważne rzeczy, które ktoś mógłby uznać za głupie, a po drugie tak naprawdę jest z ciebie dumna za to jak się spisałeś podczas pożarów. Tak samo jak ja. Naprawdę Jessie. Nie ważne jak to ktoś nazwie, było to naprawdę godne podziwu. Większość po prostu by uciekła.