11.11.2025, 21:58 ✶
List przyszedł rano 9 października.
8.10.72
Kochana Philippo,
wybacz, że pytam tak nie owijając w bawełnę, ale czy istnieje możliwość, że gdy kazałaś mi zapomnieć o tym, co muszę, by nie bać się ognia... mogłam zapomnieć coś jeszcze? Wydaje mi się, że zapomniałam o czymś, co nie dotyczyło Spalonej Nocy i co powinnam pamiętać, a no... nie pamiętam. I nie mam pojęcia, czy ktoś robi sobie ze mnie paskudne żarty, czy to może jakieś skutki uboczne?
Z pozdrowieniami
Brenna
Do listu dołączono bukiecik jesiennych kwiatów, zapewne zerwanych własnoręcznie gdzieś, gdzie nie dotarł popiół Spalonej Nocy.
8.10.72
Kochana Philippo,
wybacz, że pytam tak nie owijając w bawełnę, ale czy istnieje możliwość, że gdy kazałaś mi zapomnieć o tym, co muszę, by nie bać się ognia... mogłam zapomnieć coś jeszcze? Wydaje mi się, że zapomniałam o czymś, co nie dotyczyło Spalonej Nocy i co powinnam pamiętać, a no... nie pamiętam. I nie mam pojęcia, czy ktoś robi sobie ze mnie paskudne żarty, czy to może jakieś skutki uboczne?
Z pozdrowieniami
Brenna
Do listu dołączono bukiecik jesiennych kwiatów, zapewne zerwanych własnoręcznie gdzieś, gdzie nie dotarł popiół Spalonej Nocy.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.