12.11.2025, 22:53 ✶
15.09.72
Kochana Pandoro,
przepraszam, że nie odwiedziłam Cię szybciej, ale jak pewnie łatwo się domyślasz, mamy tu szaleństwo. Trochę podtrułam się dymem, więc musiałam dać się obejrzeć medykom i dojść do siebie, ale nie ma trwałych obrażeń, i mamy teraz mnóstwo pracy.
Miałam do Ciebie napisać w tej sprawie: Twoja pomoc będzie nieoceniona, i z remontami, i z kontynuacją tego, co zaczęłyśmy odnośnie przygotowania zabezpieczeń... Zwłaszcza że podczas Spalonej Nocy zagrożeniem często okazywali się przypadkowi rabusie czy ludzie, którzy poczuli się bezkarni. Dziś pracuję i kiedy uda mi się wyrwać, mam wpaść do Nory, a jutro też po dyżurze jestem umówiona, ale odezwę się niedługo i mam nadzieję, że zdołamy zgrać harmonogramy.
Uważaj na siebie, proszę. A jeśli chcesz już działać i nie wiesz, od czego zacząć, to myślę, że dobrym pomysłem będzie przygotowanie materiałów, jeżeli jakimiś dysponujesz.
Całuję
Brenna
Kochana Pandoro,
przepraszam, że nie odwiedziłam Cię szybciej, ale jak pewnie łatwo się domyślasz, mamy tu szaleństwo. Trochę podtrułam się dymem, więc musiałam dać się obejrzeć medykom i dojść do siebie, ale nie ma trwałych obrażeń, i mamy teraz mnóstwo pracy.
Miałam do Ciebie napisać w tej sprawie: Twoja pomoc będzie nieoceniona, i z remontami, i z kontynuacją tego, co zaczęłyśmy odnośnie przygotowania zabezpieczeń... Zwłaszcza że podczas Spalonej Nocy zagrożeniem często okazywali się przypadkowi rabusie czy ludzie, którzy poczuli się bezkarni. Dziś pracuję i kiedy uda mi się wyrwać, mam wpaść do Nory, a jutro też po dyżurze jestem umówiona, ale odezwę się niedługo i mam nadzieję, że zdołamy zgrać harmonogramy.
Uważaj na siebie, proszę. A jeśli chcesz już działać i nie wiesz, od czego zacząć, to myślę, że dobrym pomysłem będzie przygotowanie materiałów, jeżeli jakimiś dysponujesz.
Całuję
Brenna
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.