• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence

[13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#19
12.11.2025, 23:50  ✶  

To nie miało być śmieszne. Na pewno zdawał sobie z tego sprawę, musiał potraktować ją poważnie, bo przecież widziała... coś, nie wiedziała co, ale na pewno to widziała. Spokojna tafla jeziora nagle się poruszyła, i naszła ją myśl, że to nie zwiastowało niczego dobrego. Nie mógł jej lekceważyć, naprawdę nie chciała, aby stała mu się krzywda, nie musiał się popisywać.

Widziała, że zaczął się wracać, zbliżać do pomostu, ulżyło jej, naprawdę chciała, żeby jak najszybciej wyszedł z tej wody, tyle, że było za późno. Spóźniła się, nie ostrzegła go wystarczająco szybko. To zdecydowanie nie były ryby, one nie polowały na ludzi, no może nie wszystkie, ale nie te, które mieszkały w jeziorach.

Usłyszała jeszcze swoje imię padające z jego ust, a wtedy zniknął pod wodą. Bletchley wpatrywała się w miejsce, w którym jeszcze przed chwilą go widziała, teraz go nie było. Coś wciągnęło go w głębię jeziora. Trzymała w dłoni różdżkę, tylko co z tego. Co jeśli nie trafi, albo trafi w niego? Nie widziała tego, co działo się pod ciemną taflą wody. Nie chciała go trafić, ale nie mogła przecież pozwolić na to, by utonął, przez nią, bo przecież to ona go do tego namówiła. Jakież to było głupie, że pozwoliła mu wleźć do tej wody, to ona powinna to zrobić, przecież jej zależało na tym, żeby coś poczuć, poczułaby - kościste palce zaciskające się na jej stopach.

Tymczasem to ona stała na pomoście, a Benjy zniknął w tej otchłani. Chcąc nie chcąc zamarła, jej oczy na moment się zamgliły, niby wpatrywała się w miejsce, w którym jeszcze przed chwilą go widziała, ale jej spojrzenie stało się zupełnie puste. Jej myśli zaczęły uciekać, wybornie, nie mogło trafić na lepszy moment. Analizowała, jaka właściwie była szansa na to, że kolejna osoba na której jej zależało mogła umrzeć na jej oczach, jak często to się właściwie zdarzało? Czy była wyjątkowym przypadkiem, czy to było raczej standardowe? Nie, musiała mieć w sobie coś dziwnego, to nie zdarzało się zbyt często.

Mrugnęła, dwa razy, odetchnęła głęboko. Nie mogła sobie teraz pozwolić na niedyspozycję, nie kiedy on walczył o życie pod powierzchnią, musiała się ogarnąć i zacząć działać. To nie był odpowiedni moment na takie zawieszenia (jakby jakikolwiek był).

Nagle ponownie spokojna tafla jeziora się poruszyła, a raczej zatrzęsła o ile w ogóle można było tak powiedzieć o jeziorze. Benjy znalazł się na powierzchni, właściwie to wyglądał, jakby wyrwał się spod niej z całych sił. Ulżyło jej, chociaż daleka była od zachowania spokoju. To coś, co wciągnęło go pod wodę nadal w niej było, gdzieś blisko. Musiał się pospieszyć, by nie wpaść w sidła tej istoty ponownie. Nie miała pojęcia z czym ma do czynienia, przez co nie do końca wiedziała jak mu pomóc. Może powinna wskoczyć do wody - nie, zdecydowanie nie, więcej mogła zdziałać z brzegu, szkoda, że od razu nie zareagowała odpowiednio, ale naprawdę bała się tego, że może spowodować więcej szkody niż pożytku. Przyglądała się mu uważnie. Płyń, proszę płyń. Nie krzyczała, powtarzała to w swojej głowie, jakby miało to cokolwiek zmienić i jakoś pomóc.

Na pewno był zmęczony, musiał walczyć pod wodą z czymś co chciało go w niej zatrzymać, ale się poruszył, widziała, że zmierzał do brzegu, przez to i ona ruszyła się w jego kierunku, nie mogła stać tak niczym słup soli, powinna działać, była okropnie rozczarowana swoją reakcją, zła na to, że znowu nie potrafiła normalnie funkcjonować. Ta przypadłość objawiała się w najgorszych możliwych momentach.

W końcu do niego dobiegła, zrobiła to jak najszybciej potrafiła, jednak Benjy wyczołgał się na brzeg, nim ona zdążyła tam dotrzeć. Żył, musiał żyć, prawda? Inaczej nadal byłby pod wodą. Była przerażona, ale musiała się ogarnąć, to jemu stała się krzywda, nie powinna panikować, nie był to odpowiedni moment. Gdy tylko znalazła się przy nim przykucnęła na ziemi, zbliżyła się do mężczyzny, osunął się na kolana, był przytomny, oddychał, nie miał umrzeć na jej oczach.

Przysunęła się bliżej i chwyciła go w swoje ramiona, chciała się do niego po prostu przytulić, pozwolić mu się na sobie oprzeć, bo był wycieńczony walką ze stworzeniami, które mieszkały w tym jeziorze.

- Przepraszam, przepraszam. - Powtarzała bardzo cicho, bo czuła się winna za to, co mu się przydarzyło, w końcu to przez nią i jej durną zachciankę znalazł się w jeziorze. Odgarnęła mu mokre włosy z twarzy, żeby zobaczyć, jak bardzo źle było, kiedy zbliżała się dostrzegła rany na jego nogach, tym jednak zamierzała zająć się później, najważniejsze było to czy oddychał normalnie i nie zachłysnął się za bardzo wodą.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (6452), Pan Losu (42), Prudence Fenwick (5447)




Wiadomości w tym wątku
[13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 05.11.2025, 20:21
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.11.2025, 00:27
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Pan Losu - 06.11.2025, 00:27
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.11.2025, 02:08
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 06.11.2025, 12:42
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.11.2025, 13:57
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 06.11.2025, 14:48
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 06.11.2025, 17:54
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 06.11.2025, 21:58
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 08.11.2025, 16:13
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 08.11.2025, 20:41
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 11.11.2025, 19:50
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 11.11.2025, 22:41
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 11.11.2025, 23:21
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 11.11.2025, 23:49
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 12.11.2025, 16:51
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 12.11.2025, 16:57
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 12.11.2025, 17:27
RE: [15.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 12.11.2025, 23:50
RE: [13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 01:17
RE: [13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Prudence Fenwick - 13.11.2025, 01:49
RE: [13.09.1972] pod powierzchnią | Benjy & Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 02:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa