• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence

[13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#5
14.11.2025, 15:05  ✶  

- Jak zawsze potrafisz odwrócić kota ogonem. - Oczywiście, że przede wszystkim się o nią troszczył, to był jego główny argument, tak właściwie to nawet miał sens. Tak, na pewno, nie, żeby to negowała tak do końca, jednak zdawała sobie sprawę z tego, że w tym wypadku akurat niedopuszczenie do ewentualnego przeziębienia było raczej na drugim miejscu na liście priorytetów. Na szczycie znajdowało się coś innego.

- Żadna zbrodnia, prawda, raczej drobna korzyść, zresztą po tym co przeszedłeś przed chwilą należy Ci się coś miłego na pocieszenie, czy coś. - Prawie utopił się w tym jeziorze, chyba mogłaby więc nieco mu to wynagrodzić, to nie mogło być jednak takie proste, czerpała przyjemność z tych niedopowiedzeń, rzucania w siebie drobnymi zaczepkami, w końcu musiały doprowadzić do czegoś konkretnego, jednak cierpliwość była naprawdę bardzo niedocenianą cnotą. Dobrze by było nieco nad nią popracować.

- Słowo. - Uniosła głowę, rzuciła mu wyzwanie, na jej twarzy malował się uśmiech. Tak naprawdę nie potrzebowała, żeby nic jej udowadniał, jednak po raz kolejny sam prosił się o to, żeby to zrobiła. Była ciekawa, co on na to, chciała go sprawdzić, bo mogła, bo sam tego chciał, nie miała zamiaru do przed tym powstrzymywać.

- Wiem, że potrafisz, zastanawiam się jednak, czy każdej. - Obietnica przecież obietnicy nie równa, ta mogła być uznana za zupełnie niepotrzebną, tak właściwie to chętnie przeprowadziłaby pewien eksperyment, ale mieli jeszcze czas, noc była całkiem młoda.

- Powinieneś więc wybierać takie obietnice, które Cię nie skrzywdzą. - Całkiem prosta rada, prawda? Pojawił się problem, trzeba było znaleźć na niego jakieś rozwiązanie. - Wiesz, wtedy byłoby prościej. - No i nie musiałby się męczyć, by ich dotrzymywać.

- Powątpiewam w to, czy to przeżyją. - Nie, żeby jakoś szczególnie ją to martwiło, w końcu były bliskie utopienia jej chłopaka, należało im pokazać, że popełniły błąd, przynajmniej będą mieli pewność, że to się więcej nie powtórzy. Nie, żeby miała zamiar wejść do tego jeziora... po tym, co dzisiaj widziała ten pomysł wolała odsunąć w czasie, no i może skorzystać z innego miejsca do jego realizacji. Na pewno jeszcze znajdą się bardziej sprzyjające okoliczności.

- Tutaj może być gorzej, jeśli chodzi o niepasujące imię, to powinieneś złożyć reklamację do moich rodziców, a podejrzewam, że Twoje argumenty mogą nie przemawiać za jej pozytywnym rozpatrzeniem. - Imiona mogły nieść ze sobą większe znaczenie, w tym przypadku to jej nie było do końca trafione, chociaż z drugiej strony tworzyło wcale nie najgorszą zasłonę. Pasowały do tego, co starała się sobą reprezentować, do maski, którą zazwyczaj zakładała, kiedy ją ściągała można było wyczuć pewien zgrzyt.

- Tego się już nigdy nie dowiemy. - Nie wątpiła w to, że mogło tak się zdarzyć, jednak nie było im tego dane sprawdzić, wolała jednak nie wracać do tamtych lat, bo docierało do niej, że sporo ją ominęło, ich ominęło. Naprawdę szkoda, na szczęście wszystko można było nadrobić. No, przynajmniej po części.

- To nie jest zabawa Benjy, to bardzo poważne rytuały, trzeba do nich podchodzić z odpowiednim szacunkiem. - Nawet na moment nie opuszczała spojrzenia, wpatrywała się w mężczyznę z ogromną ciekawością, nie miała pojęcia dokąd zaprowadzi ich ta rozmowa i to było w tym najlepsze, wiedziała, że byli bliscy przekroczenia granic, bo pojawiło się między nimi przyciąganie, które nie miało nic wspólnego z logiką. Zresztą istniało od tak dawna, że trudno było z tym walczyć.

- Wydaje mi się, że jeśli posiadasz taką bogatą wiedzę teoretyczną, to musiałeś liznąć nieco praktyki. - Całkiem łatwo przyszło jej to założenie, może niepotrzebnie, jednak nie wydawało jej się, iż nie miała racji. Pewnie i tak nigdy się nie dowie, chociaż, jeśli posiadał takie doświadczenie, to na pewno nie będzie miał problemu z tym, aby się nim podzielić.

- Nie wszyscy chcą pozwolić sobie na zrozumienie, to również potrzebuje czasu, zaangażowania, odpowiedniego podejścia. - Jak wszystko inne.  - Nie może być potraktowane po macoszemu, wtedy dopiero można docenić w pełni te doznania, magia jest naprawdę potężna, tylko trzeba jej się odpowiednio poświęcić. Zresztą wiele zależy też od odpowiednio zaangażowanego towarzystwa, wiesz, z odpowiednim partnerem w zbrodni można zdziałać cuda. -  Nie uciekała spojrzeniem, wręcz przeciwnie, zauważyła, że na nią patrzy więc uniosła głowę i wpatrywała się w jego oczy nie mrugając przy tym ani razu, oczy mogły też ją zdradzić, bo w nich było widać wszystko, czego nie mówiła w głos, starała się bowiem pokazać, że wcale jej ta rozmowa nie rusza, choć było zupełnie inaczej. Nie dało się wyczuć, że atmosfera robiła się coraz gęstsza.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (12694), Pan Losu (42), Prudence Fenwick (9003)




Wiadomości w tym wątku
[13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.11.2025, 18:15
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Pan Losu - 13.11.2025, 18:15
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 13.11.2025, 23:13
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 14.11.2025, 00:47
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 14.11.2025, 15:05
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 14.11.2025, 19:33
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 15.11.2025, 00:07
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 16.11.2025, 14:08
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.11.2025, 00:12
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.11.2025, 19:56
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.11.2025, 22:40
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 19.11.2025, 13:55
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 25.11.2025, 00:09
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 25.11.2025, 22:20
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 27.11.2025, 17:59
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 28.11.2025, 22:05
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Prudence Fenwick - 05.12.2025, 19:47
RE: [13/09/1972] I can't help myself but stare | Benjy, Prudence - przez Benjy Fenwick - 09.12.2025, 00:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa