16.11.2025, 21:25 ✶
– Potwory kanibale – Jonathan poprawił nieco niebieski szalik wokół swojej szyi i zerknął na ponury zamek, który wyglądał niczym z mrocznej powieści grozy. Prawdę mówiąc planował spędzić ten weekend w klimatach zupełnie innego gatunku książek, znacznie przyjemniejszego, ale obowiązki wzywały i nie zamierzał na to narzekać. – Powiedz mi Brenno, przez kanibale masz na myśli, że jako przeklęci ludzie pożywiają się innymi ludzi, czy może że też, jeśli jakimś przypadkiem, dwójka z nich trafi na siebie nawzajem to również zaczną się gryźć? – Bardzo w to wątpił, ale zawsze można było mieć taką nadzieję.
Selwyn rozejrzał się po okolicy, ale jako że to nie on był obecnie na miotle nie dane było mu raczej dostrzec cokolwiek innego, niż no... Zamek.
– Zgadzam się z Thomasem. Możemy jeszcze ewentualnie rozejrzeć się po okolicy wokół budynku, czy gdzieś nie ma jakiś kryjówek, lub szklarni z zakopanymi ciałami, czy przekletymi kwiatami? – Chociaż możliwie, że przeklęte kwiaty były zarezerwowane jedynie na śluby. – Thomasie byłbyś w stanie zabezpieczyć runami jeden pokój, tak aby mieć ewentualnie gdzie uciec w przypadku, gdyby ktoś nas gonił i z jakiegoś powodu mógł wejść do zamku?
Sam Jonathan nie wiedział szczególnie dużo ani o historii tego zamku, ani potworach, a dany mu na przygotowanie czas poświęcić na zakupach i sporządzeniu odpowiednich zapasów na te wycieczke takich jak jedzenie, czy chociażby podstawowe środki pierwszej pomocy. Wszystko co niezbędne w ilościach, które zapewniały im komfort, że niczego nie zabraknie, a jednocześnie nie przytłaczały za bardzo swoją ilością.
Selwyn rozejrzał się po okolicy, ale jako że to nie on był obecnie na miotle nie dane było mu raczej dostrzec cokolwiek innego, niż no... Zamek.
– Zgadzam się z Thomasem. Możemy jeszcze ewentualnie rozejrzeć się po okolicy wokół budynku, czy gdzieś nie ma jakiś kryjówek, lub szklarni z zakopanymi ciałami, czy przekletymi kwiatami? – Chociaż możliwie, że przeklęte kwiaty były zarezerwowane jedynie na śluby. – Thomasie byłbyś w stanie zabezpieczyć runami jeden pokój, tak aby mieć ewentualnie gdzie uciec w przypadku, gdyby ktoś nas gonił i z jakiegoś powodu mógł wejść do zamku?
Sam Jonathan nie wiedział szczególnie dużo ani o historii tego zamku, ani potworach, a dany mu na przygotowanie czas poświęcić na zakupach i sporządzeniu odpowiednich zapasów na te wycieczke takich jak jedzenie, czy chociażby podstawowe środki pierwszej pomocy. Wszystko co niezbędne w ilościach, które zapewniały im komfort, że niczego nie zabraknie, a jednocześnie nie przytłaczały za bardzo swoją ilością.