20.11.2025, 05:07 ✶
Crawleyówna pochyliła się nad zaprezentowanym jej szkicem i przyjrzała mu się uważnie. Faktycznie, to co przyniósł ze sobą Thomas, w znaczącym stopniu pokrywało się ze szkicem, który ona miała ze sobą. Uśmiechnęła się na to wyraźnie, bo przecież jak mieli w głowach bardzo podobne pomysły, to z miejsca cała sprawa wydawała się znacznie prostsza. Mniej tłumaczenia, to na pewno.
- Tak, tak - pokiwała głową, słuchając uważnie jego tłumaczenia. - A ten korek to też bardzo dobra uwaga, żeby ta wewnętrzna ścianka w niego wchodziła - wcześniej w jej głowie tego brakowało, ale pomysł z Olivią traktowały chyba bardziej jak szkic koncepcyjny. Przecież nie one miały na jego podstawie te fiolki wykonywać.
Słysząc jego wątpliwości, zastanowiła się wyraźnie. Potarła dłonią brodę, przez chwilę wpatrując się w to jeden, to drugi szkic, ale nie myśląc już nad nimi, a nad samym procesem kiedy zawartość fiolki byłaby używana. Odłamki szkła były niebezpieczne, owszem, ale w swoim projekcie stawiały na coś innego. Dora wyobrażała to sobie tak, że po rozbiciu klej i tak pochłaniałby ostre kawałki, nie były więc one aż takim problemem.
- Nie sądzę by było to potrzebne. Znaczy oczywiście, jeśli byś chciał, to można się w ten sposób pobawić, ale tak sobie myślę że najpierw można by zrobić taką normalną, bez znikających elementów, żeby w ogóle przetestować patent. Potem może faktycznie nałożyć na to runy z czymś pokroju evanesco? - przekrzywiła głowę, wreszcie odrywając spojrzenie od kartek z projektami i przenosząc je na mężczyznę. - Trochę nie chcę ci dokładać pracy bo nie jestem pewna na ile takie nakładanie run w szkle może być problematyczne. Albo w ogóle możliwe...?
- Tak, tak - pokiwała głową, słuchając uważnie jego tłumaczenia. - A ten korek to też bardzo dobra uwaga, żeby ta wewnętrzna ścianka w niego wchodziła - wcześniej w jej głowie tego brakowało, ale pomysł z Olivią traktowały chyba bardziej jak szkic koncepcyjny. Przecież nie one miały na jego podstawie te fiolki wykonywać.
Słysząc jego wątpliwości, zastanowiła się wyraźnie. Potarła dłonią brodę, przez chwilę wpatrując się w to jeden, to drugi szkic, ale nie myśląc już nad nimi, a nad samym procesem kiedy zawartość fiolki byłaby używana. Odłamki szkła były niebezpieczne, owszem, ale w swoim projekcie stawiały na coś innego. Dora wyobrażała to sobie tak, że po rozbiciu klej i tak pochłaniałby ostre kawałki, nie były więc one aż takim problemem.
- Nie sądzę by było to potrzebne. Znaczy oczywiście, jeśli byś chciał, to można się w ten sposób pobawić, ale tak sobie myślę że najpierw można by zrobić taką normalną, bez znikających elementów, żeby w ogóle przetestować patent. Potem może faktycznie nałożyć na to runy z czymś pokroju evanesco? - przekrzywiła głowę, wreszcie odrywając spojrzenie od kartek z projektami i przenosząc je na mężczyznę. - Trochę nie chcę ci dokładać pracy bo nie jestem pewna na ile takie nakładanie run w szkle może być problematyczne. Albo w ogóle możliwe...?
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.