• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris

[13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris
Call me the Villain
You should see me in a crown
Your silence is my favorite sound
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiecznie znudzona i zblazowana mimika okrywa płaszczem wyraziste kości policzkowe, pełne usta i oczy tak głęboko piwne, jakby sama piana morska wyrzucona na brzeg w nich mieszkała. Koścista aparycja jest podkreślona wielokroć przez wysoki wzrost, sięgający wybitnym stu siedemdziesięciu sześciu centymetrom. Zdecydowanie bardziej kanciasta, aniżeli kobieca - porusza się, jak i nosi, po męsku. Nosi za sobą ciężką woń piżmowych perfum, głos ma zupełnie niemelodyjny, niski i ochrypły.

Lycoris Black
#2
25.02.2023, 15:10  ✶  

Przemierzała ministerialne korytarze z prędkością niezawoalowanej burzy, która rozpraszała wszystko na swojej drodze, mknąc nieprzejednanie – prędki chód zwiastował stukot niewysokich obcasów, dźwięcznie rozbijających się nutami po niesionym echem korytarzu. Głowę zaprzątały kwestie ważne i mniej istotne, czyniąc istny huragan w na ogół uporządkowanym umyśle. Ten dzień, opiewany promieniami słońca i nieśmiało wychylającymi się głowami kwiatów, zwiastując wiosnę, nie należał do niej w żadnej mierze. Miała wrażenie, jakoby ktoś zamieszkał w jej ciele i sterował nim machinalnie, a zawartość umysłu polatywała i wzbijała się w przestworza. Podobna dezynwoltura nie zastawała jej często; teraz jednak, myśli nieuporządkowane wżynały się boleśnie w proscenium wszelkich przemyśleń.

Okulary na nosie towarzyszyły jej nieodłącznie podczas pracy – korygowała nimi niewielką ujemną wadę wzroku i choć mogła się bez nich obyć w prozie codzienności, nie rezygnowała z ich towarzystwa na połach ministerialnych, gdy skupienie sięgało zenitu, a każdy przeoczony szkopuł mógł być kluczowy.

Śmierdzący formaliną fartuch spokojnie zwisał z chuderlawych ramion, a pod pachą trzymała stos papierów, tych wagi mniejszej, jak i gargantuicznej – oczywiście posegregowanych z niebywałą dbałością.

I może nie wpadłaby na niego, gdyby na zakręcie nie zaczytała się w drobnych literkach, drukiem pokrywających jeden z plików kartek.

Zachybotała się niebezpiecznie na obcasach, jedynie w ostatnim rozrachunku odzyskując względną równowagę – papiery jednak poszybowały w bezkresną przestrzeń, mieszając się z tymi, które Mulciber trzymał wcześniej w dłoni.

– Cholera jasna! – zaklęła, rzucając się na kolana, aby jak najprędzej uporządkować szkody. – Dobrym pomysłem byłoby zamienienie się na mózg z osłem, skoro i tak niewiele większy poziom reprezentu… – syknęła na jego słowa jadowicie, jednak gdy tylko uniosła wzrok, a głos wrył się w iliadę myśli, urwała w połowie wyrazu. – Och, Robert – urwała, odrobinę speszona swoim gwałtownym wybuchem złości.

A przecież peszyć jej się nie zdarzało.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lycoris Black (613), Robert Mulciber (859)




Wiadomości w tym wątku
[13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris - przez Robert Mulciber - 25.02.2023, 14:54
RE: [13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris - przez Lycoris Black - 25.02.2023, 15:10
RE: [13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris - przez Robert Mulciber - 07.03.2023, 20:05
RE: [13 kwietnia 1972] Ministerialny korytarz, Robert & Lycoris - przez Lycoris Black - 04.04.2023, 17:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa