27.11.2025, 13:49 ✶
- Moim zdaniem nie ma co krążyć w te i z powrotem na tutaj, to tylko tworzy możliwość ataku zaskoczenia i zniweczenia tego co zrobimy tu dzisiaj - popatrzył uważnie na Brennę, dobrze, że niektórzy z nich cierpieli na bezsenność, to mogło im nieco ułatwić odpoczynek. - Myślę, że po prostu będziemy musieli trzymać warty w nocy i tyle - rzucił jeszcze nim wraz z Dorą zajął się badaniu run umieszczonych na murach.
- Cóż, ktoś się spieszył chyba, widzisz, tutaj nie dokończył procesu - wskazał jedną z niedokończonych pieczęci. - Ale to i tak by pewni nie zadziałało, bo tutaj jest uszkodzona - podwinął rękawy kurtki, na tyle na ile zdołał, co nie było takie proste i skinął głową Dorze. Upewnił się jeszcze, że te nowe runy nie miały na celu wyrządzić krzywdy przebywającym wewnątrz murów.
- Dobra, to czas się tym zająć i naprawić co zostało zepsute - powiedział zabierając się najpierw za właśnie za naprawę uszkodzonej pieczęci, jeżeli chcieli jakkolwiek czuć się tu bezpiecznie to najpierw musieli zająć się przecież starymi zabezpieczeniami. dopiero potem mogli dokończyć to nad czym pracował Cormac.
- Cóż, ktoś się spieszył chyba, widzisz, tutaj nie dokończył procesu - wskazał jedną z niedokończonych pieczęci. - Ale to i tak by pewni nie zadziałało, bo tutaj jest uszkodzona - podwinął rękawy kurtki, na tyle na ile zdołał, co nie było takie proste i skinął głową Dorze. Upewnił się jeszcze, że te nowe runy nie miały na celu wyrządzić krzywdy przebywającym wewnątrz murów.
- Dobra, to czas się tym zająć i naprawić co zostało zepsute - powiedział zabierając się najpierw za właśnie za naprawę uszkodzonej pieczęci, jeżeli chcieli jakkolwiek czuć się tu bezpiecznie to najpierw musieli zająć się przecież starymi zabezpieczeniami. dopiero potem mogli dokończyć to nad czym pracował Cormac.