05.12.2025, 10:01 ✶
- Na to wygląda, zapewne chciał ją rozszerzyć, aby pasowała bardziej do obecnych potrzeb, dasz radę dokończyć to co zostało zaczęte? - zapytał patrząc uważnie na Dorę i zaraz poklepał ją po ramieniu. - Oczywiście, że dasz radę - powiedział z niezwykłą pewnością, nie tylko aby dodać jej otuchy, ale również bo sam w to wierzył. - Tak, jak tylko runy będą już gotowe zajmę się zapieczętowaniem magii, głupio by było poprzestawać na samym wyryciu run, nie? Trochę marnowanie potencjału - zażartował zabierając się za restaurację napisu, który został zdewastowany, czy to przez naturalne zjawisko, czy też ktoś specjalnie uszkodził zabezpieczenia. Nie był tego pewien, ale biorąc pod uwagę wydarzenia z tej wyspy, to jakoś nie chciało mu się wierzyć, że było to dziełem przypadku.
- Być może to on majstrował z zabezpieczeniami? - zerknął na chwilę na Brennę nim wrócił do pracy nad żłobieniem runy w kamieniu. Chciał jak najszybciej skończyć, aby móc zapieczętować magiczną moc w tym co właśnie robili z Dorą, będą choć trochę bardziej bezpieczni wówczas. Czy zaniepokoił go fakt, że nie wyczuła zapachu kwintopend? Być może, ale nie mieli pewności, ze one tutaj na sto procent były. Dlatego choć zwykle zamartwiał się na zapas wieloma rzeczami, tym razem skupił się na tym co najważniejsze - zakończeniu zabezpieczeń nim będzie mógł zająć się innymi sprawami. Zapewne przez to skupienie nie słyszał większości tego co powiedział Erik, ale jego pytanie wybiło go z zamyślenia.
Zamrugał patrząc na mężczyznę i wzruszył ramionami.
- Niespodzianek żadnych, ale niedługo skończymy z Dorą robić wstępne zabezpieczenia tego miejsca - odpowiedział wskazując palce na runy, które przygotowywali i zaraz też wrócił do przerwanej pracy.
- Być może to on majstrował z zabezpieczeniami? - zerknął na chwilę na Brennę nim wrócił do pracy nad żłobieniem runy w kamieniu. Chciał jak najszybciej skończyć, aby móc zapieczętować magiczną moc w tym co właśnie robili z Dorą, będą choć trochę bardziej bezpieczni wówczas. Czy zaniepokoił go fakt, że nie wyczuła zapachu kwintopend? Być może, ale nie mieli pewności, ze one tutaj na sto procent były. Dlatego choć zwykle zamartwiał się na zapas wieloma rzeczami, tym razem skupił się na tym co najważniejsze - zakończeniu zabezpieczeń nim będzie mógł zająć się innymi sprawami. Zapewne przez to skupienie nie słyszał większości tego co powiedział Erik, ale jego pytanie wybiło go z zamyślenia.
Zamrugał patrząc na mężczyznę i wzruszył ramionami.
- Niespodzianek żadnych, ale niedługo skończymy z Dorą robić wstępne zabezpieczenia tego miejsca - odpowiedział wskazując palce na runy, które przygotowywali i zaraz też wrócił do przerwanej pracy.