• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani

[Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#1
06.12.2025, 21:59  ✶  
Słuchanie tych wszystkich ludzi było bardzo męczące. Przyzwyczajony do ostatnich lat wypełnionych głównie samotnością i własnymi defetystycznymi myślami, teraz musiał konfrontować się ze stadem… wszystkiego. Zapachy, faktury i głosy… Wszędzie tyle głosów i to bynajmniej nie duchów, które chciały mu się naprzykrzać o nie!

Otaczała ich familia emigrantów, z których każdy domagał się posłuchu, a jemu zdawało się, że zamiast tych siedmiu, ośmiu osób, stoją twarzą w twarz z hydrą próbującą kąsać ich i podgryzać.

Sapnął gniewnie i spojrzał na pannę Rosewood, która z cierpliwością godną mitycznego bohatera rozprawiała się z nią, a może tylko próbowała rozprawić, bo przecież nikt nie odchodził, a w miejsce jednej głowy uciętej wyrastały dwie kolejne…

Od czego się zaczęło? Po co w ogóle tu przyjechali? Mówiła mu, ale jej nie słuchał zbyt dobrze, skupiony bardziej na tym jak pozostawiony kosmyk włosów perfekcyjnej zwykle fryzury podkreślał gładką linię jej chłodnej niczym grobowiec szczęki. Za uchem tym razem brakowało kwiatu, choć zdecydowanie nie brakowało ich teraz w domostwie panny Rosewood. Wraz z powiedzmy chcianym współlokatorem, pojawiało się każdego dnia coraz więcej i więcej roślin.

Ja nie będę o nie dbać!

Jej dąsy odbijały się w jego czaszce echem, tak pięknie nadymała usta, kiedy się dąsała.

– A wtedy rozpoczęła się kolacja i ciotka Teofila oczywiście musiała zacząć całą tyradę na temat porodu, przy którym nawet jej nie było! – gorączkowała się jejmościna, która próbowała tę akurat część historii opowiedzieć po raz pięćdziesiąty siódmy zapewne.

Ale był w stanie to zrozumieć. Czy może raczej - zracjonalizować. Po prostu lubiła robaczki. Tak jak on lubił rośliny. Na martwych przedwiecznych bogów! Przecież ona nawet nie zamierzała z nich pić w ramach barteru. Może gdyby częściej dawali jej odpowiadać, to byłoby ciekawsze doświadczenie. Jednak jej głos był do odłowienia jak perły zakopane w błocie, i to bardzo nieliczne perły, Gabriel więc w przypływie kolejnej fali irytacji mruknął tylko pod nosem kilka słów mieszaniną starofrancuskiego i łaciny (dosłownie i w przenośni), po czym wymknął się do ogrodu rezydencji.

Rośliny co prawda nie mogły zeznawać, ale ich poszum (kto pierwszy krzyknie bingo?) był o wiele przyjemniejszym dźwiękiem, niż to trajkotanie jak na ruskim bazarze (nie żeby kiedykolwiek na jakimś był). Przestrzeń za kamieniczką była ciasna i zadbana w sposób drobnomieszczański. Trawnik, żywopłot, jedna, czy dwie rabatki.

Żadnej ławeczki!

Pomyślał przytłoczony tą potwarzą, skandalem wręcz na miarę mugolaka na stanowisku Ministra Magii. Zadarł głowę u górze, lecz w miejskiej aurze gwiazdy wyglądały o wiele paskudniej niż w jej opactwie. To znaczy - nie wyglądały wcale. Kolejne ciężkie westchnienie wypadło mu z piersi, a w głowie zaczął układać się sonet zatytuowany “O ciężki losie wampira”. Normalnie cieszyłby się bardziej z coraz dłuższych nocy, ale to oznaczało, że nie wymówią się wcześniej nadchodzącym świtem. Chyba, że Lucy brała ich na przeczekanie i czekała aż zaczną odpadać jeden po drugim ze zmęczenia. To też był jakiś sposób, choć nie podejrzewał ją o tak rozmyślny sadyzm. Kącik ust zadrgał mimowolnie ku górze. Wyciągnął różdżkę, gdy zaczął dokonywać inspekcji roślin. Niektóre nie były tu dobrze potraktowane…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (6311), Lucy Rosewood (4040)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 06.12.2025, 21:59
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 06.12.2025, 23:58
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 08.12.2025, 23:53
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 10.12.2025, 13:59
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 10.12.2025, 14:22
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 11.12.2025, 14:57
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 11.12.2025, 21:14
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 14.12.2025, 23:36
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 15.12.2025, 00:37
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 24.12.2025, 14:15
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 24.12.2025, 15:10
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 08.01.2026, 00:13
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 14.01.2026, 18:54
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 06.02.2026, 14:13
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 06.02.2026, 21:50
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 07.02.2026, 13:47
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 08.02.2026, 19:04
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 09.03.2026, 22:06
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 11.03.2026, 23:24
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 17.03.2026, 03:20
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 17.03.2026, 08:52
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 31.03.2026, 18:38
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 19:01
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 31.03.2026, 19:29
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] makaroniki, wieża i smutny wampir - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 23:44
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 01.04.2026, 13:16
reverse Uno, czy to miesiąc miłości? Nie to tylko niezdarny wampir w opresji - przez Gabriel Montbel - 01.04.2026, 14:08
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 01.04.2026, 14:38
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W - przez Gabriel Montbel - 01.04.2026, 14:57
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Lucy Rosewood - 02.04.2026, 16:40
RE: [Jesień 1972, 2.10 Lucy & Gabriel] W dzikie wino zaplątani - przez Gabriel Montbel - 02.04.2026, 18:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa