• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb

[wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#5
28.02.2023, 02:45  ✶  
Wielka Dżdżownica Nell pykała sobie fajeczkę, siedząc w najlepsze na grzybie. Coś w jej sposobie bycia sugerowało, że miała ochotę zignorować słowa Cathala. Zamiast męczyć się z odpowiedzią, po prostu patrzyła na niego z politowaniem, jakby był tu jedyną istotą, która gadała same głupstwa.
Wreszcie nad udzieleniem mu odpowiedzi zlitował się Marcowy Zając Cadogan.
- Nie możesz być Kapelusznikiem, bo nie masz kapelusza! – zawołał zmęczonym głosem. Opuścił wiosło. Siadł na łódeczce i patrzył z poirytowaniem na śpiącego Susła Sebastiana. – No i nie poszliśmy na herbatkę. Szalony Kapelusznik będzie musiał ją wypić samodzielnie.
- I tak nie może jej wypić, odkąd stracił czas – przypomniał sennie, między jednym a drugim chrapnięciem, Suseł Sebastian.
Biały Królik Jamil wyciągnął malutki zegarek z kieszonki w swojej kamizelce (a był bardzo zadbanym Białym Królikiem, bo nosił kamizelkę wyglądającą jak kamizelka, której nie powstydziłby się żaden brytyjski arystokrata). Teatralnie sprawdził godzinę, ale jeśli tylko Cathal próbował zrobić to samo, to okazało się, że na tarczy wypisana była tylko jedna godzina. I była to akurat dziewiąta.
- Przecież nie mogę się pojawić na porannym ścinaniu bez zielonego szaliczka i mojego wachlarzyka! – przypomniał Biały Królik Jamil.
Na widok zbliżającej się Królowej Kier Lety, w dodatku w towarzystwie całej świty złożonej z całej talii kart, Jamil pokicał by pośpiesznie skryć się za Cathalem.
Słowa Shafiqa wywołały przedziwne wrażenie na zebranych wokół niego stworzeniach. Dżdżownica Nell odwróciła się od niego wszystkimi swoimi odnóżami a Marcowy Zając Cadogan położył uszy po sobie. Nawet suseł Sebastian, choć ciągle spał, jakby profilaktycznie postanowił zrezygnować z drzemania na wiośle i skrył się pod nim.
Królowa Kier Leta, chyba tylko dlatego, że została wzięta z zaskoczenia, ale pozwoliła Cathalowi na wypowiedzenie tych wszystkich pytań. W tym czasie całkiem spokojnie czerwieniała na twarzy.
- Co to w ogóle ma znaczyć? – zawołała, gdy skończył. – On się pyta, co to w ogóle ma znaczyć!
- Ale pyta o to, co to w ogóle ma znaczyć? Czy o to, co ma znaczyć to w ogóle? – zapytała Siódemka Kier. I zrobiła to takim tonem, że nie wiadomo było, czy próbowała przedrzeźniać Cathala, czy też pytała tak zupełnie na poważnie.
- A może pyta o w ogóle co ma znaczyć to? – zainteresowała się kolejna Siódemka Kier.
- To był mój wachlarzyk – usprawiedliwił się cicho Biały Królik Jamil, wychylając się zza Shafiqa. Zrobił to między jednymi pytaniami Siódemki Kier a kolejnym drugiej. – Nic nie wiem o wachlarzu Waszej Wysokości. I jeśli cokolwiek Wasza Wysokość zabrała temu grubianinowi, to miała do tego pełne prawo!
- No ściąć go każe, go każe ściąć – wymamrotał cicho Marcowy Zając Cadogan.
- Cisza! – przerwała Królowa Kier Leta. Nawet Wielka Dżdżownica Nell przestała w tym momencie pykać sobie kolorowe dymki z fajeczki. Wszystko na tej polanie zamarło na chwilę, a potem, jakby Marcowy Zając Cadogan był również jasnowidzem, rozkazała – Ściąć go! Natychmiast! Nie ma wachlarzyka! Nie ma zielonego szaliczka! Ściąć go! Ściąć! – palcem wskazała wprost na Białego Królika Jamila.
Cztery kierowe karty, każda z nich o ludzkiej twarzy i z halabardą w ręku, ruszyły w stronę Cathala i chowającego się za nim Jamila.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2111), Norvel Twonk (2085)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Norvel Twonk - 26.02.2023, 23:13
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Cathal Shafiq - 26.02.2023, 23:31
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Norvel Twonk - 27.02.2023, 00:48
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Cathal Shafiq - 27.02.2023, 01:09
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Norvel Twonk - 28.02.2023, 02:45
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Cathal Shafiq - 28.02.2023, 11:46
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Norvel Twonk - 02.03.2023, 01:40
RE: [wiosna, 1972] To nieładnie tak spadać na cudzy grzyb - przez Cathal Shafiq - 02.03.2023, 10:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa