• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack

[20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#9
09.12.2025, 18:33  ✶  
-Absolutnie. Jak ktoś będzie pytał, będę się przechwalał, że jechałem motorem z samym Hannibalem Selwynem i będę się pławił w ich zazdrości - bo gdyby fanki Selwyna dowiedziały się, że ktoś "miał czelność" jechać z ich idolem i to jeszcze na motorze, gdzie można było, pod pretekstem przytrzymywania się, "zmacać" kierowcę, dostałyby szału.
Hannibalowi można było zazdrościć wielu rzeczy, ale akurat tego Jessie mu nie zazdrościł.

Co prawda napięcie z niego już zeszło i nie słyszał w głowie żadnych szumów, które zwiastowałyby kontynuację dziwnej "przepowiedni", czy czym do cholery to było, ale odczekanie jeszcze chwilę, tak dla pewności, zanim ruszą w drogę, brzmiało jak bardzo dobry pomysł. W geście wdzięczności poklepał Hannibala po plecach i usiadł na kanapie, w której kierunku popchnął go Selwyn. Na szczęście to nie on miał kierować w trakcie ich podróży - po czymś takim wolał od razu nie siadać za kierownicą.
-Na szczęście nie - odetchnął. -Od Spalonej zauważyłem, że coś jest nie tak, ale na szczęście takie coś nie jest częstym przypadkiem. Gdyby było, pewnie byłbym skazany na biały sweterek.
Na teorię Hannibala odpowiedział śmiechem, który pozwolił mu rozluźnić się jeszcze bardziej.
-Biorąc pod uwagę to, jak kiepski byłem z Wróżbiarstwa w Hogwarcie, prędzej ogoliłby się na zero, niż nauczyłby mnie jasnowidzenia.
Na chwilę zamilkł i po jakichś sześciu, siedmiu sekundach zgiął się, parskając śmiechem, bo faktycznie próbował sobie wyobrazić wuja Morpheusa, gdyby ogolił się na łyso. Razem z brodą, którą zapuszczał, żeby wyglądać poważniej, i brwiami.
-O nie, mam nadzieję, że nie będzie tego robił.

Pojawienie się sów z pakunkiem zaskoczyło go, bo Hannibal chyba nic by sobie nie zamawiał, wiedząc, że tego dnia będą przenosić go do innego domu. Z uniesioną brwią obserwował kumpla, gdy odbierał przesyłkę od sów i rozwijał plakat, a na jego twarzy pojawił się niepokój.
-Co ty tam masz? - spytał i dźwignął się z kanapy, żeby spojrzeć na plakat znad ramienia Hannibala. -"Czyste jest sexy"... Ale ktoś wymyślił...
Oczywiście, że chodziło o czystość krwi i Jessie przewrócił oczami w odpowiedzi na to. Ktoś, kto skonstruował ten plakat, chyba nie przemyślał jednej rzeczy - zwrot "młodzieży" dotyczył całej młodzieży. Również tej z "brudną" krwią, co oznaczało, że mugolaki i dzieciaki półkrwi, które by wzięły sobie do serca tę propagandę, próbowałyby uwodzić czarodziejów czystej krwi, co i tak doprowadziłoby do mieszania się krwi. Poza tym nie tylko "czyste" było "sexy".
-No pewnie, że to bujda. Oczywiście, nie twierdzę, że czystokrwiści nie są sexy. Wystarczy spojrzeć na ciebie. Poza tym, Jonathan, Anthony i Morpheus, wszyscy czystokrwiści i przystojni, ale sam uważam się za bliskiego określenia "seksowny". Moje rodzeństwo, również półkrwi, też jest wysoko ponad przeciętnością, jeśli chodzi o urodę. Tak samo Henry - podbijanie swojej pewności siebie dobrą odpowiedzią na głupią propagandę. -Czyli twoje fanki nie chcą cię już widzieć usmarowanego w żadnym oleju ani nic takiego? Będziesz mógł jeszcze nakładać makijaż do roli? Aż mi trochę szkoda tej dziewczyny. Pewnie rodzina jej w święta znowu robiła pranie mózgu o czystości krwi i teraz jej się przypomniało, bo przecież święta w sumie niedługo- bo przecież w święta zjeżdża się cała ciekawska rodzina i nie dało się unikać takich tematów. -No i sobie to wbiła do głowy i plecie głupoty. Jakiś w Wigilię, takiś cały rok, jak to mówił mój taka.
Szczęśliwie plakat trafił do kufra. Jessie zabrał kaski, jak prosił Hannibal, i mogli już ruszać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2172), Jessie Kelly (2438), Pan Losu (71)




Wiadomości w tym wątku
[20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Hannibal Selwyn - 02.12.2025, 08:06
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Jessie Kelly - 03.12.2025, 17:13
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Pan Losu - 03.12.2025, 17:13
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Hannibal Selwyn - 03.12.2025, 18:30
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Jessie Kelly - 05.12.2025, 22:00
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Hannibal Selwyn - 07.12.2025, 09:27
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Jessie Kelly - 08.12.2025, 19:38
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Hannibal Selwyn - 09.12.2025, 16:23
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Jessie Kelly - 09.12.2025, 18:33
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Hannibal Selwyn - 10.12.2025, 12:43
RE: [20.09.1972, Hannibal & Jessie] Hit the road Jack - przez Jessie Kelly - 14.12.2025, 12:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa