11.12.2025, 02:52 ✶
Przy drinkach z Brenną
Szczerze, to nawet nie przeszło mu przez głowę, że Brenna i Shafiq mogli mieć jakkolwiek ze sobą po drodze. Może ktoś ze starszych Longbottomów, jak taki Morpheus czy kogo oni tam jeszcze mieli, ale taka gówniara jak on sam? To już co innego. Pewnie sam nie miałby do Anthony'ego większego podejścia, gdyby nie śmierć jego brata, a Atreusa chrzestnego.
- Oczywiście. Najlepiej jeszcze takie, które stanowi zbiórkę zlewek z pozostawionych przez klientów popłuczyn w składzie ślina i piwo 1:1 - skrzywił się, wyraźnie zniesmaczony tą wizją. Picie piwa w podrzędnych knajpach to było doświadczenie samo w sobie i ogólnie to uważał, że każdy powinien go spróbować chociaż raz w życiu, aczkolwiek chyba nigdy z czystym sumieniem nie wybrałby sobie tego jako rozrywki czy sposobu na spędzenie czasu. - Jak już mam się napić, to wolę czegoś porządnego. Ognistej, na przykład.
Przeniósł przelotne spojrzenie na parę, która zakręciła się obok nich przy drinkach, ale nie zwrócił większej uwagi na to, o czym rozmawiali.
- No w sumie, może faktycznie. Ale spokojnie, ja ci wierzę. W sumie ten niedźwiedź wcale nie był aż tak... rzucający się w oczy, jak tak teraz o tym myślę. Zapomniałem o nim, tak po prawdzie.
!balmaskowy
Szczerze, to nawet nie przeszło mu przez głowę, że Brenna i Shafiq mogli mieć jakkolwiek ze sobą po drodze. Może ktoś ze starszych Longbottomów, jak taki Morpheus czy kogo oni tam jeszcze mieli, ale taka gówniara jak on sam? To już co innego. Pewnie sam nie miałby do Anthony'ego większego podejścia, gdyby nie śmierć jego brata, a Atreusa chrzestnego.
- Oczywiście. Najlepiej jeszcze takie, które stanowi zbiórkę zlewek z pozostawionych przez klientów popłuczyn w składzie ślina i piwo 1:1 - skrzywił się, wyraźnie zniesmaczony tą wizją. Picie piwa w podrzędnych knajpach to było doświadczenie samo w sobie i ogólnie to uważał, że każdy powinien go spróbować chociaż raz w życiu, aczkolwiek chyba nigdy z czystym sumieniem nie wybrałby sobie tego jako rozrywki czy sposobu na spędzenie czasu. - Jak już mam się napić, to wolę czegoś porządnego. Ognistej, na przykład.
Przeniósł przelotne spojrzenie na parę, która zakręciła się obok nich przy drinkach, ale nie zwrócił większej uwagi na to, o czym rozmawiali.
- No w sumie, może faktycznie. Ale spokojnie, ja ci wierzę. W sumie ten niedźwiedź wcale nie był aż tak... rzucający się w oczy, jak tak teraz o tym myślę. Zapomniałem o nim, tak po prawdzie.
!balmaskowy