• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
« Wstecz 1 2
Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine

Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine
Przyjaciel duchów
You are lost in the trance
Of another Arabian night
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jamil ma metr siedemdziesiąt pięć wzrostu, krótkie ciemne włosy i równie ciemne oczy. Urodę posiada typową dla Egipcjanina, przez co wyróżnia się na tle bladych Brytyjczyków. Dosyć często się uśmiecha, ma dość bogatą mimikę twarzy. Z jednej strony trzyma się gdzieś z boku, a z drugiej masz wrażenie, ze i tak wszędzie go pełno.

Jamil Anwar
#7
02.03.2023, 21:08  ✶  
Chociaż matka Jamila pochodziła z Wielkiej Brytanii i ukończyła Hogwart, po wyjeździe do Egiptu odcięła się od dawnych tradycji, prawie całkowicie asymilując z tubylcami. Ułatwiało jej to funkcjonowanie w świecie, w którym bycie kobietą skreślało już na starcie, a jasna skóra tym bardziej komplikowała zdobywanie jakichkolwiek znajomości. Anwar pamiętał jednak, że pomimo tego wciąż utrzymywała interesy z różnymi ludźmi, którzy wspierali ją finansowo w tych gorszych momentach. Zawsze mu się wydawało, że chodziło o wróżbiarstwo i wywoływanie duchów, ale z wiekiem przekonał się, że w grę wchodził również handel czarnomagicznymi artefaktami. Początkowo temu nie dowierzał, ale kiedy pierwsza ekipa archeologiczna napomknęła panieńskie nazwisko jego rodzicielki, upewnił się, że coś przed nim ukrywała. Nie wnikał w to jednak, pozostawiając te sprawy za sobą. Sam zresztą nigdy jej nie wyjawił prawdziwego powodu wyjazdu z Egiptu.
Z Yaxleyów zdołał poznać jedynie Geraldine i to tego właśnie wieczora. Rozmowa się kleiła, zwłaszcza przy piwie – nic dziwnego, że w końcu wyciągnął karty. Kolejna rozgrywka z barmanem nie wchodziła w grę. Podczas gdy Jamil miał dostać darmowe piwo, Finn Pine chciał go zmusić do umycia okien sufitowych. Ostatecznie partia nigdy się nie skończyła, bo trzeba się było pozbyć zbyt pijanych gości, którzy zaczęli się bić na środku jednego ze stołów. Może to i lepiej, bo Egipcjaninowi standardowo niezbyt ten Trefny Lelek wychodził i prawie wrobił się w szorowanie brudnych od pajęczyn szyb. W ostatnim tygodniu zresztą jego rozgrywki stały się tu niejaką atrakcją, bo za każdym razem chełpił się umiejętnościami i – o ile doszło do zakończenia partii – przegrywał. Na szczęście tylko głupoty, bo nie miał przy sobie grubych pieniędzy. Cathal wstrzymywał się z pełną wypłatą, aż Jamil znajdzie sobie mieszkanie.
- Że niby ciecz w żyłach i twoi przodkowie mają decydować o tym, czy nauczysz się zaklęcia lewitującego? – skrzywił się. – Mogę cię zapewnić, że większość tych wybitnych czarodziejów rzeczywiście jest dupkami. Albo totalnymi idiotami, którzy, gdyby wciąż żyli, pewnie nie wiedzieliby, za który koniec różdżki chwycić.
Mógłby w tym momencie dodać, że sam tego nie wiedział, przywykły do korzystania z magii bezróżdżkowej od najmłodszych lat. Swoją pierwszą różdżkę nabył za sprawą Shafiqa i jego ekipy, by nie wyróżniać się zanadto na tle Europejczyków. Poza tym w panice potrafił coś wysadzić, a różdżka w jakiś sposób stabilizowała jednak magię.
- A to nie są kolory, które łączycie ze sobą w Yule? – dopytał, coś kojarząc z opowieści swojej matki, a także tych Nell. Wieńce, pasiaste skarpetki i choinki, których nie można było spotkać w Egipcie wydawały mu się czymś zupełnie egzotycznym. Bagshot jednak zawsze cieszyła się na słodycze będące tradycją podczas tego sabatu. – Powinniście bardziej współpracować – zauważył, śmiejąc się jednak. Wciąż nie rozumiał idei tych wszystkich domów, ani związanego z tym patriotyzmem przechodzącego również do życia dorosłych.
- Może od razu Wieczysta Przysięga? – zaproponował, uśmiechając się w równie niepokojący sposób. To wszystko to były jedynie żarty, ale przynajmniej uświadczyły ich w przekonaniu, że ta partia kart miała należeć do tych poważniejszych.
Przyjrzał się jeszcze raz swoim kartom, kątem oka spoglądając na twarz Geraldine. Nie wyrażała żadnych emocji, co oznaczało, że ciężko będzie mu cokolwiek wyczytać z jej mimiki. Niedobrze, oj niedobrze. Zmrużył oczy i sięgnął po dwie czarodziejskie karty, rzucając je na blat. Zawirowały, zlewając się ze sobą w jedną o zupełnie innym obrazku. Suma w rogu była jednak jakby zamazana, oczekując na pojawienie się kart przeciwnika.
- Twoja kolej.

Rzut 1d100 - 47


Odkryj wiadomość pozafabularną
Rzucamy na 100, wyższy wynik wygrywa partię. Wstępnie możemy zagrać 3 partie, chyba że będzie nam się dobrze grało, to możemy więcej.

Jamil 0 : 0 Geraldine
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (3749), Jamil Anwar (4388)




Wiadomości w tym wątku
Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 22.02.2023, 22:09
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.02.2023, 10:09
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 02.03.2023, 12:43
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.03.2023, 14:57
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 02.03.2023, 17:26
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.03.2023, 18:28
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 02.03.2023, 21:08
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.03.2023, 10:15
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 03.03.2023, 21:49
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.03.2023, 12:35
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 04.03.2023, 17:55
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.03.2023, 11:52
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 05.03.2023, 21:17
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.03.2023, 11:22
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 27.03.2023, 17:45
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.03.2023, 12:03
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Jamil Anwar - 05.04.2023, 15:29
RE: Marzec 1972 | Trefny Lelek to... trefny wybór | Jamil & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.04.2023, 10:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa