• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie

[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgesim
#9
18.12.2025, 21:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2025, 21:55 przez Urd Nordgesim.)  
Spokój przeciwniczki tylko dosypywał węgla do pieca. Wygięte w krzywy uśmiech usta, takie cwaniaczki trzeba było zgniatać jeszcze szybciej, niż ich polane miodem ostrze odsłoni swoją prawdziwą naturę. Była gotowa… na wiele. To spotkanie trzeba było zetrzeć spod tej jasnej czupryny, podobnie jak uśmieszek z pięknej buźki.

W głowie już opracowywała plan ucieczki, skóra niestety pozostała u Bryndzusi, a chciała wziąć wyliniałe futro starej babki, tak na wszelki wypadek. Szkoda, że była mądra po szkodzie. Oby nie była martwa w niedługim czasie.

To był główny powód, dla którego słowa Ceolsige dotarły do niej z opóźnieniem.

rodzina

- Nie jesteśmy spokrewnione płotko… - syknęła, chociaż nie mogła mieć pewności. Blond kosmyki, może Nordgesim na nią na kogoś nasłał, żeby w końcu pozbyć się zakały rodu, kukułcze pisklę wrzucone do jego gniazda podstępem całkiem intratnej umowy między rodzinami?

siostrzaną miłością…

- Nie jesteś moją siostrą - znała Brynję lepiej od samej siebie. Jej śmiech, słowa których by użyła, jej zapach, pływy jej nieuczesanych myśli.

sześć lat…?

Gdzie niby była sześć lat temu? Wszak już wtedy unikała rodziny jak mogła, chociaż… nie… Święta w Anglii. Yule. Śnieg. Ciastka. Fałszywe uśmiechy fałszywy ciotek. Siostrzana miłość.

Zmrużyła oczy, próbując dostrzec łączącą ich nić, chociaż w tak bliskim kontakcie, było to bardzo, bardzo trudne. Nie zamierzała zabierać różdżki. Musiała najpierw pomyśleć.

- Dałaś mi całusa pod jemiołą… - podjęła łagodniej wciąż podejrzliwie, doszukując się w jasnych oczach odpowiedzi. W akcencie. W tej bucie, pewności siebie, która zbyt dosadnie ocierała się o brawurę. A jednak, jeśli to ona… to rzeczywiście… wyrosła. Sześć lat. Kosmiczna różnica.

W końcu podjęła decyzję i odepchnęła się do Ceolsige znajdując pion pół metra od niej. Wciąż chłodna, choć już może nie otwarcie wroga.

- Nie jesteśmy rodziną. Może i masz w sobie krew Nordgesimów, ale ja nie. - odpaliła od razu. Jeszcze te kilka lat temu robiła dobrą minę do złej gry, jeszcze te kilka lat temu grała według zasad narzuconych jej przez ojca. - Niemniej… Ceolsige? - jej ton momentalnie powrócił na tory słodkiego łepku. Urd szła pozornie tylko w chaosie, niczym pijana mistrzyni docierając do barku tego małego pływającego apartamentu. Wciąż trzymała w rękach różdżkę, wciąż była czujna. Wciąż jej ruchy mogły być miękkie na pokaz.- Myślałam, że prędzej spotkamy się na ślubie, albo pogrzebie. Wiesz jak to jest z rodziną. Zwłaszcza taką zagraniczną. Co tu robisz? Na co polujesz? - Rum, trochę lodu, cytryna. Trzeba było się w końcu nawodnić.

Jak odeszła kilka kroków od dziewczyny, musiała przyznać sama przed sobą, że jest nie do skojarzenia dla niej z przeszłą kuzyneczką pałętającą się pod nogami raz na rok, raz na dwa lata. Wróciła trochę żarłoczność w myślach, które towarzyszyły jej wcześniej. Teraz, gdy instynkt samozachowawczy nieco przyciszył swoje alarmy. Och teraz jakby się znalazły od jemiołą, pocałowałaby ją zdecydowanie inaczej. Dłużej. W co tylko by chciała. Szkoda. Szkoda wielka, że Ceolsige jest tu kelnereczką, a nie jednym z gości. No i mógłby być też grudzień, żeby rozwieszali jemiołę. Biednemu zawsze wiatr w oczy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (2210), Urd Nordgesim (2682)




Wiadomości w tym wątku
[Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 24.09.2025, 20:26
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 25.09.2025, 07:30
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 28.09.2025, 20:04
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 29.09.2025, 18:59
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 05.11.2025, 00:15
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 15.11.2025, 12:50
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 04.12.2025, 23:09
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 05.12.2025, 17:44
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 18.12.2025, 21:53
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 23.12.2025, 15:13
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 04.01.2026, 13:20
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Ceolsige Burke - 04.01.2026, 15:30
RE: [Lato 1963 Ceolsige & Urd] Jakże często zda mi się, że łowie - przez Urd Nordgesim - 07.01.2026, 12:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa