• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem

[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#11
19.12.2025, 15:53  ✶  
– Co miałabyś ochotę ugotować? – spytał Christopher, może ot wiedziony autentyczną ciekawością, a może na moment zapominając, że w sumie to był jednak projektantem, nie kucharzem, i gdyby faktycznie chciał udzielać lekcji, powinien wcześniej spędzić trochę czasu nad książką kucharską. W gruncie rzeczy obie opcje były równie prawdopodobne. – Oczywiście, że nie. Byłem szybki niby strzała i przebiegły jak wąż Slytherinu, umykałem jej przez całe dwa tygodnie w wyjątkowo skuteczny sposób. A potem jemioła znikła i dziewczyna straciła zapał.
A poza tym schował się w krytycznym momencie w schowku na miotły, w którym utknął, ale i tak było to warte tamtej ucieczki. Owszem, Puchoneczka była ładna, ale była też dwa lata młodsza i miała naprawdę pusto w głowie. To drugie niby czyniło ją niezłą kandydatką na dziewczynę, jednak ta cała desperacja… poza tym koledzy pewnie śmialiby się z niego, gdyby zaczął spotykać się z kimś z Hufflepuffu. W dodatku jąkała się w chwilach zdenerwowania i siedemnastoletni Christopher nie miał zwyczajnie cierpliwości, aby czekać, aż powie wszystko, co ma do powiedzenia. Teraz, gdyby uważał, że ktoś jest tego wart, byłby pewnie bardziej wyrozumiały, ale bycie nastoletnim, bogatym chłopcem, w dodatku w Slytherinie rzadko sprzyjało rozwojowi altruistycznych postaw wobec uczniów innych Domów.
– Ja nie byłem na zewnątrz długo, ale ta chmura źle wpłynęła na płuca. Zalecono mi przechadzki na świeżym powietrzu, o zgrozo – westchnął Christopher, który w mieście czuł się jak ryba w wodzie, za to w lesie stawał bardzo niepewny i odwiedzał go głównie w poszukiwaniu inspiracji. – Chociaż rozważam wyjechanie na parę dni z miasta, jeśli trzeba będzie, nawet do jakiegoś… o zgrozo… mugolskiego kurortu.
Tutaj było zbyt ciężko pracować, jego mieszkanie wyglądało okropnie, na kupno nowego w tym zamieszaniu nie miał głowy, a poza tym Rosier zwyczajnie dbał o swoje zdrowie, nawet jeżeli nie obsesyjnie. Nie chciał, aby ta sadza odcisnęła na jego ciele trwałe piętno. Nie spytał nawet Victorii, jak u niej, bo zakładał, może głupio, że Lestrangowie zadbali, by dostała stosowne specyfiki. Chwilowo zaś podsunął jej herbatę, gdy woda się zagotowała i do tego słoik miodu, którego sam chwilę temu dodawał do wody, gdyby miała ochotę osłodzić nią herbatę.
– Fąfel, został jeszcze sok malinowy? Podaj panience Victorii – zarządził, sam wracając do stołu i jedzenia puddingu, który faktycznie był przepyszny. Rozpływał się w ustach, a czekoladowa polewa świetnie do tego pasowała. – Widzisz, trzeba było zaręczyć się ze mną, nie z moim kuzynem, mogłabyś domagać się ode mnie regularnych puddingów – rzucił lekko, ot żart, który lubił powtarzać, gdy faktycznie była zaręczona z jednym z jego kuzynów. Potem, po jego śmierci, głupio było coś takiego mówić: ostatecznie… zginął krewny Christophera. Ale kiedy minęło trochę czasu, dziwna niepewność, która zagościła w sercu Christophera i może trochę bólu, choć nie był z krewnym aż tak blisko, przeminęły, a na jej palec znów trafił pierścionek, rzucił taką uwagę raz czy dwa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (3717), Victoria Lestrange (3830)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 15.12.2025, 21:55
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 15:58
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 16:11
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 19:23
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 23:33
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 01:06
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 17.12.2025, 11:00
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 23:15
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 18.12.2025, 12:08
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 18.12.2025, 21:30
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 19.12.2025, 15:53
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 20.12.2025, 13:41
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 20.12.2025, 19:24
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 21.12.2025, 01:21
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 21.12.2025, 20:18
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 22.12.2025, 13:43
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 25.12.2025, 10:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa