• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[1.10.1972] Grzane wino

[1.10.1972] Grzane wino
Kolorowy ptak
Umrzesz ty. Umrą wszyscy bliscy twoi. Potęgi upadną. Jedno tylko żyć będzie przez wieki - poległych wojenna chwała.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód

Alexander Aristov
#2
20.12.2025, 11:46  ✶  
Takie podejście Alexander po prostu uwielbiał. Sam akurat przebywał w Londynie, miał kilka spotkań do odbycia, trochę rzeczy do zrobienia, rozmów do przeprowadzenia, informacji do wyciągnięcia. No i była to też dobra okazja, aby uciec od wrzeszczącej mu do ucha Yeleny. Ta "narzeczona" była najgorszą/najlepszą osobą, która mu się przytrafiła. Napisanie, że rzeczą byłoby obraźliwe, a przecież Alexander ostatnie co chciał to ją obrazić... prawda? Prawda?
Więc gdy już załatwił wszystko co miał do załatwienia zostało mu tylko jedno do zrobienia. Zachlać pałę. Może do nieprzytomności, jeśli dobrze pójdzie. Albo po prostu napić się czegoś dobrego, czegoś... mocnego. Pogadać z barmanem... który okazał się barmanką. No cóż. Można i tak. A nóż dowie się czegoś nowego, czegoś interesującego. Więc kiedy wszedł do Kotła, natychmiast pokierował się w stronę baru, przy którym stała już jakaś kobieta, wybierając sobie coś do picia. Od tyłu wyglądała... No cóż, zwyczajnie. W zasadzie to każda kobieta wyglądała dla Alexandra zwyczajnie, po tym jak poznał Yelenę. Cholerna kobieta. Co ona zrobiła z jego mózgiem? Oczywiście nikomu przecież o tym nie powie. Za dużo ryzykował. Wolał wszystko zostawić dla siebie.
Stanął więc po prawej stronie kobiety, przesunął dłonią po swojej twarzy i uśmiechnął się delikatnie. Uśmiech jednak nie objął jego zimnych oczu. Było w tym uśmiechu coś niepokojącego, ale Alexander czekał cierpliwie, aż ta wybierze sobie coś do picia. On osobiście nie miał ochoty na grzaniec. Tam skąd pochodził taka pogoda to... nie pogoda. Zaznał mrozów znacznie gorszych, chłodu przenikającego kości, zamrażającego krew w żyłach.
-Dobry? Nie za słodki? - zagadnął z tym swoim rosyjskim akcentem, gdy tamta wzięła spory łyk grzańca. No. Chyba jednak potrafiła pić. To może być ciekawe, przypadkowe spotkanie. W końcu Alexander przeniósł swoje spojrzenie na barmankę. -Whisky poproszę.
W końcu tu nie chodziło o to jaki trunek. Ważne żeby trzepał. A Alexandrowi jako osobie uzależnionej... No dobra. Może nie to, że było wszystko jedno, bo likierów nie tykał. Choć rum, burbon, whisky, czy wódka... No wiadomo o co chodzi.
Gdy w końcu dostał swoją szklankę, podniósł ją powoli do ust, patrząc na swoją nową towarzyszkę, i... opróżnił szkło jednym, potężnym haustem. Uderzył palcami w blat baru, dając barmance uniwersalny znak, do polania mu kolejnej kolejki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (2713), Faye Travers (1827)




Wiadomości w tym wątku
[1.10.1972] Grzane wino - przez Faye Travers - 17.12.2025, 09:33
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Alexander Aristov - 20.12.2025, 11:46
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Faye Travers - 21.12.2025, 13:57
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 14:49
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Faye Travers - 22.12.2025, 22:04
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 13:12
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Faye Travers - 04.01.2026, 12:33
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Alexander Aristov - 04.01.2026, 15:54
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Faye Travers - 20.02.2026, 11:47
RE: [1.10.1972] Grzane wino - przez Alexander Aristov - 21.02.2026, 11:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa