• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość

[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość
Kolorowy ptak
Umrzesz ty. Umrą wszyscy bliscy twoi. Potęgi upadną. Jedno tylko żyć będzie przez wieki - poległych wojenna chwała.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód

Alexander Aristov
#2
21.12.2025, 13:18  ✶  
Petersburg był ogromnym miastem i rzeczywiście łatwo było się w nim zgubić. Tylko dlaczego to on miał znaleźć jakąś gówniarę, która не говорила ни слова по-русски? Co za upierdliwość z tymi babami. Jednak to był rozkaz od ojca. A jego rozkazu były...No były. Nie można było ich obejść, zlekceważyć. Ojciec był jak prawdziwy dyktator i choć Alexander nie lubił tego jego podejścia to wiedział, że ma ono sens. Jeśli przyprowadzi dziewczynę całą i zdrową do domu, to może te negocjacje będą bardziej korzystne niż początkowo sądzili. I jako posłuszny żołnierz w walce ojca, w swojej własnej walce, wyruszył na poszukiwania tej całej Bra... Bri... Br... Brenny! O właśnie! Brenna. Co za dziwaczne imiona nosili w tej Anglii. Jak trzeba nienawidzić własne dziecko, żeby dać mu tak na imię. Alexander pokręcił głową z niedowierzania i opuścił dom. Lepiej, żeby się jak najszybciej odnalazła.
Więc Alexander przemierzał ulice magicznego Petersburga, spokojnie uważnie, dopytując kilka osób czy nie widzieli może jakiejś dziwnej czarownicy pytającej o drogę. Jak się za chwilę okazało, była taka co nie potrafiła słowo po ludzku wypowiedzieć, biegała to tu to tam, a potem... Potem po prostu zniknęła i nikt jej nie widział.
сука! - warknął do siebie kiedy zaczynało się już ściemniać. Szukał jej już... Sam nie wiedział jak długo. Miał już szczerze dość tego całego zamieszania, chciał wrócić do domu. Był poirytowany, zmęczony, zgrzany tym ciągłym chodzeniem. Stanął więc pod jakimś pomnikiem, oczywiście, że był to pomnik komunistyczny. Większość pomników, która się ostała po rewolucji, została zamieniona na odpowiedniki komunistyczne. Jako, że alexander był czystej krwi to nie bardzo mu to całe braterstwo i ta cała równość, pasowały. Nie było równości. Była siła, władza i potęga. Pokręcił jednak głową do swoich myśli i spojrzał w niebo, wzdychając cicho. Musi się wziąć za szu...
-блядь. Что это должно означать? - wyrzucił z siebie na głos, kiedy w końcu zauważył, że na pomniku, o który dopiero co się Alexander oparł, ktoś stał. Nikt raczej nie zwracał na to uwagi, bo mało kogo obchodził ten pomnik? Ludzie którzy tu mieszkali widzieli go już tyle razy, że nie musieli jakoś specjalnie się mu przyglądać. Po prostu tam... był.
Jednak tym razem zdobiła go ludzka postać. Kobiety, młodej, która idealnie pasowała do opisu, którego dostarczył mu ojciec.
-Brenna? Co ty do cholery robisz na pomniku? Złaź zanim ktoś ściągnie Cię siłą. Jestem Alexander. Alexander Aristov.
I tyle. To powinno wystarczyć. Załatwić sprawę. Zabiera ją do domu i niech tam wraca do tej swojej Anglii, do Londynu czy innego dziwnego miasta. Zanim wpakuje się w znacznie większe kłopoty niż łażenie po pomniku. Alexander nie wiedział jak w Londynie, ale w Petersburgu, zwłaszcza po zmroku, na niektórych ulicach potrafiło być rzeczywiście bardzo niebezpiecznie. A on nie miał zamiaru się bawić po nocach w jakieś dziwne podchody i wracanie okrężnymi drogami. Im szybciej wrócą, tym lepiej dla nich obojga.
-No już. Nie mamy całego wieczora. Twój ojciec się martwi. - powiedział Alexander szybko, choć w zasadzie to nie wiedział czy to prawda. To Aristov Senior podszedł do niego z prośbą o odnalezienie Brenny. Z jej ojcem nie widział się wcale, więc nie miał pojęcia jakim człowiekiem jest. Może wcale nie dbał o swoją córkę? W zasadzie nie zdziwiły się. Widział już niejedną taką sytuację. Machnął na to na razie ręką. Na nic mu takie myślenie. Nie teraz.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (3819), Brenna Longbottom (3456)




Wiadomości w tym wątku
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 20.12.2025, 21:38
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 13:18
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 13:34
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 14:20
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 15:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 15:41
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 22.12.2025, 22:29
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 12:04
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 23.12.2025, 18:07
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 19:01
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 25.12.2025, 09:31
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 27.12.2025, 12:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 27.12.2025, 20:37
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 29.12.2025, 13:32
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 29.12.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa