• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość

[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
21.12.2025, 13:34  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.12.2025, 13:39 przez Brenna Longbottom.)  
Gdyby zadał pytanie o jej imię na głos, pewnie z kamienną twarzą wyjaśniłaby, że tata bardzo lubi miecze, a poza tym Gryffindor kojarzył się mu z ogniem, i potem jeszcze zapomniała dokładnie wyjaśnić, co to ma wspólnego z imieniem. Ale były to tylko myśli Alexandra, w dodatku gdy się odezwał – sprawiając, że Brenna, która wdrapała się na konia za plecy nieznanego jej bohatera rosyjskiego, czarodziejskiego świata, spojrzała na niego z góry – też nie miała pojęcia, co do niej w tym dziwnym, szeleszczącym języku mówi. Mógł ją na przykład obrażać albo wyklinać za chodzenie po miejscowych pomnikach.
Zaraz potem padło jednak jej imię, wypowiedziane z mocnym akcentem, i rozpromieniła się jak małe słoneczko, bo wyglądało na to, że oto natrafiła na jedną z osób, które zostały posłane na jej poszukiwania. Może powinna być bardziej podejrzliwa, ale nazwisko brzmiało znajomo, zdaje się, że jakiś Aristov miał być na dzisiejszym spotkaniu rodziców, a poza tym wątpiła, by przypadkowi porywacze młodych dziewcząt zgadli jej imię i jeszcze mówili po angielsku.
– Sprawdzam, czy da się go ukraść. Zawsze chciałam mieć własnego konia, takiego jak mają rycerze. Chociaż trzeba by go przemalować na biało – odparła radośnie po angielsku, nieco głośniej, żeby mógł ją usłyszeć mimo dzielącej jej odległości. – E tam, kto by tutaj za mną wlazł?
A potem pochyliła się trochę, i uśmiech zamienił się w wyraz zamyślenia.
Otóż miała rację, bo wejść na ten pomnik niewątpliwie było trudno – i pewnie dlatego ten i ów na nią spojrzał z niedowierzaniem czy nawet oburzeniem, być może podyktowanym tym, że czarodziejki w Rosji raczej nie uczyły się wspinania, i w ogóle ich program edukacji był inny niż chłopców.
Ale zejść było jeszcze trudniej.
– Tata… tata to się pewnie martwi, ale ja bym się martwiła mamą… – westchnęła. – Ten, odsuniesz się trochę? Bo jak tak patrzę, to sobie myślę, że jeśli stąd spadnę, nie chcę wylądować ci na głowie. Jak coś to mam wprawę. W spadaniu. Nie lądowaniu na cudzych głowach. Chociaż to też się zdarzyło.
Na głowie biednego Prewetta dodajmy. Chyba że liczyć też drugiego Prewetta, ale na niego skoczyła absolutnie celowo, żeby go wywrócić… w każdym razie bardzo nie chciała przypadkiem połamać Alexandra, bo jeszcze okazałoby się, że wywołała jakiś incydent międzynarodowy, albo przynajmniej ktoś się wnerwi i zepsuje ten cały interes z dostawami.
A potem chwyciła jedną rękę ramię bohatera rosyjskiego, by zsunąć się najpierw z konia na postument, a potem zeskoczyć z postumentu na ziemię.

af, na ile zgrabnie to złażenie wyjdzie
Rzut PO 1d100 - 11
Akcja nieudana


Nie poszło do końca tak, jak zamierzała.
Z konia owszem, zlazła, za to gdy zeskoczyła z postumentu, straciła równowagę i padła na kolana, u stóp Alexandra. Z nieprzyjemnym odgłosem i cichym sykiem, który wydała w chwili, w której rozbiła sobie kolano. Uniosła je, teraz przyjmując pozycję, jaką przyjąłby rycerz oddający hołd lenny zwierzchnikowi, tyle że ona zamiast oddać rzeczony hołd, klęcząc na jednym kolanie, zerknęła na drugie kolano, całe we krwi. I westchnęła. Oj, trzeba będzie ukrywać to przed mamą...
- Cześć, miło cię poznać - przywitała się jednak zaraz, wyciągnęła ku niemu rękę, jakby chciała ją potrząsnąć, ale zaraz ją cofnęła. - A, przepraszam, nie chcę cię ubrudzić krwią.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (3819), Brenna Longbottom (3456)




Wiadomości w tym wątku
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 20.12.2025, 21:38
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 13:18
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 13:34
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 14:20
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 15:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 15:41
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 22.12.2025, 22:29
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 12:04
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 23.12.2025, 18:07
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 19:01
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 25.12.2025, 09:31
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 27.12.2025, 12:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 27.12.2025, 20:37
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 29.12.2025, 13:32
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 29.12.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa