• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
Pomóż mi zrobić ten milowy krok | kwiecień 1972 | Klubokawiarnia Nory

Pomóż mi zrobić ten milowy krok | kwiecień 1972 | Klubokawiarnia Nory
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mortimer Slughorn
#2
03.03.2023, 22:13  ✶  
Morty pewnie nie byłby zachwycony, gdyby ktokolwiek inny wyrwał go z bezpiecznych czterech ścian zagraconej w połowie ukończonymi wynalazkami i stosami papierów sypialni i kazał stawić się w zatłoczonej klubokawiarni (o której sam usłyszał dopiero z ust zapraszającego go przyjaciela, taki był z niego bywalec modnych miejsc), ale oczywistym było, że kiedy spotkanie proponował mu Castiel, to leciał jak na skrzydłach i ani trochę się nie przejmował, że psuło mu to ambitne plany realizowania kolejnych niemożliwych do zrealizowania pomysłów. Nora Nory wyglądała równie ciekawie w środku, co z zewnątrz, wchodził więc do jej wnętrza, łypiąc to na prawo, to na lewo, żeby wybadać klimat lokalu i ocenić, na ile swobodnie da radę się w nim poczuć - i pierwsze wrażenie było całkiem pozytywne. Nie protestował, gdy Cas składał zamówienie dla ich obu, bo po pierwsze sam nie miałoby kompletnie pomysłu na co mógłby mieć tu ochotę, a po drugie - było mu wszystko jedno, mógłby pić i wodę z kranu. Mógłby też bujać się na jachcie, chociaż wizja choroby morskiej wcale nie była atrakcyjna.
- Doceniam - przyznał więc, opierając się wygodnie o stół - No, chyba że przy okazji odkrylibyśmy na nią lekarstwo i zostalibyśmy idolami maryanarzy - dodał optymistycznie, zdecydowanie przeceniając swoje własne możliwości w tym zakresie, a choć jego myśli automatycznie powędrowały już w tamtym kierunku, przywołał się do porządku i skupił uwagę na podekscytowanych oczach Castiela. I jego słowach, na które pokiwał twierdząco głową. - Dobrze wiesz, że dla twoich pomysłów mam asertywność gumochłona… Ale miejsce rzeczywiście miłe. Jasne. Likantropia. - odpowiedział, natychmiast potwierdzając że doskonale pamięta, czym zajmował się przyjaciel i aż poruszył się nerwowo na krześle, równie podekscytowany tą kwestią co rozmówca. Bardzo doceniał w nim to, że kiedy rzeczywiście miał jakiś interesujący interes, przechodził od razu do sedna bez owijania w zaklęcia i nie musieli tracić czasu na bzdurny small-talk. Uśmiechnął się szeroko, co wcale nie zdarzało mu się tak często, było więc szczerym potwierdzeniem narastającego w nim entuzjazmu.
- Wchodzę w ciemno - zapowiedział stanowczo, gotowy robić ten milowy krok i teraz, zaraz. Nie potrzebował szczegółów, by się zgodzić, ale nie zmienia to faktu, że miał ochotę o nich posłuchać. - Zamieniam się w Ucho Dalekiego Zasięgu. Znaczy, bliskiego, bo siedzisz tuż obok… - wymamrotał, gubiąc na moment wątek po tej skomplikowanej metaforze, aż w końcu machnął ręką, bo nie chciał tracić ani sekundy cennego czasu tego spotkania na nieistotne kwestie. - Och, po prostu mów. Słucham.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (644), Mortimer Slughorn (405)




Wiadomości w tym wątku
Pomóż mi zrobić ten milowy krok | kwiecień 1972 | Klubokawiarnia Nory - przez Castiel Flint - 02.03.2023, 13:07
RE: Pomóż mi zrobić ten milowy krok | kwiecień 1972 | Klubokawiarnia Nory - przez Mortimer Slughorn - 03.03.2023, 22:13
RE: Pomóż mi zrobić ten milowy krok | kwiecień 1972 | Klubokawiarnia Nory - przez Castiel Flint - 05.03.2023, 22:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa