• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light

[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#6
23.12.2025, 00:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.01.2026, 03:47 przez Astoria Avery.)  
Była kobietą, którą świat nauczył stać prosto - z uniesioną głową, wyprostowanymi ramionami i spojrzeniem, które rzadko zdradzało cokolwiek więcej niż chłodną pewność siebie. Astoria Avery od dawna wiedziała, jak funkcjonować samodzielnie, jak nie opierać się na cudzych dłoniach, nawet jeśli czasem bywały wyciągnięte w jej stronę. Niezależność była dla niej nie tylko wyborem, lecz koniecznością - pancerzem wykuwanym latami wśród oczekiwań, straty i ambicji. Umiała podejmować decyzje, ponosić ich konsekwencje i iść dalej, nawet wtedy, gdy wewnątrz wszystko domagało się zatrzymania. A jednak pod tą precyzyjnie skonstruowaną fasadą kryła się wrażliwość, którą starannie ukrywała przed światem. Była jak cienka warstwa szkła pod marmurem - niemal niewidoczna, lecz podatna na najmniejszy nacisk. Czuła intensywnie, głęboko, czasem aż zbyt mocno, dlatego nauczyła się dawkować emocje, zamykać je w sobie. Nie była zimna, była ostrożna. Wiedziała, jak łatwo pozwolić uczuciom wymknąć się spod kontroli i jak wiele potrafią odebrać, jeśli nie trzyma się ich na krótkiej smyczy. Jej siła nie polegała na braku słabości, lecz na umiejętności funkcjonowania mimo nich. Potrafiła być filarem dla galerii, dla nazwiska, dla własnej przyszłości, nawet wtedy, gdy nocami zmagała się z ciężarem myśli, których nie dzieliła z nikim. Nie potrzebowała, by ktoś ją ratował, potrzebowała przestrzeni, w której mogłaby oddychać bez konieczności udowadniania czegokolwiek. I paradoksalnie to właśnie ta samodzielność sprawiała, że jej bliskość była czymś wyjątkowym. Wyborem, nie potrzebą.
A jednak w takich chwilach, jak ta, pozwalała sobie na krótkie pęknięcia w zbroi. Na miękki uśmiech, który nie był maską. Na ciszę, w której nie musiała być doskonała, silna ani opanowana. Atreus nie zadawał zbędnych pytań. Doceniła jego wyrozumiałość w sposób, który nie potrzebował wielkich deklaracji ani przesadnych gestów. Prychnęło lekko na jego odpowiedź, bo tak, teraz była na wyciągnięcie ręki, ale przez większość czasu dzieliła ich przecież znaczna odległość. Nie drążyła jednak, nie miało to teraz znaczenia.
- Wiem - mruknęła, jakby wahała się, czy mówić dalej. - Po prostu egoistycznie chciałam, żeby to było pierwsze Yule bez smutku żałoby. Ale tak się chyba nie da.
Uniósł jej podbródek, a ona pozwoliła mu na to bez wahania. To drobne ustępstwo było w gruncie rzeczy deklaracją, że ufa, że nie musi uciekać spojrzeniem. Zastanowiła się nad jego pytaniem. W jej głowie pojawiły się pragnienia zbyt osobiste, zbyt delikatne, by wypowiadać je na głos bez ryzyka, że stracą swoją wartość. Chciała jedynie chwili, w której nie musiałaby być silna ani doskonała. Chwili bez spojrzeń pełnych litości, bez troski podszytej strachem, bez nieustannego przypominania, że coś w jej życiu pękło i już nigdy nie wróci do dawnego kształtu.
- Spokoju. Takiego wewnętrznego, w każdym aspekcie - odparła, bo było to najbliższe prawdy bez rozwijania tematu. 
Kątem oka dostrzegła jemiołę zawieszoną w przejściu do bocznego saloniku. Zanim zdążyła to przeanalizować, zanim w jej głowie pojawiły się wątpliwości albo znajome pytania, które zwykle psuły jej podobne chwile, sięgnęła po jego dłoń. Delikatny uśmiech pojawił się na jej twarzy niemal odruchowo i poprowadziła go kilka kroków dalej, pod sam próg saloniku, dokładnie tam, gdzie jemioła zawisła nad ich głowami. Zatrzymała się, unosząc spojrzenie tylko na moment, jakby chciała upewnić się, że naprawdę tam jest.
- Tradycję trzeba kultywować, prawda? - mruknęła i uniosła się na palcach. Jej dłonie powędrowały ku jego szyi, aż ramiona splotły się wokół niej i przyciągnęła go lekko do siebie. Pocałowała go powoli, delikatnie, ale z dozą czułości, którą okazywała tylko na osobności. Czuła od niego bijące ciepło, stabilność, której tak bardzo ostatnio jej brakowało. Kiedy w końcu się odsunęła, wciąż pozostając blisko, jej dłonie nie opadły od razu. Przez moment trzymała je na jego karku, jakby nie chciała jeszcze wypuścić tej chwili z rąk. W jej spojrzeniu pojawiło się coś łagodniejszego, mniej strzeżonego niż zwykle.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2175), Atreus Bulstrode (2112)




Wiadomości w tym wątku
[Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 09.12.2025, 05:20
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 09.12.2025, 09:56
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 10.12.2025, 09:46
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 17.12.2025, 00:50
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 22.12.2025, 17:26
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 23.12.2025, 00:24
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Atreus Bulstrode - 13.03.2026, 06:41
RE: [Yule 1968] When the dark half of the year cedes to the light - przez Astoria Avery - 18.03.2026, 02:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa