• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość

[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość
Kolorowy ptak
Umrzesz ty. Umrą wszyscy bliscy twoi. Potęgi upadną. Jedno tylko żyć będzie przez wieki - poległych wojenna chwała.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód

Alexander Aristov
#10
23.12.2025, 19:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.12.2025, 19:26 przez Alexander Aristov.)  
Gdyby Alexander o tym wiedział to tym bardziej powiedziałby jej, aby nie dobywała różdżki. Tamci nie grali fair, nie grali czysto. Czarnomagiczne zaklęcia były dla nich chlebem powszednim. Więc bez skrupułów rzucili by na nich zaklęcie torturujące. Albo i gorzej. Najlepiej było to załatwić za pomocą bardziej... prymitywnych metod. Z użyciem siły własnych mięśni, głowy i strategii. Zupełnie jak antyczni bohaterowie, stawający na przeciwko przeciwności, które spotykały ich w ich życiach. Jak Hektor, albo Parys. Parys! Parys, któremu bogini Nemezis rzuciła pod nogi złote jabłko, powodując spór między boginiami, o to która jest najpiękniejsza. A on wybrał Brennę. To znaczy Helenę Trojańską. Tylko w tej opowieści Alexander nic nie wybierał, był raczej zmuszony. No i to nie był upadek Troi, a bójka w ciemnym zaułku...
Analogia o kant dupy rozbić, ale wiadomo o co chodzi. Wszystko wiązało się ze sobą, jak supeł na nitce Ariadny, czy jakoś tak. W każdym razie... Szybko położyli jednego z facetów do spania, mogli mu nawet poczytać na dobranoc, jednak Alexander wolał mieć pewność, że chłopak już nie wstanie... dzisiaj. Oczywiście. Tylko dzisiaj. Więc wymierzył kopnięcie prost w jego szczękę, gdy tamten wciąż zbierał się na ziemi. Nie mogli sobie przecież pozwolić na to, żeby zaszedł ich od tyłu, gdy oni będą się z pozostałą dwójką.
AF
Rzut Z 1d100 - 10
Akcja nieudana

Mogło mu to pójść zdecydowanie lepiej. Jeden, czy dwa zęby wyleciały z ust tamtego, gdy Alexandra noga spotkała twarz tamtego, ale niestety pozostał przytomny. A mogło to znacząco ułatwić całą tą... szamotaninę. Jedna w czasie, gdy Alex zajmował się jeszcze tym, który teraz liczył swoje zęby, które zostały w jego ustach, Brenna zajęła się kolejnym przeciwnikiem. W momencie, gdy Aristov odwrócił się do niej, aby jej pomóc, usłyszał głośne chrupnięcie, które mogło oznaczać tylko jedno. Baba złamała mu nos. Alexander zaśmiał się chłodno, patrząc na jego towarzyszkę. Cholera. Twarda była. Najwidoczniej lepiej nie zaczynać z nią bójek, bo jeszcze i jemu się dostanie.
Jednak nie powinien za bardzo skupiać się na niej, kiedy jeszcze jeden przeciwnik był na chodzie. Jednak Alexander był tak zajęty kopaniem leżącego i oglądaniem jak radzi sobie Brenna, że zapomniał zupełnie o tym, że ostatni facet nadal stał. Już miał zamachnąć, się odwracając w jego stronę, gd poczuł uderzenie w twarz. Nie było mocne. Nie było zwalające z nóg. Ale chłopak trafił Alexandra w twarz. Warga pękła, a Alex poczuł w ustach krew. Dał się głupio zaskoczyć i teraz ponosił tego konsekwencje. Jednak... Poczuł, że coś w nim rośnie. Jakieś takiego uczucie, którego dawno nie czuł. Zazwyczaj wszystko przyjmował z obojętnością, ale teraz... Teraz był zły. Robił się zły. Jak ten.. śmieć, śmiał go w ogóle dotknąć tymi brudnymi łapskami? Coś błysnęło, coś kliknęło w umyśle Aristova. Napluł tamtemu krwią prosto w twarz i szybko dopadł do niego.

AF
Rzut Z 1d100 - 100
Krytyczny sukces!


Jedno uderzenie, potem kolejne. Wystarczyły trzy, aby coś chrupnęło pod jego pięścią i nie był to nos. Popchnął tamtego na ścianę i zamachnął się jeszcze raz, ale... Zatrzymał się. Zawahał. Może to przez obecność Brenny, może jeszcze coś innego, ale nie mógł go tak skatować na jej oczach. Tak przynajmniej sobie wmawiał, zacisnął pięść i uderzył w ścianę, zaraz obok jego twarzy.
- пиздуй - wyrzucił z siebie, kiedy tamten osuwał się po ścianie nieprzytomny. W zasadzie w jaki sposób mieli wypierdalać, skoro ten do którego mówił leżał na ziemi znokautowany?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (3819), Brenna Longbottom (3456)




Wiadomości w tym wątku
[1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 20.12.2025, 21:38
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 13:18
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 13:34
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 14:20
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 21.12.2025, 15:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 21.12.2025, 15:41
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 22.12.2025, 22:29
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 12:04
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 23.12.2025, 18:07
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 23.12.2025, 19:01
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 25.12.2025, 09:31
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 27.12.2025, 12:02
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 27.12.2025, 20:37
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Alexander Aristov - 29.12.2025, 13:32
RE: [1962] Nic nie łączy ludzi lepiej niż kryminalna przeszłość - przez Brenna Longbottom - 29.12.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa