24.12.2025, 23:03 ✶
Miała wrażenie, że Lewis popełniał pewien błąd, prosząc o pomoc w kuchni bliżej nieokreśloną osobę rejwachową. Ta kuchnia bowiem, wcale nie była taka przestronna, a ich natomiast było dużo. Na domiar złego - wszyscy mieli chyba tendencje do zlatywania się na jedzenie jak muchy do lepu.
Był więc Lewis, główny kucharz. Była Nico, był Julian, pojawił się nawet Flynn i była też Asenka. Stała dwa kroki na McKinnonem i uważnie obserwowała pomarańcze, czając się na nie od dłuższej chwili aż wreszcie chyc - gdzieś pomiędzy jednym plasterkiem, który Lewis układał na kaczce, a drugim, zachachmęciła resztki owocu które wydawały się średnio przydatne do samego mięsa. Dla niej jednak były idealne, żeby sobie troszkę uszczknąć.
- Ty wiesz co, może faktycznie coś jest w powietrzu - zamlaskała, wygryzając cząstki za skórki. - Te całe przygotowania nieźle mieszają w głowie, bo mnie też się ostatnio śniły jakieś zaspy. Może nie takie efektowne jak twoje i na całe szczęście nie widziała buzi Tarpa w słoneczku, chociaż może powinieneś się też cieszyć, że to nie byłą jego dupa. Ale u mnie tak sypało we śnie śniegiem, że poszliśmy sobie lepić bałwanki przed Rejwachem. Potem ożyły i poszły napierdalać Wiwern.
Był więc Lewis, główny kucharz. Była Nico, był Julian, pojawił się nawet Flynn i była też Asenka. Stała dwa kroki na McKinnonem i uważnie obserwowała pomarańcze, czając się na nie od dłuższej chwili aż wreszcie chyc - gdzieś pomiędzy jednym plasterkiem, który Lewis układał na kaczce, a drugim, zachachmęciła resztki owocu które wydawały się średnio przydatne do samego mięsa. Dla niej jednak były idealne, żeby sobie troszkę uszczknąć.
- Ty wiesz co, może faktycznie coś jest w powietrzu - zamlaskała, wygryzając cząstki za skórki. - Te całe przygotowania nieźle mieszają w głowie, bo mnie też się ostatnio śniły jakieś zaspy. Może nie takie efektowne jak twoje i na całe szczęście nie widziała buzi Tarpa w słoneczku, chociaż może powinieneś się też cieszyć, że to nie byłą jego dupa. Ale u mnie tak sypało we śnie śniegiem, że poszliśmy sobie lepić bałwanki przed Rejwachem. Potem ożyły i poszły napierdalać Wiwern.
Open hand or closed fist would be fine
Blood is rare and sweet as cherry wine
Blood is rare and sweet as cherry wine