05.03.2023, 00:23 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.03.2023, 00:24 przez Brenna Longbottom.)
Sama Brenna, zajęta obserwacją kamieni, bo wbiła sobie do głowy, że te mogą być źródłem problemu, pewnie przegapiłaby bąbelki, które wyłapała Heather. Gdy Wood o tym wspomniała, Longbottom przypatrywała się wodzie podejrzliwie, w pierwszej chwili zakładając, że może pod spodem jest jakiś gaz albo rzucono na nią jakieś zaklęcie… Oczywiście, jeśli Heather tego nie zrobiła, zawołała głośno do Patricka i Mavelle, by i ich powiadomić o znalezisku Wood.
Tyle że szybko okazało się, że to nie był gaz.
To były utopce.
Brenna odruchowo uniosła różdżkę, po czym przypomniała sobie, że przecież nie może użyć magii. Wraz z tą świadomością przeszedł ją dreszcz paniki. Potem uniosła kij, ale to, że walka z dwoma utopcami jedynie zaostrzonym kijem jest złym pomysłem też dość szybko przyszło jej do głowy. Okrzyk Patricka zresztą przełamał wahanie Brenny i kobieta ruszyła biegiem w ślad za nim, licząc, że ciała w zapewne dość sporym stanie rozkładu, nie będą poruszały się tak szybko, jak oni.
Potrzebowali zwiększyć odległość na tyle, by użyć magii. Bo nie, Brenna nie planowała uciekać ogólnie z Mokradeł i chyba nikt z obecnych nie planował ot tak zostawić tej całej sprawy. Mokradła były w tej chwili pułapką na nieszczęśników, którzy się tu teleportują – nie wspominając już o tym, że utopce mogły zabić każdego, kto znajdzie się w pobliżu. Ale musieli się przygotować.
Plan z ogniem był doskonały i jej też przyszło do głowy, aby spróbować podpalić kij. Ale najpierw…
- Próbuję z dziurą w ziemi, może uda się je wciągnąć w pułapkę – rzuciła, gdy tylko magia znów zaczęła działać. Może i sama magia przestanie działać, ale jej wcześniejszy efekt chyba powinien pozostać… Brenna cisnęła plecak na ziemię, a potem wycelowała w glebę. Za pomocą kształtowania próbowała wybić dziurę w ziemi. A jeśli czar by zadziałał… chciała narzucić swoją kurtkę na tę dziurę. Liczyła, że utopce nie są na tyle inteligentne, by zrozumieć, że to pułapka i przynajmniej jeden w nią wpadnie.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Kształtowanie, dziura.
Zaklęła pod nosem, gdy czar nie zadziałał - albo schrzaniła zaklęcie, albo trupy były na tyle blisko, że jeszcze wpływały na magię.
Tyle że szybko okazało się, że to nie był gaz.
To były utopce.
Brenna odruchowo uniosła różdżkę, po czym przypomniała sobie, że przecież nie może użyć magii. Wraz z tą świadomością przeszedł ją dreszcz paniki. Potem uniosła kij, ale to, że walka z dwoma utopcami jedynie zaostrzonym kijem jest złym pomysłem też dość szybko przyszło jej do głowy. Okrzyk Patricka zresztą przełamał wahanie Brenny i kobieta ruszyła biegiem w ślad za nim, licząc, że ciała w zapewne dość sporym stanie rozkładu, nie będą poruszały się tak szybko, jak oni.
Potrzebowali zwiększyć odległość na tyle, by użyć magii. Bo nie, Brenna nie planowała uciekać ogólnie z Mokradeł i chyba nikt z obecnych nie planował ot tak zostawić tej całej sprawy. Mokradła były w tej chwili pułapką na nieszczęśników, którzy się tu teleportują – nie wspominając już o tym, że utopce mogły zabić każdego, kto znajdzie się w pobliżu. Ale musieli się przygotować.
Plan z ogniem był doskonały i jej też przyszło do głowy, aby spróbować podpalić kij. Ale najpierw…
- Próbuję z dziurą w ziemi, może uda się je wciągnąć w pułapkę – rzuciła, gdy tylko magia znów zaczęła działać. Może i sama magia przestanie działać, ale jej wcześniejszy efekt chyba powinien pozostać… Brenna cisnęła plecak na ziemię, a potem wycelowała w glebę. Za pomocą kształtowania próbowała wybić dziurę w ziemi. A jeśli czar by zadziałał… chciała narzucić swoją kurtkę na tę dziurę. Liczyła, że utopce nie są na tyle inteligentne, by zrozumieć, że to pułapka i przynajmniej jeden w nią wpadnie.
Rzut PO 1d100 - 3
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Kształtowanie, dziura.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.