• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[11.10.1972] Red, red wine

[11.10.1972] Red, red wine
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#9
29.12.2025, 10:03  ✶  
W świecie czarodziejów sny prawie nigdy nie były "tylko snami". Przynajmniej nie dla Wróżbitów - od nich zaraz dowiesz się, że umrzesz przy następnej pełni księżyca, w jakiś bolesny sposób i nikt nie odnajdzie twojego ciała, więc twój grób pozostanie tylko symbolicznym pomnikiem. Chyba że byłby to wujek Morpheus. Jego przepowiedniami Jessie by się faktycznie przejął.
Mugole również szukali znaczeń snów, ale dla nich najczęściej były to po prostu twory wyobraźni, które miały raczej małe szanse na urzeczywistnienie, a wydarzenia, będące podobne do tych ze znów, były raczej zbiegiem okoliczności, niż faktycznym powiązaniem.
Kto nie czuje się przytłoczony po tym pandemonium?, znalazłoby się pewnie kilku takich, ale rozmawianie o nich raczej nie było dobrym pomysłem. Nie w miejscu publicznym i nie w momencie, w którym chciało się zachować przyjazną atmosferę.
-Kiedy za często o czymś myślisz, rzeczy dookoła ciebie zaczynają za bardzo to przypominać. Nawet w snach - tak jak powiedziała Hestia. -Może twój sen próbuje ci powiedzieć, że nadal to przeżywasz, chociaż może ci się wydawać inaczej? - w końcu był w tym mieście, ale jakby go nie było, skoro nie zostawiał śladów, prawda? -Może potrzebujesz jakiegoś dłuższego odpoczynku? Jakiś masaż albo coś w tym stylu?
Może jeśli Hannibal tak faktycznie się zrelaksuje, to przestanie o tym myśleć i "ruszy dalej", jak to się czasami mówi?

Na pytanie Hannibala wzruszył ramionami. Po tamtym śnie cały dzień się zastanawiał, kim mogły być tamte dwie postacie, ale nie przychodziła mu do głowy żadna myśl, która by mu to wszystko rozjaśniał. Westchnął.
-Racja, nie muszą - powiedział do Hestii. -Pewnie wszyscy potrzebujemy jakiegoś wyjątkowo skutecznego odprężenia, czy coś.

Sen Hestii był taki... sympatycznie zwyczajny. Bez ognia, bez zniszczenia, bez jakichś tajemniczych postaci, do których Hestia chciałaby dotrzeć, ale nie była w stanie się ruszyć. Po prostu Hogwart, Wielka Sala, śnieg i sanki. Miło się tego słuchało, szczególnie gdy potrafiło się to jeszcze wyobrazić. I jeszcze Quidditch...
-Quidditch na sankach? To by mogło być bardzo ciekawe. I może nam wszystkim śni się śnieg, bo niedługo przecież będzie zima?

Pojawienie się Electry wywołało na jego twarzy szeroki uśmiech.
-Hej - przywitał się, a po Hestii jeszcze dodał. -Ostatnio każdemu z nas śniło się coś związanego ze śniegiem. Jeśli tobie też się coś takiego ostatnio śniło, może chcesz się podzielić? Frytki? - przesunął odrobinę swój talerz, żeby Electrze było wygodnie do niego sięgnąć, gdyby chciała się poczęstować.

Przez dalszą część rozmowy z jego strony zapadła cisza, podczas której po prostu patrzył na swoich przyjaciół, słuchając ich, chociaż jego wzrok co jakiś czas uciekał w stronę jednej osoby, za co sam siebie karcił w myślach. Skupił się trochę bardziej na swoich frytkach i grzańcu, którym omal się nie zakrztusił, kiedy padło hannibalowe pytanie. Odstawił kubek, przełknął to, co miał w ustach i odkaszlnął kilka razy.

Czy był ktoś, kogo chciałby pocałować pod jemiołą? Oczywiście, że tak, ale zdecydowanie nie chciał i nie powinien mówić tego teraz na głos. Oczywiście, że trochę za często sobie to wyobrażał, kiedy nie skupiał się na czymś innym, a czasami o tym śnił, żeby obudzić się w gorzkiej rzeczywistości. I nawet teraz w jego głowie pojawiła się aż za bardzo romantyczna scena z nim i z nią pod jemiołą.
-Może pierwsze opowiesz? - zaproponował, sięgając po dwie frytki naraz.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (1072), Hannibal Selwyn (2066), Henry Lockhart (1003), Hestia Bletchley (1635), Jessie Kelly (1811)




Wiadomości w tym wątku
[11.10.1972] Red, red wine - przez Hannibal Selwyn - 12.12.2025, 14:38
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Jessie Kelly - 12.12.2025, 21:32
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hestia Bletchley - 12.12.2025, 23:48
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hannibal Selwyn - 16.12.2025, 08:00
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Jessie Kelly - 16.12.2025, 22:23
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Electra Prewett - 25.12.2025, 13:05
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hestia Bletchley - 28.12.2025, 15:03
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hannibal Selwyn - 28.12.2025, 16:49
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Jessie Kelly - 29.12.2025, 10:03
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hestia Bletchley - 30.12.2025, 21:29
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Henry Lockhart - 03.01.2026, 22:26
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Electra Prewett - 06.01.2026, 21:09
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hannibal Selwyn - 12.01.2026, 15:53
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Jessie Kelly - 17.01.2026, 11:11
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hestia Bletchley - 18.01.2026, 02:01
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Henry Lockhart - 18.01.2026, 18:58
RE: [11.10.1972] Red, red wine - przez Electra Prewett - 14.02.2026, 22:05
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Hannibal Selwyn - 16.02.2026, 16:39
RE: [14.10.1972] Red, red wine - przez Jessie Kelly - 21.02.2026, 13:08
RE: [11.10.1972] Red, red wine - przez Hestia Bletchley - 26.03.2026, 17:02
RE: [11.10.1972] Red, red wine - przez Henry Lockhart - 29.03.2026, 15:41
RE: [11.10.1972] Red, red wine - przez Electra Prewett - 31.03.2026, 22:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa